Rutka-Tartak, Wiżajny > Bój o cztery wsie

(jsz)
Wniosek o przyłączenie czterech wsi do gminy Rutka-Tartak trafił do wojewody podlaskiego.

Chodzi o Polimonie, Jodoziory, Smolniki i Kleszczówek, leżące na terenie sąsiedniego samorządu w Wiżajnach. Jak już informowaliśmy, mieszkańcy zwrócili się o włączenie ich wsi w granice Rutki-Tartak. Liczą, że dzięki temu miejscowości zyskają na inwestycjach. Rada gmina pozytywnie rozpatrzyła ich wniosek. Zgodę wyrazili też mieszkańcy. Kolejny krok należy teraz do wojewody. - Przesłaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty - mówi Jan Racis, wójt Rutki-Tartak. - Potem trafią one do premiera, który podejmie ostateczną decyzję.

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, stanie się tak jeszcze w tym roku. Wkrótce mają też ruszyć konsultacje społeczne w gminie Wiżajny. Tamtejsi mieszkańcy wypowiedzą się, czy zgadzają się na zmniejszenie terytorium o cztery wsie.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojas
Brawo dla wójta Racisa, pokazuje jak rządzić skutecznie i sprawnie działać w zamierzonym celu. Powiększy się gmina i to szybciutko, za tym pójdą większe podatki, subwencje, zyska się super rekreacyjne tereny. Jednym słowem tak trzymać! Natomiast na drugim końcu bieguna żyje sobie wójt Jozin Laskowski, zakompleksiony i zadufany burak, który na niczym się nie zna i nie widzi jak mu sąsiad sprzed nosa zabiera atrakcyjne wioski (Smolniki, Kleszczówek). On zajęty jest ciągłą walką ze wszystkimi dookoła i przynoszeniem wstydu. Na dodatek ma też super nierozgarniętych i leniwych pracowników w swoim urzędzie, którzy chyba nie kwapią się do konkretnej roboty dla dobra interesantów i żyją sobie z dnia na dzień. Oby więcej takich ludzi w urzędzie Wiżańskim, to jest szansa na utratę kolejnych wiosek.
Dodaj ogłoszenie