Region > Marek Gulan czeka na łaskę

(luk)
Udostępnij:
Policja interweniowała, gdy Marek Gulan, rolnik z Mierzynówki niedaleko Siemiatycz, chciał spotkać się w szkole ze swoim dzieckiem i porozmawiać z nauczycielami.

Mężczyzna twierdzi, że była żona utrudnia mu kontakty z dziećmi: Agatką i Michałem. Ciągle też nie wiadomo, czy będzie musiał 16 stycznia wracać do więzienia z czteromiesięcznej przepustki.

Marek Gulan został skazany za to, że wbrew woli sądu przez trzy lata nie oddał córki matce i sam ją wychowywał. W styczniu tego roku zgłosił się do odbywania kary, ale to dopiero pierwszy z wyroków. Sąd skazał go bowiem trzy razy za to samo przestępstwo, tylko popełniane w innym czasie. W sumie rolnikowi grozi kilka lat więzienia. Marek Gulan stara się o ułaskawienie, ale sądy dotąd nie były dla niego łaskawe. W tym miesiącu ma się okazać, czy jego sprawą zainteresuje się prezydent RP. Obecnie Gulan ma przerwę w karze, co dwa tygodnie jeździ do dzieci do Warszawy. Ale ostatnio miał przykre przejścia:

- Gdy zjawiłem się w przedszkolu i szkole dzieci, nie dopuszczono mnie do nich, wezwano policję, spisali mnie - opowiada. - Nie wiem, co będzie dalej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie