Sprzeczne przepisy w strefie płatnego parkowania

(hel)
Udostępnij:
Miejscy radni nie będą przyjmować nowej uchwały w sprawie strefy płatnego parkowania.

- Wyrzucimy tylko zapisy, które - w ocenie wojewody - sprzeczne są z prawem - mówi Andrzej Chuchnowski, przewodniczący suwalskiego samorządu.

Jak informowaliśmy, wojewoda zakwestionował trzy zapisy w uchwale, na mocy której w mieście ma funkcjonować strefa płatnego parkowania. Sprzeczny z przepisami jest punkt dotyczący pobierania opłaty za wydanie duplikatu karty abonamentowej. Prawnicy wojewody uznali, że kierowcy mogą płacić karę tylko za brak biletu upoważniającego do postoju, a nie utratę karty.

Niezgodny z prawem jest też zapis, że brak miejsc w strefie nie upoważnia kierowcy do roszczeń wobec zarządcy płatnych parkingów, a także ten punkt, który mówi o zwolnieniu z pobierania opłat. Radni ustalili bowiem, że strefa będzie nieczynna w czasie miejskich imprez, albo tych, które będą odbywały się pod patronatem prezydenta.

Ma ich być nie więcej, niż dziesięć w roku. W ocenie prawników wojewody takich zapisów stosować nie można. Przypomnijmy, że strefa płatnego parkowania obejmie ul. Kościuszki, Hamerszmita, Mickiewicza i Plac Piłsudskiego i ma obowiązywać od czerwca tego roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
cc
Napisano 24 wrzesień 2010 - 21:56 #6
Doświadczenie Agnieszki Putry
Po trzech miesiącach od założenia, Hrabstwo miało gazetkę, siedzibę w Warszawie (z telefonem, którym okazał się domowy numer przewodniczącego), konto w banku PKO SA w Suwałkach, biuro terenowe w Suwałkach. W Dowspudzie biuro stanowił pokój z radiotelefonem w mieszkaniu Mirosława Putry, którego córkę Agnieszkę przewodniczący Radzaj zatrudnił jako "szefa biura".
- Tata spotkał tego pana, jak szukał lokum do wynajęcia. Byłam bezrobotna, on zaproponował
mi pracę. Dostałam pisemną umowę na etat interwencyjny na pół roku, na minimalną stawkę. Przez ten czas ani razu nie dostałam pensji. Potem miałam problemy, jak się z tego wycofać, bo biuro pracy płaciło za etat. Pojechałam do Suwałk. Inspektor pracy poradził mi, żebym złożyła wypowiedzenie. Tak zrobiłam i po jakimś czasie dostałam od pana Radzaja świadectwo pracy i list z przeprosinami. Było tam napisane, że przez tę pracę zdobyłam duże doświadczenie... -
A
Aleksander
To suwalscy rajcowie ustalii, ze wybierajac sie na spotkanie z nimi trzeba zaplacic frycowe? Widac z tego maja w tym inters. Stad ta amnezja prawnicza. Ale tez to oznacza, ze rajcowie suwalscy czuja sie niejako prywatnymi wlascicielami takze posesji przed swoim urzedem. Ale w ten sposob swoich potencjalnych klientow raczej odstraszaja. Nie znam przypadku aby gospodarz zadal od zaproszonych do siebie gosci oplat wstepu. Ale i tez plac przed urzedem ma charakter komunalny, wiec klienci powinni miec swoj udzial w biznesie. Inaczej ujmujac, interesy sie znosza a urzad nie ma umocowania do inkasowania kasy za parkowanie. Urzad ma sprawe tak zorganizowac aby wizyta w urzedzie byla ogolnie dostepna nawet dla dojezdzajacych dorozka. Np z Hrabstwa Dowspudy. Jesli nie, Hrabstwo powola swoje urzedy i ma do tego prawo. W sprawie parkingow wyslalem do Wyudzialu Rozwoju Strategicznego w Ratuszu projekt, jak nalezaloby sprawe uregulowac. Jak? Najzwyczajnie tak jak to robia kraje cywilizowane. Wyslalem projekt szwedzki, gdzie przebywam. To znaczy nie projekt a gotowca. Ot taki zegar parkingowy, zwany karta parkingowa. Po jego zastosowania sprawy sie uloza jak w Ukladzie Slonecznym. Ale nie jestem przekonany, czy suwalscy rajcowie maja wystarczajaco swiatla pod sufitem aby te prosta rzecz zrozumiec. Zwlaszcza ci rajcowie, ktorzy z uchwalonymi bzdurami obstaja. Wkrotce rajcy ustala, ze pisma wysylane do urzedu wymagaja akcyzy. Zreszta i tak sa oblozone akcyza. W Warszawie toczy sie dyskusja wokol przestepcow wizji Polski z pulapu stanu wojennego a w Suwalkach wojna o kase przed urzedem. Swiat w komuszym wydaniu jest smieszny. Wlasciwie tragiczny. Sekretarz Kania w Warszawie dowodzi, ze byl przeciwny stanowi wojennemu ale projekt podpisal, zeby sprawdzic, czy mozna go wprowadzic. Jaruzelski rzecz pojal wprost. Jako zolnierz spod Lenino. I wprowadzil. Na Konstytucje nie zwazajac. Teraz wszyscy naraz w pory robia. Wiekiem sie zaslaniajac. Aleksander Radzaj
z
zorro
Zastanawia mnie, a pewnie wielu tez, jak mozna tworzyc przepisy niezgodne z prawem? Jacy prawnicy tam siedza w tym urzedzie? Ale jak wladza jest niskiego lotu to i resztę dobiera sobie do swoich wymogow. Ci co tworzyli to owo i ci co to gowno podisali do realizacji winni sie spalic ze wstydu obnarzenia publicznie swojej glupoty. Ten caly regulamin o parkowaniu ma jeden kierunek, jak dowalic mieszkancowi i jak go beszczelnie oskubac, nie ma tam zamyslu, ze to mieszkaniec utrzymuje to badziewie urzednicze i nalezy mi sie jakas odrobina zyczliwosci, to juz nie echo zachown postkomuny, to nawyki genetyczne uzuropwania sobie wladzy dyktatorskiej niemalze! Bo kim sa Renkiewicz, Chuchnowski, Kulikowski, Marczewski, i ten tam kombinator z Kaliny?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie