Sceny na sesji jak w "Ranczu". Teraz będzie ostateczne starcie

Tomasz Kubaszewski [email protected]
– Nasza gmina zasługuje na lepszych rajców – twierdzą mieszkańcy, którzy już parokrotnie organizowali różne akcje przeciw grupie mającej w radzie większość.
– Nasza gmina zasługuje na lepszych rajców – twierdzą mieszkańcy, którzy już parokrotnie organizowali różne akcje przeciw grupie mającej w radzie większość.
Udostępnij:
Mieszkańcy zdecydują, czy odwołać radę.

Prokuratura i sąd

Prokuratura i sąd

Gminny konflikt ma też swój sądowy i prokuratorski wymiar. Jak mówi J. Kłoczko, w różnych sprawach był przesłuchiwany już 15 razy. - Wszystkie wytaczane przeciwko mnie zarzuty były nieprawdziwe - dodaje. Teraz chce podawać do sądu tych, którzy zarzuty formułowali. Zaczyna od pani wójt. W prokuraturze wciąż trwa postępowanie wyjaśniające, czy mieszkańcy, którzy na sesję przyszli z taczkami nie wywierali na radnych niedozwolonej presji.

Staniemy na głowach, żeby ludzie wzięli udział w referendum - mówi Wiesława Jedlińska, pełnomocnik grupy inicjatywnej.

Komisarz wyborczy w Suwałkach ogłosił w czwartek termin. Referendum w sprawie odwołania rady gminy odbędzie się 11 marca.

- Zdecydują mieszkańcy, ale uważam, że ta rada jest dobra - mówi Jerzy Kłoczko, jeden z rajców. - Zły, bo nie przestrzegający standardów demokracji jest natomiast przewodniczący.

Spory bez końca
J. Kłoczko reprezentuje grupę ośmiu radnych. To w 15-osobowym gronie większość. Za wójtem Dorotą Winiewicz opowiada się 7 osób. Ostre spory trwają od momentu ukonstytuowania się gminnych władz, czyli od końca 2010 r.

Winą za taki stan rzeczy obie strony wzajemnie się obarczają. W konflikt angażują się mieszkańcy. Wiosną ubiegłego roku przyszli na sesję z taczkami, jajkami i transparentami. Twierdzili, że nie dopuszczą do tego, by Kłoczko został przewodniczącym rady. Chcieli do tego doprowadzić rajcowie z większości.

- Tak naprawdę cały problem sprowadza się do pana Kłoczki - uważa Wiesława Jedlińska. - Gdyby nie on, ci radni pewnie by się szybciej dogadali.

J. Kłoczko był przez lata bliskim współpracownikiem poprzedniego wójta. A ten, jak mówią mieszkańcy, przegrał wybory, bo ludzie mieli już dość jego rządów.

Podczas sesji, na której Kłoczko miał zostać przewodniczącym, na to stanowisko wybrano ostatecznie osobę z grona wspierającego panią wójt. Od tego czasu druga grupa już parokrotnie składała wniosek o odwołanie osoby kierującej pracami rady i powołanie na jej miejsce kogoś innego. Przewodniczący wniosku pod głosowanie jednak nie poddał.

Liczy się frekwencja
Żeby referendum było ważne, muszą w nim wziąć udział trzy piąte tych, którzy głosowali w wyborach samorządowych jesienią 2010 r. To w gminie Nowinka - 977 osób.

Zbyt niska frekwencja powoduje, że większość odbywających się w Polsce referendów zostaje unieważniona.
- Zdajemy sobie sprawę, że zachęcić do wzięcia udziału w głosowaniu blisko tysiąc osób z 1600 uprawnionych łatwo nie będzie - mówi W. Jedlińska. - Ale będziemy chodzić od domu do domu, rozmawiać, przekonywać. Znaczna część mieszkańców już zadeklarowała, że pójdzie głosować. Nasza gmina zasługuje przecież na znacznie lepszą radę.

A potem wybory
Organizatorzy liczą, że jak już ludzi pójdą, to opowiedzą się za odwołaniem rajców. Potem trzeba będzie rozpisać przedterminowe wybory.

- Zwolennicy pana Kłoczki nie będą mieli szans - uważają inicjatorzy referendum. - Wybierzemy taką radę, która będzie współpracowała z panią wójt.

Także ona przedterminowe wybory uważa za najlepsze rozwiązanie.

J. Kłoczko twierdzi natomiast, że część mieszkańców jest manipulowana przez Dorotę Winie-wicz i jej najzagorzalszych zwolenników.

- I wielu ludzie to widzi - zapewnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Znawca
Jedlińscy liczą, że wreszcie znów dorwą się do koryta, wykształceni, jak mało kto, szkół odwiedzili tyle, ile w gminie, zawsze w interesach, we łbach sieczka, w butach słoma, ale parcie na władzę, to nie byle jakie mają. Kiedyś Walduś był w Radzie Powiatu, smród jego mądrości do dziś się po starostwie pląta!!!
z
zez
Grupa inicjatywna powinna rownolegle zbadac czy aby w radzie nie ma chetnych do przejscia na strone poprawnie dzialajacej rady. Poszukac wsrod tych osmiu potencjalnie sklonnych do przejscia, jesli odmowia jakims sposobem powinno sie o tym dowiedziec spoleczenstwo gminy. Bo na tych ludziach spoczywa dzis byc albo nie byc rady. Wiadomo, i to sie wyczuwa, ze tych 8 z kretesem przepadnie w wyborach, referendum tez przejdzie to widac w srod ludzi ze jest ogromna wola zmiany. Trzymanie sie kurczowo swych zasad tych osmiu to podrżynanie galezi na ktorej siedza.Przy kazdej okazji podawac nazwiska tych 8 radnych sa to osby publiczne i bez zadnej ochrony upubliczniania nazwisk nie ma dla nich ochrony tak stanowi prawo. Oczywiscie nie naruszajac ich godnosc osobistej.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie