Redakcyjna debata. Chcemy rozwijać gospodarstwa? Trzeba zmienić system dopłat

Barbara KociakowskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Jak pomagać rolnikom, do kogo kierować pomoc? O tym m.in. dyskutowano podczas debaty poświęconej unijnej polityce rolnej po 2020 r.

Pomiędzy państwami a Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską trwa właśnie dyskusja, jak ma wyglądać unijna polityka rolna po 2020 r. Podczas debaty mówił o tym Filip Skawiński, reprezentujący przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Zwrócił uwagę, iż jednym z pojawiających się postulatów, o który zabiega m.in. polski rząd, jest wyrównanie dopłat bezpośrednich. Jednak nie należy robić sobie wielkich nadziei, bo KE mówi wyraźnie, że trzeba uwzględniać również koszty pracy. A one się różnią i to jest argument przemawiający za tym, że dopłaty raczej nie zostaną wyrównane. Wiadomo też, że budżet przeznaczony na wspólną politykę rolną będzie mniejszy – w Europie pojawiają się nowe problemy: kryzys migracyjny, zagrożenia bezpieczeństwa zewnętrznego – wojna na Ukrainie. Unia Europejska szuka pieniędzy na nowe działania, które do tej pory nie istniały, albo istniały w bardzo małym stopniu.

Widać też trend dotyczący dalszej ekologizacji rolnictwa - nałożenia na rolników kolejnych obowiązków mających na celu dbanie o krajobraz, środowisko naturalne.

– Jest natomiast zrozumienie co do tego, że wsparcie powinno być kierowane bardziej do małych i średnich gospodarstw – mówił Filip Skawiński.

I właśnie ten ostatni temat wzbudził wśród zgromadzonych osób najwięcej emocji. Krzysztof Banach, producent mleka i wiceprezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka zauważył, że już w PROW 2014-2020 przy finansowaniu premiowane są gospodarstwa mniejsze. – Ja mam około 200 krów i nie mogę składać wniosków na modernizację, mam za dużo bydła – mówił.

Jego zdaniem w Polsce jest miejsce i na małe, i na duże gospodarstwa. Duzi na pewno będą produkować mleko, małe gospodarstwa mogą np. próbować sił w ekologii. I jednym, i drugim należy pomagać. – Powinniśmy wspierać wszystkie gospodarstwa - mówił Marek Siniło, wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej. – Tylko w inny sposób gospodarstwa wysokotowarowe, a w inny małe lub ekologiczne. Teraz pojawiła się dla nich szansa - rolniczy handel detaliczny.

Mariusz Cylwik, zastępca dyrektora Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie
zwrócił uwagę, że średnia powierzchnia gospodarstwa w woj. podlaskim wynosi ok. 14 ha. Małym gospodarstwom trudno jest się utrzymać z produkcji mleka. A strukturę obszarową trudno jest poprawić, bo są dopłaty i rolnicy, którzy już nie uprawiają ziemi, nie chcą jej sprzedawać.

– W każdej wsi są trzej gospodarze, którzy dzierżawią ziemię od reszty mieszkańców – mówił Krzysztof Banach. – Ci drudzy nie pracują, a biorą pieniądze z dopłat i całkiem dobrze żyją. Dlatego nie scalamy gospodarstw

.

Witold Karczewski, wiceprezes firmy Contractus, zwrócił uwagę, że może teraz lepszym rozwiązaniem dla rolników byłyby dopłaty do produkcji, a nie do ziemi. Szczycimy się przecież tym, że jesteśmy pierwsi w Europie w produkcji drobiu, zajmujemy piąte miejsce w produkcji mleka oraz czołowe miejsce w produkcji wołowiny.

– Może już przyszedł czas, by zacząć płacić do produkcji, a nie do hektara, bo w ten sposób nigdy nie poprawimy struktury polskich gospodarstw – mówił. – Obowiązujący model dopłat bezpośrednich zdał egzamin, kiedy wchodziliśmy do Unii, ale teraz przyszedł czas, by pomyśleć o jego zmianie.

Zobacz też drugą część debaty: Fundusze europejskie dla Podlaskiego. Jak je wydawać z lepszym skutkiem dla wzrostu standardu życia w regionie

Pozostali rozmówcy także byli zgodni co do tego, że obowiązujący system dopłat bezpośrednich w pewnym sensie blokuje rozwój gospodarstw.

– Tak naprawdę byłoby potrzebne zweryfikowanie, kto jest rolnikiem, a kto właścicielem ziemi – mówił Ireneusz Żuchowski z Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży. – To są dwie odrębne rzeczy.

– Dopłaty powinny być wypłacane do produkcji, Podlaska Izba Rolnicza opowiada się właśnie za takim rozwiązaniem – poparł to stanowisko Marek Siniło.

Wszyscy rozmówcy byli również zgodni co do tego, że rolnicy – i duzi, i mali – potrzebują wsparcia. Bo można mieć nawet 10 hektarów i sobie radzić – przetwarzać żywność w swoim gospodarstwie i ją sprzedawać. Ala takim producentom trzeba pomagać łączyć się, tworzyć łańcuchy marketingowe, bo przecież nie zarobią sprzedając kiełbasę w swojej gminie.

– Zweryfikujmy, kto jest rolnikiem i pomagajmy tym, którzy zajmują się produkcją rolniczą – mówił Ireneusz Żuchowski.

Mariusz Cylwik zauważył, że dla mniejszych gospodarstw szansą może być rolniczy handel detaliczny, krótkie łańcuchy żywnościowe, rolnicy mogą zająć się produkcją żywności w warunkach domowych. Tylko to nie jest takie proste. Nie wystarczy wytworzyć, trzeba mieć zbyt. Trzeba rolnikom pomóc, stworzyć warunki do handlu – może jakieś centra logistyczne, skąd nasz zdrowy produkt podlaski mógłby trafić do Warszawy. To jest dobry, duży rynek. Na przykład ser koryciński w woj. podlaskim kosztuje 20 zł, w Warszawie minimum 50 zł.

– Uważam, że trzeba wspólnie podjąć działania – mówił Mariusz Cylwik. – Czemu nie postawić na nasze stare rasy świń takie jak złotnicka, puławska. Można uzyskać mięso wysokiej jakości i przerobić na wędlinę w typie szynki parmeńskiej, która kosztuje 150 zł za kg. Tymczasem nasza suszona szynka kosztuje w sklepie maks. 40-50 zł/kg. Na rynku jest nisza, ludzie szukają czegoś, co nie jest nafaszerowane chemią. Tylko tę jakość trzeba potwierdzić. Dla małych gospodarstw jest to wyjście. One muszą znaleźć niszę. Szansą może być agroturystyka powiązana z kulinariami.

Druga część debaty z udziałem Filipa Skawińskiego, naszego gościa z przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, poświęcona była funduszom na inwestycje dla woj. podlaskiego.

Wideo

Materiał oryginalny: Redakcyjna debata. Chcemy rozwijać gospodarstwa? Trzeba zmienić system dopłat - Gazeta Współczesna

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
g
gość
W dniu 18.02.2019 o 20:30, Monia21 napisał:

 Siemka panowie przedstawiam wam świetny portal randkowy : Darmowa rejestracja bez żadbych opłat– Ponad 1 000 000 użytkowników (70 % stanowią kobiety)– Satysfakcja gwarantowana– Kobiety szukające SEXU 

No mój knur jest mocno zainteresowany...

zgłoś
g
gość
W dniu 18.02.2019 o 18:53, wania napisał:

Rolnikowi to trzeba  godziwie zapłacić za produkcję i nie trzeba żadnych dopłat i sztabu  urzędników .

Szczególnie żywca w stanie zdechłym.

zgłoś
w
wania

Rolnikowi to trzeba  godziwie zapłacić za produkcję i nie trzeba żadnych dopłat i sztabu  urzędników .

zgłoś
w
wania

W biznesach  to konkurenta  trzeba zniszczyć to wtedy biznes  będzie opłacalny . tak jak to  unia robi z naszą gospodarką  sypie piach nam w tryby.

zgłoś
w
wania

W biznesach  to konkurenta  trzeba zniszczyć to wtedy biznes  będzie opłacalny . tak jak to  unia robi z naszą gospodarką  sypie piach nam w tryby.

zgłoś
w
wania

W biznesach  to konkurenta  trzeba zniszczyć to wtedy biznes  będzie opłacalny . tak jak to  unia robi z naszą gospodarką  sypie piach nam w tryby.

zgłoś
K
Karloss

Proponuje proste rozwiązanie, udowodnij że produkujesz na rynek to dostaniesz dopłaty, faktura sprzedaży jako załącznik do wniosku o dopłaty. Problem sam się rozwiąże.

zgłoś
b
były hodowca świń

Pogadali się spotkali pogadali i się rostali a problem został    Trzoda chlewna jest hodowana u polskich rolników przez zagraniczną firme     Bydło trza załatwic padliną    a producenci mleka sami się wykończą bo za dużo pracują  [[  ZDROWIA NIE MA GDZIE KUPIĆ

zgłoś
b
były hodowca świń

Pogadali się spotkali pogadali i się rostali a problem został    Trzoda chlewna jest hodowana u polskich rolników przez zagraniczną firme     Bydło trza załatwic padliną    a producenci mleka sami się wykończą bo za dużo pracują  [[  ZDROWIA NIE MA GDZIE KUPIĆ

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3