Schody w zaniku

Wojtek Mierzwiński [email protected]
- Szkoda gadać! Tutaj jest po prostu niebezpiecznie, a obok szkoła podstawowa, więc chodzą tędy dzieci - uważa Sebastian Nogaj.
- Szkoda gadać! Tutaj jest po prostu niebezpiecznie, a obok szkoła podstawowa, więc chodzą tędy dzieci - uważa Sebastian Nogaj. Fot. W. Mierzwiński
Udostępnij:
Ełk. Uczniowie chodzą do szkoły poszczerbionym chodnikiem, bo wspólnota nie ma na razie pieniędzy na remont.

Dlaczego schody w centrum miasta, tuż obok szkoły podstawowej nr 4, są w opłakanym stanie? W tej podstawówce uczy się mój syn, boję się, że dojdzie tam do wypadku - zaalarmował nas w piątek nasz Czytelnik.

Lepiej je omijać
Sprawdziliśmy. Schody przypominają raczej górkę do zjeżdżania na sankach, stopnie są pokruszone, brakuje wielu płytek.

Problem doskonale zna Wanda Wojnowska, dyrektor SP 4 w Ełku.

- Nigdy nie były remontowane. Najbardziej niebezpiecznie jest tutaj zimą, wręcz nie da rady po nich wejść, bo nie ma przy nich żadnej poręczy. Jest za ślisko. Dzieci oraz dorośli zazwyczaj je omijają i ja się wcale im nie dziwię - wyjaśnia Wanda Wojnowska. - Przydałby się remont. Mam nadzieję, że doczekamy się naprawy, gdy wyłoni się właściciel sąsiedniej działki. Najpierw miał tam powstać wieżowiec, teraz z tego co wiem, ma tu wyrosnąć obiekt handlowo-usługowy. Myślę, że właściciel będzie zainteresowany tym, by wokół były porządne chodniki. Może wtedy problem zniknie?

Narzekają także sąsiedzi
Schody leżą na gruncie wspólnoty mieszkaniowej pobliskiego wieżowca. Jej członkowie rozkładają jednak ręce.

- Nie mamy teraz pieniędzy na remont, choć wiemy, że schody w końcu naprawić trzeba - mówi jeden z mieszkańców wieżowca.

Na zrujnowane stopnie narzekają także mieszkańcy okolicznych bloków.
- Idąc, trzeba bardzo dokładnie patrzeć pod nogi, bo nawet chwila nieuwagi wystarczy, żeby się tutaj przewrócić. Ten chodnik jest w opłakanym stanie - mówi ełczanin Sebastian Nogaj.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
To jest mało prawdopodobne aby. teren ten należał do Wspólnoty .Miasto przeważnie chce się pozbyć na rzecz wspólnot terenów otaczających budynki za pięc procent ich wartości.Wspólnoty sie jednak nie kwapią w wejście posiadania działek .Dlaczego? Ziemia kryje wszystko ;rury centralnego ogrz. wodociągowe ,kable tel. i elektr.itd ,itd.W razie awarii koszty remontowe pokrywa Wspólnota danej posesji.Straż Miejska , trzeba... przyznać że, nie są za bardzo widoczni na swoich posesjach (czytaj grunty Urzędu Miasta Ełk ),natomiast właściciel posesji prywatnej już o ósmej rano jest zapisany w kajet pana strażnika za nie posprzątanie liści.Inna możliwość ;teren Spółdzielni Mieszkaniowej w Ełku .Ale to mało prawdopodobne SM dba o swoje posesje w przeciwieństwie do Urzędu Miasta w Ełku
G
Gość
I to jest urok Wspólnot mieszkaniowych ....
M
Myślę, że
pieniądze znajdą się i to szybko, jak ktoś połamie się na tych schodach i zażąda od właściciela terenu odszkodowania za poniesioną szkodę.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie