Sławomir Wojtulewski nie żyje

kw
W sobotę nad ranem w wieku 72 lat zmarł Sławomir Wojtulewski. Wspaniały człowiek, doktor medycy, kibic i przyjaciel wszystkich sportowców.

Serce miał rozdarte między swoim rodzinnym Białymstokiem a Bielsko-Białą, miejscem, w którym żył i pracował. „Każdy człowiek wybiera swoje miejsce na ziemi. Ja jestem bielszczaninem z wyboru. To miejsce jest bardzo ładne. Tu już zostanę na zawsze, polubiłem to środowisko, a środowisko zaakceptowało mnie” – pisał w jednej ze swoich książek „Sportowym szlakiem”.

Sławek mieszkał daleko od Białegostoku, ale w swoim rodzinnym mieście bywał bardzo często. Ukochał szczególnie Jagiellonię, z którą był na dobre i złe. Udokumentował, nagrywając kamerą wideo, jej pierwszy awans. Gdy było źle pomagał nawet finansowo. Jego drugą pasją obok futbolu był boks. „Trenowałem pięściarstwo. Byłem w jednej grupie z Janem Gałązką, słynnym mistrzem pięści. Byłem zawodnikiem Jagiellonii. Trenowałem również lekka atletykę, biegałem na 1000 metrów, grywałem też w tenisa” - wspominał.

Sławomir Wojtulewski nie został jednak wybitnym sportowcem. Chciał studiować na AWF, ale że w Białymstoku tej uczelni nie było wybrał Akademię Medyczną. I tak został lekarzem. Studiował też ziołolecznictwo w Australii. Dzięki swej wiedzy pomógł wielu ludziom. Ze sportem nigdy nie zerwał. Działał w ruchu olimpijskim, był prezesem Beskidzkiej Rady Olimpijskiej, wiceprezesem sekcji siatkarek BKS Bielsko-Biała. Był także naszym przyjacielem. W „Kurierze Porannym” przez wiele lat pisał swoje felietony „Widziane z Południa”.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie