Ranny błąkał się po wsi

Wojtek Mierzwiński
Wypadek wyglądał naprawde groźnie. Pijanemu kierowcy na szczęscie nic się nie stało, ale tragedia była blisko.
Wypadek wyglądał naprawde groźnie. Pijanemu kierowcy na szczęscie nic się nie stało, ale tragedia była blisko.
Region. Skasowane auto zauważył kierowca, który jechał od Kałęczyn do Wiśniowa Ełckiego. W zniszczonym daewoo nikogo nie było. Mężczyzna postanowił wezwać policję.

Statystyki

Statystyki

Podczas pierwszych 10 miesięcy tego roku w województwie policjanci zatrzymali 5.504 pijanych kierowców. Ci spowodowali 194 wypadków. Dla porównania w całym ubiegłym roku na drogach województwa policjanci złapali 6.824 pijanych szoferów. Ci byli sprawcami 219 wypadków. Od stycznia do końca października tego roku nietrzeźwi piesi spowodowali 40 wypadków, a przez cały ubiegły rok 59.

Ełccy policjanci złapali już w tym roku do wczorajszego popołudnia równo 200 nietrzeźwych szoferów. Pijakiem za kółkiem numer dwieście okazał się Jan L. Mężczyzna rozbił auto na drzewie i z wstrząśniętym mózgiem oraz złamaną nogą w kostce ruszył po pomoc do pobliskiej wsi!

Pusty wrak pod drzewem

Skasowane auto zauważył w środę wieczorem kierowca, który jechał od Kałęczyn do Wiśniowa Ełckiego. W zniszczonym daewoo nikogo nie było. Mężczyzna postanowił wezwać policję.

Kiedy patrol drogówki pojechał sprawdzić, co się stało, dyżurny ełckiej policji odebrał telefon od mieszkańca Kałęczyn. Opowiedział policjantowi, że tuż przed 22 do drzwi jego domu zastukał kompletnie pijany Jan L.

- Jan L. z widocznymi obrażeniami ciała powiedział mieszkańcowi Kałęczyn, że miał wypadek i potrzebuje pomocy. Nie wiemy, jak ze złamaną kostką przeszedł te kilkaset metrów. Mieszkaniec Kałęczyn szybko wezwał pogotowie i policję - wyjaśnia Monika Bekulard, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ełku. -

Okazało się, że pokiereszowany mężczyzna, który prosił o pomoc to kierowca porzuconego między Kałęczynami a Wiśniowem Ełckim daewoo. Jak ustalili policjanci, 46-letni Jan L. miał ok. 2 promili alkoholu w organizmie, gdy prowadził auto.

Mniej wypadków po pijaku

- Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, na łuku drogi uderzył w drzewo - dodaje rzecznik Monika Bekulard. - Jan L. ze złamaną nogą, wstrząśnieniem mózgu został odwieziony karetką do szpitala. Grozi mu do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat.

Jak mówi Andrzej Reszka z wydziału prewencji i ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, na szczęście na Warmii i Mazurach powoli spada liczba pijanych kierowców, którzy są sprawcami wypadków.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Prościej jest ściąć drzewo niż nie siadać pijanemu za kierownicę. Ciekawe rozumowanie. Czy rowy przydrożne też zasypać?

s
sałatka

I chciał uciec, ale nie udałosie

a
antyzielony

No i gdyby nie było drzew w okolicach dróg było by o wiele mniej wypadków śmiertelnych no ale naszym szanownym ekologom ważniejsze jest drzewo niż życie ludzkie

G
Gość

Przecież pijany na drodze za kierownicą to : w naszym kraju normalka .A co z drzewem , co na to ekolodzy obrońcy praw natury?