Rodziny czekają na Szlachetną Paczkę. Potrzebują niewiele

Julia Szypulska
Piłkarze Jagiellonii Białystok też włączyli się w akcję i skompletowali paczkę dla pani Barbary i jej córki wychowującej samotnie dzieci
Piłkarze Jagiellonii Białystok też włączyli się w akcję i skompletowali paczkę dla pani Barbary i jej córki wychowującej samotnie dzieci Wojciech Wojtkielewicz
Jeszcze około 50 potrzebujących rodzin z woj. podlaskiego nie ma darczyńcy. A już w ten weekend finał akcji Szlachetna Paczka.

W tym roku w bazie Szlachetnej Paczki w woj. podlaskim znalazło się 500 rodzin. Większość już ma swoich darczyńców. Jednak nie wszyscy. W czwartek po południu 11 rodzin z Białegostoku, a 54 w całym województwie wciąż czekało na pomoc.

- Finał akcji odbędzie się w sobotę i niedzielę, 9 i 10 grudnia. Jeśli ktoś chciałby się włączyć i pomóc komuś w ostatniej chwili ma jeszcze szansę - mówi Aleksandra Lulewicz, koordy-natorka Szlachetnej Paczki w woj. podlaskim. - Ważne, by paczka trafiła do naszego magazynu najpóźniej w niedzielę.

Na pomoc czeka na przykład pani Agnieszka z Białegostoku, mama 4-letniej Natalii i 3-letniej Wiktorii. W wychowywaniu córek pomaga jej partner Jarosław. Od kiedy jednak ma kłopoty z nogą, nie może się podjąć każdej pracy. Rodzina utrzymuje się głównie ze świadczeń socjalnych i dorywczych prac. Pani Agnieszka zajmuje się domem i dziećmi, uwielbia gotować. Rodzinie przydałaby się kuchenka gazowa, gdyż w obecnej działa tylko jeden palnik. Dziewczynki z kolei cieszyłyby się z wyposażenia do ich pokoju - w tej chwili nie mają gdzie trzymać swoich rzeczy, czy też rysować. Dzieciom przydałyby się też ubrania.

Z kolei największą potrzebą rodziny Agaty i Artura z Dąbrowy Białostockiej jest pralkosuszarka. Ma to związek ze stanem zdrowia młodszego syna, 9-letniego Arkadiusza. Choroba chłopca wymusza częste prania. Niestety rzeczy nie ma gdzie suszyć, co gorsza obecna pralka często się psuje. Rodzina będzie też wdzięczna za żywność czy materiały szkolne.

Z kolei Teresie i Wiesławowi z Łap, którzy wychowują 18-letniego syna najbardziej przydałby się węgiel na zimę. Małżeństwo jest bardzo schorowane - ona zmaga się z nowotworem, on - po wypadku ma niedowład jednej ręki i nie może podjąć się każdej pracy. Rodzinie przydałyby się też środki czystości, na które często brakuje pieniędzy.

- Po tym, jakie rodziny mają potrzeby poznajemy ich charaktery. A te potrzeby są to często zupełnie podstawowe rzeczy, jak choćby ubrania na zimę dla dzieci - zauważa Aleksandra Lulewicz. - Nie pomagamy ludziom o postawie roszczeniowej a tym, którzy mimo trudności nie poddają się i próbują sami poprawić swój los.

Baza rodzin w potrzebie i wszelkie informacje jak im pomóc są na stronie www.szlachetnapaczka.pl.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie