Regulacja Bugu nie jest priorytetem

(jsz)
Rzeka Bug jest dzika, co dla jej miłośników stanowi dużą wartość
Rzeka Bug jest dzika, co dla jej miłośników stanowi dużą wartość Jarosław Sołomacha
Czy Bug będzie częścią europejskiego systemu żeglugi śródlądowej? Sprawa jest otwarta. Regulacja akurat tej rzeki nie jest priorytetem dla rządu. Jest więc szansa, że zachowa ona swoją przyrodniczą wyjątkowość.

Takie wnioski wynikają z wyjaśnienia Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Poprosiliśmy o nie kilka tygodni temu. Wówczas pojawiły się bowiem doniesienia, że rząd wraca do pomysłu budowy drogi wodnej E40 łączącej Bałtyk z Morzem Czarnym. Jej elementem, na odcinku Warszawa-Brześć, miałby być Bug.

Jak czytamy w wyjaśnieniu, skierowanie transportu na rzeki to konieczność wynikająca z kilku europejskich dokumentów i porozumień.

W ich myśl, do 2030 roku 30 proc. transportu drogowego na odległość większą niż 300 km należy przenieść na inne środki, np. kolej bądź wody śródlądowe. Tymczasem te ostatnie są w Polsce bardzo zaniedbane. Według raportu NIK z 2014 r. aż 90 proc. z nich nie spełnia wymaganych prawem warunków użytkowania. Stąd konieczna jest ich regulacja. Koryta rzek należy pogłębić tak, by miały co najmniej 2,5 m głębokości. Dotyczyłoby to także Bugu, którego dno jest do tego stopnia zmienne, że w niektórych miejscach nie można przeprawić się nawet kajakiem. Jak pisaliśmy, wspomniane zamierzenia wzbudziły niepokój wśród miłośników tej rzeki i przyrodników. Według nich, prostowanie biegu koryta, likwidacja meandrów czy pogłębianie oznaczałoby nieodwracalne zniszczenie ekosystemu rzeki.

Ale czy do tego dojdzie, nie jest jeszcze przesądzone.

- W praktyce modernizacja drogi wodnej od Warszawy do Brześcia nie musi oznaczać prowadzenia transportu Bugiem - wyjaśniają urzędnicy z ministerstwa.

Po pierwsze część tej drogi to tereny chronione należące do sieci Natura 2000. Potencjalnie szkodliwe inwestycje muszą więc podlegać ocenie środowiskowej. Przygotowania do inwestycji na tym terenie są zaś na bardzo wstępnym etapie, trudno więc ocenić stopień ingerencji w przyrodę.

Poza tym, nie jest jeszcze znany ostateczny przebieg odcinka Warszawa-Brześć. W grę wchodzą trzy warianty.

Istotne jest także to, że budowa wspomnianej drogi wodnej jest ściśle związana z ważniejszą inwestycją - powstaniem kaskady Wisły od Warszawy do Gdańska. Bez tej ostatniej budowa odcinka Warszawa-Brześć nie ma uzasadnienia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie