Sprzedana z mieszkańcami

Ewa Sznejder esznejder@wspolczesna.pl
Kamienica przy ul. Senatorskiej 7 jest pierwszym budynkiem w Łomży, który odzyskała Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Organizacja domaga się kolejnych nieruchomości w południowej części miasta. - Proponowaliśmy, aby rokowaniami objąć całość i wypracować korzystne dla obu stron rozwiązanie, ale miasto się nie zgodziło - mówi Monika Krawczyk, dyrektor fundacji. - W innych miastach, Chełmie czy Siemiatyczach zawieramy takie ugody, a potem wspólnie działamy na rzecz upamiętniania społeczności żydowskiej.
Kamienica przy ul. Senatorskiej 7 jest pierwszym budynkiem w Łomży, który odzyskała Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Organizacja domaga się kolejnych nieruchomości w południowej części miasta. - Proponowaliśmy, aby rokowaniami objąć całość i wypracować korzystne dla obu stron rozwiązanie, ale miasto się nie zgodziło - mówi Monika Krawczyk, dyrektor fundacji. - W innych miastach, Chełmie czy Siemiatyczach zawieramy takie ugody, a potem wspólnie działamy na rzecz upamiętniania społeczności żydowskiej.
Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego sprzedała kamienicę przy ul. Senatorskiej 7 w Łomży. Nie wiadomo komu i za ile, ale na pewno nie samorządowi miasta, który chciał kupić budynek i skończyć z niepewnością mieszkających w nim rodzin.

Prezydent Jerzy Brzeziński tuż przed końcem pracy w piątek dostał lakoniczny faks, w którym fundacja poinformowała, że propozycja sprzedaży miastu kamienicy przy ul. Senatorskiej jest nieaktualna.
- To dla mnie niepoważne - komentuje prezydent.
Rokowania z fundacją rozpoczęły się prawie rok temu, zaraz po tym jak w odzyskanej przez nią kamienicy nowy zarządca chciał podwyższyć czynsze. Część mieszkańców przestała płacić i odbierać korespondencję, aby nie zawierać z nim umowy i nie przyjmować decyzji o podwyżce. W końcu, po miesiącach negocjacji, kiedy zadłużenie sięgnęło 17 tys. zł, fundacja przystała na sprzedaż budynku miastu. Szybko jednak wycofała propozycję, podpierając się cytatami z lokalnej prasy, świadczącymi o tym, że samorząd zawiera korzystną transakcję, kupując kamienicę w centrum za cenę jednego nowego mieszkania. Zarząd postanowił jeszcze raz określić warunki sprzedaży, zwłaszcza że pojawił się inwestor skłonny zapłacić więcej niż miasto. Teraz szczegóły umowy kryje tajemnica handlowa.
- Uzyskaliśmy cenę, która pozwoli na prowadzenie działalności statutowej - mówi Monika Krawczyk, dyrektor fundacji. - Nie mamy dotacji do tego budynku, a lokatorzy nie chcą łożyć na jego utrzymanie.
Dziewięć rodzin, mieszkających w budynku przy ul. Senatorskiej, od roku żyje w niepewności. Ci, którzy nie płacą, boją się eksmisji. Wszyscy zaś - podwyżek, których nie będą w stanie zapłacić. Czy nowy właściciel będzie chciał się pozbyć lokatorów?
- Nie sądzę - mówi prezydent. - Na jakiej podstawie? Miasto lokali zastępczych nie ma.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie