Ruszyły szczepienia na COVID-19 młodszych nastolatków. "Szału nie ma" - mówią lekarze

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Pierwsze szczepienia nastolatków w wieku 12-15 lat w Białymstoku (7.06.2021 r.). Izolda Hukałowicz
7 czerwca rozpoczęły się szczepienia dzieci w wieku od 12 do 15 lat przeciwko COVID-19. W Białymstoku w punktach szczepień nie ma tłumów. Pierwsi nastolatkowie pojawili się wraz z rodzicami, których obecność podczas szczepienia jest obowiązkowa.

W piątek 4 czerwca Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła wniosek o rozszerzenie stosowania szczepionki Pfizer/BioNTech przeciw COVID-19 dla dzieci w wieku od 12 do 15 lat. W związku z decyzją EMA oraz rekomendacjami Rady Medycznej polski rząd podjął decyzję, że od dziś (7 czerwca) młodsze nastolatki mogą zostać zaszczepione przeciwko COVID-19. W całej Polsce preparat może przyjąć ponad 2,5 miliona uczniów, którzy uczą się w 24 tys. szkół i placówek oświatowych.

W Białymstoku w punktach szczepień nie ma tłumów nastolatków. Jak mówią pracownicy punktów, zainteresowanie jest raczej niewielkie.

- Dziś zapisało się około 30 osób. To nie jest dużo - mówi Ewa Łuniewska z Centrum Medycznego REVITA.

Wtóruje jej lekarz rodzinny Szymon Bielonko, który koordynuje pracę Punktu Szczepień Powszechnych w Zespole Szkół Mechanicznych przy ul. Broniewskiego 14 w Białymstoku. Mówi, że na szczepienie zgłosiły się dziś pojedyncze osoby.

- To osoby, które już były zdecydowane i tylko czekały na to, aż ruszą szczepienia. Myślę, że takich młodych osób nie będzie dużo. To dzieci rodziców, którzy sami zaszczepili się i którym zależy na zabezpieczeniu pociech - podkreśla Szymon Bielonko i dodaje, że jedną z motywacji do zaszczepienia są wakacje i związane z nimi wyjazdy. - Na pewno część nastolatków szczepi się, by móc wyjechać np. na letnie obozy czy wczasy z rodzicami.

Wyjazd na wakacje był jednym z powodów, dla których 15-letni Michał Rogacz z Białegostoku zaszczepił się dziś w punkcie przy ul. Broniewskiego. Jednak nie była to jedyna motywacja.

- Stwierdziłem, że zaszczepię się, aby czuć się bezpieczniej oraz aby moi bliscy i znajomi również czuli się bezpiecznie w moim towarzystwie - podkreśla Michał.

Jak mówi 15-latek, koledzy i koleżanki z jego klasy mają różne podejście do szczepień:

- Część rozważa taką opcję, a niektórzy mówią, że są młodzi, ich bliscy nie szczepią się i oni też tego nie potrzebują.

Szczepionka Comirnaty przeciwko COVID-19 jest stosowana u dzieci w wieku 12-15 lat jest stosowana na takich samych zasadach jak u osób w wieku 16 lat i starszych. Jest aplikowana w formie dwóch zastrzyków, w odstępie co najmniej trzech tygodni. Jedyną różnicą proceduralną w kwalifikacji do szczepienia jest to, że podczas wizyty w punkcie szczepień dziecku musi towarzyszyć opiekun. Przypomnijmy, że w przypadku osób w wieku od 16 do 18 r. ż. taka obecność nie jest konieczna. To, co jest wspólne dla wszystkich szczepionych poniżej 18 roku życia to konieczność złożenia podpisu przez osobę dorosłą na kwestionariuszu kwalifikacyjnym.

Uwaga nad Polskę nadciągają upały

Wideo

Materiał oryginalny: Ruszyły szczepienia na COVID-19 młodszych nastolatków. "Szału nie ma" - mówią lekarze - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Szału nie ma" - i dzięki Bogu, że tak mało jest "ludzi", którzy chcą poddać własne dzieci takiemu eksperymentowi medycznemu, tym bardziej, że są już nowe mutacje, przed którymi obecne szczepionki nie chronią......

Dodaj ogłoszenie