Skandaliczne przesłuchanie dziecka

Michał Modzelewski [email protected]
Policja nie zechciała wyjaśnić okoliczności wadliwego przesłuchania
Policja nie zechciała wyjaśnić okoliczności wadliwego przesłuchania
Udostępnij:
Łomża. Jestem w ciężkim szoku! Jak oni mogli tak potraktować moją córeczkę? - mówi pani Iwona, córka Ireny P., zamordowanej w sobotę, 8 listopada, handlarki z łomżyńskiej targowicy.

Brutalny mord

Brutalny mord

Irenę P., 68-letnią handlarkę z łomżyńskiego bazaru, zamordował w sobotę, 8 listopada, w biały dzień pijany Gabriel S., jej 53-letni konkubent. Sprawa wstrząsnęła Łomżą. Do zabójstwa doszło w jednym z garaży przy ul. Dmowskiego. Ofiara zmarła od ciosów tępym narzędziem w głowę. Wobec ujętego kilka godzin później podejrzanego sąd zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi mu do 25 lat więzienia lub kara dożywocia.

Tego samego dnia gdy była jeszcze na miejscu zbrodni, policjanci zabrali jej dwunastoletnią Karolinę na przesłuchanie. Wstrząśnięte wieścią o śmierci ukochanej babci dziecko przesłuchiwali tylko w obecności starszego brata!

Szkodliwy pośpiech

- W takich okolicznościach, mając na względzie dobro dziecka, przesłuchanie powinno odbywać się z udziałem psychologa, albo rodzica nieletniego - objaśnia procedurę prok. Tomasz Wilk, szef Prokuratury Rejonowej w Łomży.

Zarazem zaznaczył, że sprawy komentować nie chce dopóki akta postępowania nie powrócą w ciągu najbliższych dni z Sądu Rejonowego w Łomży.

Tego samego dnia chciano przesłuchać jeszcze samą mamę, ale tu zdecydowanie sprzeciwił się lekarz. W jej przypadku policyjne czynności odłożono do poniedziałku.

- Skoro ja, dorosła kobieta, nie byłam w stanie składać zeznań, to dlaczego moją córeczkę przewieźli na komisariat?- pyta bezradnie pani Iwona. - Po co im był ten pośpiech?Zwłaszcza, że mordercę mojej matki schwytali szybko. W dodatku gdy zapytałam, dlaczego jej przesłuchanie odbyło się bez psychologa, od oficera usłyszałam tylko, że niby skąd mogę wiedzieć o takim wymogu?

Poprosiliśmy o skomentowanie sprawy psychologa:

- Taka jest procedura, w dodatku dziecko powinno być tak przesłuchiwane, by o tych traumatycznych przeżyciach nie musiało opowiadać ponownie. - wyjaśnia Małgorzata Rytel, wielokrotnie biorąca udział w tego typu sprawach. - Taka zbrodnia bardzo silnie odbije się na życiu młodej istoty. Może ciążyć na jej psychice przez długie lata. Tym bardziej, że nie uniknie jej wspominania czy to na podwórku, czy też szkole.

Dziecko cierpi, oni milczą

Karolina jak dotąd do szkoły nie wróciła. Z domu nie rusza się bez towarzystwa mamy czy starszego brata. Pani Iwona zapowiedziała skargę na oficera, który przesłuchiwał córkę. Będzie zabiegać, by na rozprawie nie musiała zeznawać ponownie.

Policja nie zechciała wyjaśnić okoliczności wadliwego przesłuchania. Sławomir Dąbrowski, oficer prasowy nie skomentował sprawy. Komendant odsyłał jedynie do prokuratury.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dura lex
W dniu 19.11.2008 o 12:38, zniesmaczona napisał:

Tak, a wszyscy zawsze powtarzają : "kierowaliśmy się dobrem dziecka". To ich dobro tak naprawdę ucieka jak ten wiosenny wiatr który jest zastępowany zimnym frontem czyli brakiem uczuć i chęcią szybkiego ( nie zawsze dobrego) załatwienia sprawy.



"Brakiem serca", czy "brakiem uczuc", nie można tłumaczyć sytuacji, którą precyzyjnie opisują przepisy prawa. To jest raczej rażaca niekompetencja.
z
zniesmaczona
Tak, a wszyscy zawsze powtarzają : "kierowaliśmy się dobrem dziecka". To ich dobro tak naprawdę ucieka jak ten wiosenny wiatr który jest zastępowany zimnym frontem czyli brakiem uczuć i chęcią szybkiego ( nie zawsze dobrego) załatwienia sprawy.
k
komentator
Jak widać, niektórzy nadal nie mają odpowiedniego podejścia do tej sprawy. Brak im serca. Zwykła ludzka znieczulica na ból innej osoby. Tacy ludzie powinni "od ręki" lądować na bruku. Skoro policjant nie jest w stanie zorganizować przesłuchania w taki sposób, aby zminimalizować ból dziecku po utracie kochanej osoby, powinno się takie osoby odsuwać od przyszłych przesłuchań...
n
normalny obywatel
czym sie tak bulwersowac gestapo mialo zawsze takie metody .co poradzic tak juz musi byc!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie