Rolnicy najpierw liczą, potem sieją

Karolina Horoszko
- Muszę trochę ograniczać zakup nawozów, przez ich wysokie ceny - mówi Mirosław Jarmocik z Waniewa
- Muszę trochę ograniczać zakup nawozów, przez ich wysokie ceny - mówi Mirosław Jarmocik z Waniewa
Udostępnij:
Gospodarze coraz więcej muszą wydawać pieniędzy na nawozy. Bo z każdym miesiącem drożeją. A co gorsze - końca tych podwyżek nie widać.

Ceny

Ceny

mocznik: 1350 zł/t (w styczniu 2008 r. - 1175 zł/t, w listopadzie 2007 r. - 770 zł/t)
saletra: 1000 zł/t (w styczniu - 885 zł/t, w listopadzie 2007 r. - 770 zł/t)
polifoska 6: 2420 zł/t (w styczniu - 1420 zł/t, w listopadzie 2007 r. - 1090 zł/t)
* Ceny pochodzą z jednego ze sklepów w woj. podlaskim

Wzrost cen nawozów obserwuje się już od jesieni ubiegłego roku. W porównaniu ze styczniem, płaci się za nie obecnie o 40 proc. więcej. Rolnicy załamują ręce.
- Bez nawozów ciężko jest o dobre plony. Owszem, kupuję nawozy, ale obecnie ze względu na ten drastyczny wzrost cen, muszę trochę ograniczać ten zakup - mówi Mirosław Jarmocik z Waniewa w gminie Narew, który posiada 400 ha pola. - Nie wiem, co zrobię jak tak dalej pójdzie.

A jak na razie nic nie wskazuje na to, że ta sytuacja się poprawi.

Niezadowoleni handlowcy

Sklepy handlujące nawozami powoli przestają zamawiać ten towar. Przyczyna jest prosta - brak zainteresowania rolników.
- Ceny bardzo poszły w górę. Dlatego musieliśmy ograniczyć sprzedaż nawozów - mówi Adam Sokół, sprzedawca w przedsiębiorstwie "Karbon" z Protas. - Od około trzech miesięcy prawie wcale rolnicy nie kupują nawozów. Mam cichą nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Te ceny, które obecnie mamy, są już właściwie nieaktualne, drożej się płaci już nawet u producentów. Trudno za tym wszystkim nadążyć.
- Owszem, spadła liczba kupujących nawozy, ale nie jest to spowodowane tylko wzrostem ich cen - mówi Marcin Ołdakowski z przedsiębiorstwa "Rolpol" w Szepietowie. - Nie wszyscy rolnicy robią już teraz takie zapasy, sprawę będzie można ocenić za kilka tygodni. Ale myślę, że w porównaniu do ubiegłego roku zainteresowanie jednak będzie mniejsze. Przede wszystkim dlatego, że i zboże, i mleko jest tanie. Nie opłaca się inwestować w nawozy.

Bo droga produkcja

Nawozy, jak twierdzą specjaliści, podrożały z kilku powodów. Jednym z najczęściej wymienianych jest wzrost wartości surowców potrzebnych do produkcji tych środków. Przedstawieciele zakładów nawozowych mówią, że podrożały one nawet czterokrotnie - głównie sól potasowa i fosforany.
- Stale i szybko rosną też ceny ropy naftowej oraz gazu i energii elektrycznej, które są bardzo ważne w przemyśle chemicznym - wyjaśnia prof. dr hab. Bogdan Klepacki z Wydziału Nauk Ekonomicznych SGGW w Warszawie. - W produkcji nawozów azotowych stanowią one bowiem główny koszt wytwarzania. Tak silny wzrost cen energii nie mógł więc pozostać bez wpływu.

Nie bez znaczenia jest także obecna sytuacja na świecie.
- W skali światowej coraz więcej rolników stosuje nawozy mineralne, stąd popyt na nie wzrasta i to w krajach o wielkiej powierzchni użytków rolnych, w tym również w Brazylii, Indiach czy Chinach - mówi profesor Klepacki. - Drożeją więc w bardzo szybkim tempie surowce i komponenty do produkcji, a w konsekwencji nawozy mineralne.

Podwyżka cen nawozów wynika także z wysokiej akcyzy zaporowej nałożonej przez polski rząd na towary zza wschodniej granicy. A to właśnie ze Wschodu pochodzi gaz ziemny, który wykorzystuje się później do produkcji mocznika, saletry i saletrzaka.

Firmy nawozowe też nie są bez winy, gdyż podnosiły ceny, korzystając z dobrej koniunktury, co widać po ich wynikach finansowych, które za pierwsze półrocze tego roku są lepsze niż w ostatnich dwóch latach.

Potrzebna interwencja

Problemem drożejących nawozów sztucznych obiecał zająć się minister rolnistwa Marek Sawicki. Na niedawnej konferencji prasowej zapowiedział, że sprawę przedstawi także na forach Komisji i Parlamentu Europejskiego, ponieważ ma ona charakter ogólnoeuropejski i znaczny wpływ na koszty produkcji rolnej. Szef resortu podejmie starania o zniesienie ograniczeń importowych w zakresie soli potasowej, szczególnie w kontakcie z Białorusią i Ukrainą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie