Rekordowy ser waży 25 kg!

Dorota Biziuk
Przy produkcji klinków wykorzystuje się tzw. praski. Do przygotowania rekordowej wielkości sera służyła praska, którą na zdjęciu prezentuje Romuald Lewicki, mąż pani Walentyny.
Przy produkcji klinków wykorzystuje się tzw. praski. Do przygotowania rekordowej wielkości sera służyła praska, którą na zdjęciu prezentuje Romuald Lewicki, mąż pani Walentyny. Dorota Biziuk
Dąbrowa Białostocka. Korycin ma sery korycińskie swojskie, a Dąbrowa - klinki dąbrowskie. Te ostatnie były bohaterami kilku festynów.

Najcięższy klinek dąbrowski, jaki kiedykolwiek wyprodukowano, wyszedł spod rąk Walentyny Lewickiej z Wiązówki koło Dąbrowy. Mowa o serze, jaki pani Walentyna przygotowała na konkurs rozstrzygnięty przy okazji wrześniowych dożynek powiatowych. Ten wyjątkowy egzemplarz ważył 25,65 kg!

- Rozmiarami mojego sera zaskoczyłam nie tylko inne uczestniczki konkursu, ale również jurorów - przyznała pani Walentyna. Jej klinek trafił do Księgi rekordów Guinnessa.

Śmietanka dodaje smaku
Mieszkanka Wiązówki przyrządza sery zwane klinkami od 14 lat.

- Na naszych terenach każda gospodyni wie, jak przygotować ten przysmak. Taką wiedzę przekazuje się z pokolenia na pokolenie - powiedziała Walentyna Lewicka.
Mieszkanki dąbrowskiej gminy nie mają wątpliwości, że ich klinki zasługują na to, żeby stać się produktem regionalnym, utożsamianym z Dąbrową tak samo jak sery korycińskie z Korycinem. Na promocję klinków postawiły również dąbrowskie władze.

- Serowe klinki nie mają w swoim składzie żadnych konserwantów. Przygotowuje się je z najwyższej jakości mleka. Najlepsze są te sery, które wyprodukowało się z tłustego mleka, bo śmietanka dodaje im smaku - dodała Walentyna Lewicka.

Cały bagażnik sera
Gospodyni z Wiązówki do przygotowania rekordowego klinka zużyła 150 litrów mleka.

Rok wcześniej z okazji Dni Dąbrowy pani Walentyna przyrządziła klinek o wadze 5,40 kilograma. Wtedy kobieta potrzebowała 50 litrów mleka.

Ważący ponad 25 kg ser dojechał na dożynki powiatowe w Dąbrowie w bagażniku, gdzie - nawiasem mówiąc - ledwie się zmieścił.

- Chętnie wystartuję w kolejnych konkursach z klinkiem w roli głównej. Wszystko po to, aby rozsławić nasz ser - powiedziała gospodyni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie