Raport na temat egzaminów zawodowych: Kucharz nie ma przyszłości

Julia Szypulska
sxc.hu
Udostępnij:
Uczysz się na kucharza małej gastronomii? Zastanów się, bo na rynku pracy jest zbyt dużo osób z takim zawodem.

Taki wniosek można wysnuć z analizy, jaką przeprowadziła Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Łomży po zakończeniu letniej sesji egzaminów zawodowych. W dokumencie znajdują się informacje na temat zdawalności egzaminów w poszczególnych zawodach oraz tego, które z nich są najpopularniejsze wśród uczniów. Rekordy popularności bije kucharz małej gastronomii, często wybierany jest także zawód sprzedawcy czy mechanika samochodowego. Dość popularny jest również technik informatyk.

Kucharz zna się na zawodzie

Autorzy raportu szczegółowo przyjrzeli się dwóm zawodom.
- Wybrano jeden zawód z zasadniczej szkoły zawodowej - kucharz małej gastronomii oraz jeden z techników i szkół policealnych - technik informatyk - mówi Agnieszka Muzyk, rzecznik prasowy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży. - Dlaczego akurat te? Bo są jednymi z najczęściej wybieranych. Byliśmy ciekawi, jak wygląda zdawalność oraz tego, na ile rynek pracy jest w stanie wchłonąć absolwentów.

W województwie podlaskim do egzaminu w zawodzie kucharza małej gastronomii przystąpiło 279 uczniów. Składał się on z części pisemnej oraz ustnej. Dyplom uzyskało 176 osób. Zdawalność wyniosła więc 72 proc. Uczniowie w stopniu zadowalającym potrafili wykazać się wymaganymi umiejętnościami. Jeśli chodzi o część praktyczną, nie mieli problemów z organizowaniem, prezentowaniem czy wykonaniem. Jedynie niewielkie trudności sprawiło im planowanie.

- Wyniki egzaminów są dobre - komentuje Agnieszka Muzyk. - Problem z tym zawodem leży gdzie indziej. Co roku szkoły z województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego wypuszczają setki absolwentów. Biorąc pod uwagę analizy dotyczące potrzeb rynku pracy można stwierdzić, że w tym zawodzie jest zdecydowanie nadprodukcja.

Informatycy słabo zdają

Odwrotnie jest z zawodem technika informatyka. Osoby z takimi umiejętnościami są poszukiwane przez pracodawców. Młodzież o tym wie i chętnie kształci się w tym kierunku. Do egzaminu zawodowego przystąpiło w województwie podlaskim 560 osób. Problem dotyczy jednak zdawalności. Tylko 54 proc. uczniów otrzymało dyplom. Dla wielu osób dość trudna okazała się część pisemna egzaminu, a zwłaszcza dokonanie analizy pracy systemu informatycznego na podstawie wyników przeprowadzonych testów.

- Podejmując decyzję o przyszłym kształceniu uczeń powinien wziąć pod uwagę nie tylko swoje zainteresowania - mówi rzecznik OKE. - Powinien pomyśleć, czy warto uczyć się 3 lata, a później nie móc znaleźć pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
A co tu się opłaca?
W tym kraju niewiele rzeczy się opłaca. Możesz mieć najlepszy zawód - nie masz plecków, tudzież kapitału i szczęścia - jesteś w ciemnej d**pce:)
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie