Razem pokonali chorobę

Julia SzypulskaZaktualizowano 
- Najlepsze jest w mamie to, że jak jej mówię: kliknij tutaj, to ona naciska zupełnie coś innego - żartuje Radek, ucząc mamy obsługi komputera. - Ale idzie jej już coraz lepiej. Nieźle z komputerem radzi sobie też pan domu, choć z racji wykonywanego zawodu kierowcy, nie ma na to dużo czasu.
- Najlepsze jest w mamie to, że jak jej mówię: kliknij tutaj, to ona naciska zupełnie coś innego - żartuje Radek, ucząc mamy obsługi komputera. - Ale idzie jej już coraz lepiej. Nieźle z komputerem radzi sobie też pan domu, choć z racji wykonywanego zawodu kierowcy, nie ma na to dużo czasu.
Teraz wychodzimy na prostą - cieszy się rodzina Anusiewiczów. - Szczęśliwie uporali się z chorobą 17-letniego Radka. A chłopak, choć przeszedł mnóstwo bolesnych zabiegów i operacji, zachował podziwu godną pogodę ducha.

Diagnoza brzmiała: guzy w mózgu. Dla rodziców wówczas 15-letniego syna było to jak wyrok.

- Pierwsze, co wtedy powiedziałam, to: Panie Boże, nie zabieraj nam go - wspomina Janina Anusiewicz. - Niech on przeżyje. Nieważne w jakim stanie, byle z nami był.

Uśmiech losu
Późniejsze leczenie rodzina wspomina jak drogę przez mękę. Jeździli od kliniki do kliniki, a specjaliści odmawiali zoperowania Radka. Powodem był brak odpowiedniego sprzętu. A czas naglił. Chłopak czuł się coraz gorzej. Imały się go choroby, pozornie niezwiązane z chorobą mózgu. Zrobiło się bardzo niebezpiecznie, kiedy zaczął tracić przytomność. W końcu jednak do Anusiewiczów los się uśmiechnął. Dostali namiary na klinikę w Sosnowcu, a tamtejsi lekarze niezwłocznie ustalili termin operacji.

- Miałem szczęście, bo akurat wtedy szpital dostał z USA specjalistyczny sprzęt do testowania - opowiada Radek. - Byłem drugą osobą, którą zoperowali z jego pomocą. W obu przypadkach wszystko dobrze poszło.

Przez cały czas czuwała przy nim mama i tata Zbigniew. Było to ważne szczególnie podczas pierwszych tygodniu po operacji, kiedy chłopak miał kłopoty z pamięcią. Nie mógł dopasować imion do twarzy, a także właściwie zbudować zdania. Myliły mu się zwłaszcza czasowniki.

- Zdarzało się, że prosiłem mamę: "usmaż mi tę pomarańczę", zamiast "obierz" - wspomina teraz z rozbawieniem 17-letni uczeń Liceum Ogólnokształcącego nr 2. - Miałem też trudności z koordynacją ruchów. Teraz jest już dobrze, choć często jeszcze różne rzeczy wypadają mi z rąk.

Wygrał dla rodziny i planów
Radkowi nie brakuje poczucia humoru i dystansu do siebie. I mimo, że musi uważać na zdrowie, powoli wraca do normalnego życia.

- Siłę do walki z chorobą dał mi przykład mamy, która kilka lat temu też wygrała z nowotworem - opowiada. - Pomyślałem sobie, że skoro jej się udało, to mnie również. Wiedziałem, że muszę przeżyć dla swojej rodziny - rodziców, dwojga starszych rodzeństwa i ich dzieci.

A także dla swoich planów życiowych. Radek chciałby w przyszłości studiować pedagogikę. Najlepiej w Krakowie. Na pewno przydadzą mu się doświadczenia wychowawcze związane z bratankami i siostrzenicą. Ma z nimi świetny kontakt.
Pasjami robi też zdjęcia nowym aparatem fotograficznym, który dostał od Fundacji Dziecięca Fantazja. "Bohaterką" większości obrazów jest jego dziewczyna Dominika. Ale pojawia się też np. mama z lubością... zaciągająca się papierosem.
Życie Anusiewiczów normalnieje. Rodzina kończy spłacać kredyty, które zaciągnęła na leczenie Radka. Ojciec chłopaka, od 30 lat kierowca PKS, spokojnie wyrusza w trasy. Mama zajmuje się domem i wnukami. A także zagłębia się w tajniki obsługi komputera.

- A co, też chcę być nowoczesna - śmieje się.

Z kolei Radek ma już mnóstwo planów związanych ze szkolnym kołem teatralnym "Antrakt".

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
s
suwalczanka

Fajnie, że się udało.Życzę dużo zdrówka Radkowi i jego całej wspaniałej rodzince.Pozdrawiam

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3