Sklepy zamiast pawilonów przy Kowalskiego

Ireneusz Sewastianowicz [email protected]
Handlowe budy przy ulicy Kowalskiego z zewnątrz nie wyglądają zbyt atrakcyjnie, ale mieszkańcy Północy przez kilkanaście lat przyzwyczaili się do ich istnienia
Handlowe budy przy ulicy Kowalskiego z zewnątrz nie wyglądają zbyt atrakcyjnie, ale mieszkańcy Północy przez kilkanaście lat przyzwyczaili się do ich istnienia I. Sewastianowicz
Udostępnij:
Suwałki. Los drewnianych pawilonów przy ulicach Kowalskiego i Nowomiejskiej jest już przesądzony. Zamiast nich powstaną większe sklepy.

Budy muszą zniknąć i o tym ich właściciele już wiedzą. W tej sprawie otrzymali pisma z Suwalskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, do której teren należy. Nie pada jednak żaden konkretny termin, chociaż wcześniej mówiło się, że buldożery wjadą na plac nie później niż na początku przyszłego roku.

- Wszystko wskazuje, że upłynie jeszcze kilkanaście miesięcy - przyznaje Krzysztof Mażul, prezes zarządu Suwalskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Ciasne, ale własne

Na początku lat 90-tych bankrutowały państwowe i spółdzielcze sklepy. Jednocześnie nie brakowało chętnych, żeby otwierać własne kramy. W ratuszu pojawił się pomysł wybudowania w mieście identycznych architektonicznie drewnianych pawilonów.

Został zrealizowany m.in. na ulicach Kowalskiego i Nowomiejskiej. Chętnych do wydzierżawienia albo zakupu bud wówczas nie brakowało. Pierwsi ich właściciele zarobili przeważnie niezłe pieniądze. Później jednak otwierali znacznie większe placówki. Ich następcy już nie odnosili takich sukcesów finansowych.

Piękne nie są

Właściciele niektórych pawilonów przy ul. Kowalskiego zmieniają się nawet co roku. Narzekają, że lokalizacja staje się coraz gorsza, bo w sąsiedztwie istnieją liczne sklepy spożywcze i Kaufland.

- Kiedyś trzeba skończyć z taką tymczasowością - uważa K. Mażul. - Właścicielom istniejących kiosków zaproponowaliśmy, aby uczestniczyli w kosztach nowej inwestycji, której projekt mamy już prawie przygotowany.

Spółdzielnia chce zarówno przy Kowalskiego, jak i przy Nowomiejskiej, ustawić parterowe pawilony handlowe. Zainteresowanie właścicieli kramów dotąd jest niewielkie.

- To ryzykowna inwestycja - mówi jeden ze sklepikarzy z ul. Kowalskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja
W dniu 29.09.2008 o 07:48, Gość napisał:

W innych miastach i marketów jest więcej i galerie są piękne , a tu zapchlonym mieście nic nie ma. Młodzież wyjeżdża , turystów nie ma , bo rzadko kto chce przyjeżdzać tam gdzie nie można kupić sobie atrakcyjne pamiątki z wakacji bądź po atrakcyjnej cenie . w takich sklepikach to albo stare , albo bardzo drogie . takie sklepikarze powinni iść handlować na bazar , lepiej by się opłacało wszystkim .. a pozwolić na rozkwit miasta Suwałk , w pawilony, galerie , aqaparki , sale widowiskowe. w hotele lotnisko . MIASTO obudź tych samorządowców ... .


Obecnych samorządowców nie jest w stanie obudzić nikt i nic.
Obecnych samorządowców nie jest w stanie zrozumieć przeciętny mieszkaniec naszego miasta.
Brak opozycji w samorządzie naszego miasta doprowadził do tego stanu rzeczy. Miasto rządzone jest jednoosobowo, a rada miasta jest tylko parasolem ochronnym dla nieprzemyślanych decyzji wodza.
g
gajowy
Spostrzeżenie o tym by handlowcy z ul. Kowalskiego przenieśli się na bazar jest jak najbardziej słuszny. Ostatecznie ul.Kowalskiego jest reprezentacyjna i nie powinny tam stać budki i stragany jak na odpuście w Bakałarzewie. Hqaandlowcy nie bardzo wiedzą czego im potrzeba z wyjqatkiem takim że chcą mieć kasę za byle co.
G
Gość
W innych miastach i marketów jest więcej i galerie są piękne , a tu zapchlonym mieście nic nie ma. Młodzież wyjeżdża , turystów nie ma , bo rzadko kto chce przyjeżdzać tam gdzie nie można kupić sobie atrakcyjne pamiątki z wakacji bądź po atrakcyjnej cenie . w takich sklepikach to albo stare , albo bardzo drogie . takie sklepikarze powinni iść handlować na bazar , lepiej by się opłacało wszystkim .. a pozwolić na rozkwit miasta Suwałk , w pawilony, galerie , aqaparki , sale widowiskowe. w hotele lotnisko . MIASTO obudź tych samorządowców ... .
h
handlowiec? Nie.
Planowanie po suwalsku.
Najpierw wrzawa, że wielkie powierzchnie handlowe zniszczą tych którzy zainwestowali w swoje sklepy w mieście. Na kilka lat nastąpiła całkowita blokada budowy hipermarketów. Obecnie w pobliżu Kowalskiego mają powstać potężne obiekty handlowe i w pobliżu Kowalskiego nowe inwestycje małych handlowców będą już przynosić zyski? Nie będzie już bankructw? To w końcu o co chodzi z tym paktem prezydent miasta Suwałk - handlowcy suwalscy. Już wielki handel nie przeszadza nawet w nowych inwestycjach?
Rozumie ktoś coś z tego?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie