Ślepsk Suwałki. Piąty mecz zadecyduje o mistrzostwie

wdr
Ślepsk przegrał i wygrał w Zawierciu. Losy finału poznamy w czwartek.

Wczoraj w hali w Zawierciu na rozwinięcie czekał czerwony dywan, ale, ku rozczarowaniu gospodarzy, do żadnej uroczystości nie doszło. Taka na pewno odbędzie się w Wielki Czwartek w Suwałkach, ale Bóg raczy wiedzieć, kto będzie jej bohaterem.

- W finale mierzą się tak wyrównane zespoły, że niemożliwością jest, żeby któryś z nich wygrał trzy mecze z rzędu - przekonywał przed wyjazdem do Zawiercia Wojciech Winnik, prezes, a zarazem atakujący i najlepszy siatkarz Ślepska.

Tydzień wcześniej w Suwałkach biało-niebiescy w cuglach wygrali pierwsze starcie, ale drugie, po zaciętej walce padło łupem zawiercian. Gdyby teraz u siebie odnieśli dwa zwycięstwa, byłyby to owe trzy wygrane z rzędu. W sobotę Warta wygrała 3:0 i chyba wydawało się jej, że już może witać się z gąską.

Kluczem do zwycięstwa, jak prorokował Winnik, miała być mocna, odrzucającą rywala od siatki zagrywka. W sobotnim spotkaniu biało-niebiescy serwowali najgorzej, jak mogli. Walili w siatkę lub w aut zwłaszcza w drugiej partii, którą oddali bez walki. Próbowali podnieść się w trzecim secie, obronili sześć meczboli, ale przy siódmym byli bezradni, ulegli 33:35.

- Ten set, to było coś pięknego i szkoda, zarówno dla nas, jak i dla złaknionych siatkówki na wysokim poziomie kibiców, że spotkanie się już zakończyło - skwitował Dima Skorij, trener Ślepska. - Już się nie mogę doczekać niedzielnego rewanżu.
Bądź na bieżąco. POLUB NAS na Facebooku:

Gazeta Współczesna

Suwalczanie liczyli na to, że podobnie jak ich siebie, tak samo graczy Warty rozluźni wysokie zwycięstwo. No, i się nie przeliczyli. Wczoraj wieczorem, to oni, mimo głośnego dopingu dla gospodarzy, nadawali ton spotkaniu. Kapitalnie wśród biało-niebieskich zaczął Kamil Skrzypkowski. Gorsi od niego nie chcieli być Karol Rawiak i Daniel Szaniawski, w pierwszych dwóch setach Ślepsk zdeklasował przeciwnika. Kolejne dwa były już bardzo wyrównane, o wygranej biało-niebieskich 3:1 przesądziła doskonała dyspozycja Winnika, wybranego MVP spotkania.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że wracamy do Suwałk - podsumował prezes Ślepska. - Nasz najlepszy sezon w historii skończymy u siebie. Wiadomo, że sukces najbardziej smakuje w domu.

W trzech meczach zostały za to rozstrzygnięte losy brązowego medalu. Trzeci po fazie zasadniczej KPS Siedlce okazał się lepszy od czwartej Stali.

Aluron Virtu Warta Zawiercie - Ślepsk Suwałki 3:0 (25:21, 25:14, 35:33)
Warta - Ślepsk 1:3 (18:25, 14:25, 25:21, 22:25)
Ślepsk: Piotr Lipiński, Kamil Skrzypkowski, Adrian Hunek, Łukasz Rudzewicz, Karol Rawiak, Wojciech Winnik, Krzysztof Andrzejewski (libero) oraz Mateusz Linda, Jan Tomczak, Jan Lesiuk i Daniel Szaniawski.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2:2.
Piąty mecz: czwartek, 13 kwietnia o godz. 17 w hali OSiR w Suwałkach.
KPS Siedlce - Stal AZS Nysa 3:0 (25:21, 25:19, 25:21).
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 3:0.
Brązowy medal: KPS Siedlce.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie