Samochód i pieszy. Technika współdziała z kierowcą

    Samochód i pieszy. Technika współdziała z kierowcą

    Wojciech Frelichowski; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

    Aktualizacja:

    Samochód i pieszy. Technika współdziała z kierowcą

    ©Tomasz Czachorowski

    W konfrontacji z samochodem pieszy ma nikłe szanse na uniknięcie obrażeń. Nowoczesna technologia daje jednak szansę na zapobiegnięcie potrącenia pieszego przez auto. Są to systemy, które w porę wykrywają obecność pieszego na jezdni.
    Samochód i pieszy. Technika współdziała z kierowcą

    ©Tomasz Czachorowski

    Nie każdy pieszy zdaje sobie sprawę, że w niektórych sytuacjach staje się uczestnikiem ruchu drogowego - przede wszystkim wtedy, gdy przekracza ulicę lub jezdnię. Zgodnie z przepisami, pieszy znajdujący się na oznakowanym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Jednocześnie zabronione jest wchodzenie bezpośrednio przed jadący samochód. Natomiast kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności.

    Przepisy pozwalają pieszemu na przekroczenie jezdni poza przejściem, jeśli odległość od najbliższego takiego miejsca przekracza 100 metrów.
    Może to zrobić tylko wtedy, gdy upewni się, że nie utrudni to ruchu pojazdów, a kierowców nie narazi na gwałtowne hamowanie. Ponadto przekraczając jezdnię poza oznakowanym przejściem pieszy jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom.

    Pieszy staje się również uczestnikiem ruchu drogowego, kiedy korzysta z jezdni poza terenem zabudowanym w sytuacji, gdy nie ma chodnika.

    - W takiej sytuacji pieszy może się poruszać lewą stroną drogi, dzięki czemu będzie widział nadjeżdżające z naprzeciwka samochody - wyjaśnia Radosław Jaskulski, instruktor Skoda Auto Szkoły.

    Obecność pieszego na jezdni poza terenem zabudowanym jest zagrożeniem, które staje się jeszcze większym niebezpieczeństwem po zapadnięciu zmroku. Pomimo tego, że pieszy widzi zbliżający się samochód, to dla kierowcy może on być niewidoczny, szczególnie w sytuacji jeśli z naprzeciwka nadjeżdża inny pojazd. W blasku jego reflektorów sylwetka pieszego znajdującego się na skraju jezdni zlewa się z otoczeniem.

    Skoda
    - Nocą pieszy ubrany w ciemny strój jest widziany przez kierowcę z odległości około 40 metrów. Natomiast jeśli ma na sobie elementy odblaskowe staje się widoczny nawet z odległości 150 metrów - podkreśla Radosław Jaskulski.

    Dlatego przepisy nakładają na pieszych poruszających się po drodze po zmroku obowiązek posiadania elementów odblaskowych.

    Kwestia zapewnienia bezpieczeństwa pieszym jest niezwykle istotna dla producentów samochodów. Do niedawna systemy chroniące najsłabszych uczestników ruchu były oferowane w wyposażeniu samochodów klasy wyższej. Obecnie można je spotkać także w autach popularnych marek. Jednym z takich systemów jest Pedestrian Monitor, funkcja, która znalazła się w standardowym wyposażeniu w Skodach Karoq i Kodiaq. Jest to system awaryjnego hamowania w przypadku wykrycia ryzyka kolizji z pieszym. Pedestrian Monitor wykorzystuje radar, który skanuje obszar przed samochodem. Zaawansowany algorytm przetwarza otrzymane sygnały i przy prędkościach w przedziale od 10 do 60 km/h, system potrafi rozpoznać ryzyko kolizji z pieszym i samodzielnie zareagować.

    W takiej sytuacji najpierw ostrzega kierowcę przed niebezpieczeństwem, a na końcu automatycznie uruchamia hamulce. Przy prędkościach powyżej 30 km/h na wyświetlaczu zestawu wskaźników pojawia się komunikat ostrzegawczy.

    Tego typu rozwiązania nie zwalniają jednak kierowcy od zachowania ostrożności, natomiast piesi poruszający się po zmroku po jezdni poza terenem zabudowanym by być lepiej widoczni powinni mieć na sobie jakikolwiek element odblaskowy.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY