Starówka będzie piękna!

Ewa Sznejder
Tak wygląda propozycja architekta, zaakceptowana przez konserwatora zabytków. To dopiero wstęp do dyskusji, bo teraz trzeba opracować szczegółowy projekt, który również muszą zatwierdzić służby ochrony zabytków.
Tak wygląda propozycja architekta, zaakceptowana przez konserwatora zabytków. To dopiero wstęp do dyskusji, bo teraz trzeba opracować szczegółowy projekt, który również muszą zatwierdzić służby ochrony zabytków.
Łomża. Stary Rynek razi. To przyznają wszyscy łomżanie. Jedna z kilku zabytkowych Starówek w regionie przez lata doczekała się jedynie "wybetonowania" czerwonym polbrukiem i wątpliwego upiększenia nowoczesną bryłą ratusza.

Teraz głos zabrali projektanci, historycy i konserwator zabytków. Powstała koncepcja, która nie stworzy zapewne z centrum Łomży Starówki na miarę Krakowa, ale sprawi, że w końcu będziemy nią spacerować z prawdziwą przyjemnością.

"Nie" dla ekstrawagancji

- Wcześniejsze koncepcje nie mieściły się w ramach naszego widzenia Starego Rynku - mówi dyplomatycznie Bolesław Gadawski, p.o. kierownika łomżyńskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Nie mogliśmy się na nie zgodzić.

Chodzi o projekt zbudowania przeszklonej bryły koło hali targowej, która zdominowałaby przestrzeń. Białostockie Atelier ZETTA chciało ją wybudować na odsłoniętych fundamentach starego ratusza. Koncepcja wzbudziła ogromną dyskusję i powszechny sprzeciw.

- Poprosiliśmy projektanta o poprawienie koncepcji - mówi Łukasz Czech z biura prasowego Urzędu Miasta. - To miejsce dla miasta wyjątkowe, Łomża ma wielowiekową tradycję i zależało nam, aby to ona była przede wszystkim wyeksponowana.

Zależało również konserwatorowi zabytków, bez którego zgody na Starym Rynku nic powstać nie może. Konserwator zażądał przede wszystkim wyrównania nawierzchni tak, aby tworzyła równą płaszczyznę wraz z sąsiednimi zabytkowymi uliczkami. Ponadto poprosił o pomysł na halę targową, która w tej chwili tylko szpeci rynek.

Książę Janusz z cyrklem

Nowa koncepcja zakłada, że plac zostanie wyrównany i wybrukowany, ozdobiony wystylizowanymi latarniami. Będzie tworzył jedną przestrzeń z Długą, Senatorską, Farną. Hala targowa pozostanie miejscem handlu, ale wzbogaconym o dodatkowe funkcje, które pozwolą na zmianę charakteru i stylu tego miejsca. Nie zapominajmy, że jeszcze kilka lat temu była tu jatka. A przydałby się np. sklepik z pamiątkami czy punkt informacji turystycznej.

Nowymi elementami Starego Rynku będą fontanna i pomnik. Oba - nie wiadomo w jakim kształcie. Urzędnicy z ratusza zbierają już informacje dotyczące wodotrysku, bo jego powrotu po latach domagają się najczęściej mieszkańcy. Bardzo prawdopodobne, że będzie skonstruowany tak, aby woda tryskała przemiennie w różnych miejscach jakby wprost z bruku. Nie zostało też ustalone miejsce jej usytuowania.

- To jest tylko koncepcja - uspokaja Bolesław Gadawski. - Zaakceptowaliśmy ją, ale teraz trzeba wykonać projekt i ten projekt również będziemy musieli zaopiniować. Teraz jest czas na dyskusję o szczegółach. Koncepcja to tylko rzucenie luźnych pomysłów.

Jednym z nich jest budowa pomnika księcia Janusza I Mazowieckiego, który nadał Łomży prawa miejskie. W nieoficjalnych rozmowach na ten temat, wszyscy widzieli go na koniu, jako mężnego woja. Projektant wyposażył księcia natomiast w cyrkiel. Miałby być to symbol wytyczania miast mazowieckich, w tym Łomży. A zarazem - cyrkiel tworzyłby wskazówkę zegara słonecznego. Ciekawe, co na to mieszkańcy?

Od katedry po rzekę

Samorząd chce ruszyć z pracami w przyszłym roku. Równocześnie zacznie brukowanie ul. Długiej (miało rozpocząć się jeszcze w tym roku, ale nie zgłosił się żaden wykonawca). Przygotowany jest projekt na modernizację ulicy Senatorskiej.

- Stare Miasto to nie tylko rynek - podkreśla Łukasz Czech. - To przecież duża część Łomży i myślimy o niej jako o całości. Tak, aby zabytkowe odświeżone uliczki wiodły nas z katedry, przez rynek, koło klasztoru ojców kapucynów, aż nad rzekę.

Największym problemem będzie zapewne zachęcenie do wspólnego działania właścicieli kamienic przy Starym Rynku. Elewacje i dachy nadają się do gruntownego remontu, ale wielu osób na remonty nie stać. A bez prywatnych kamienic nie pomoże najpiękniejsza hala i bruk z granitu. Na pewno w grę wchodzi system ulg podatkowych, ale roczna opłata z tego tytułu nie wystarczyłaby pewnie na wymianę jednego dachu. Radni będą musieli się zapewne zastanowić nad systemem skredytowania inwestycji.

Przedsięwzięcie jest ogromne i trudno oszacować jego koszty. Najważniejsze, że jest plan, który pozwoli rozłożyć je na etapy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iglakom w donicach nie

Beznadziejny projekt. Betonowa pustynia i nędzne iglaki w pseudo-piaskowcowych donicach. Takie projekty mnożą się jak zaraza, był o tym ciekawy artykuł w "Polityce". Dlaczego nie trochę drzew z prawdziwego zdarzenia, i ławek w przyjemnym cieniu?

G
Gość

kolejna ( po Białymstoku) betonowa pustynia. Miejsce w upalne dni omijane przez wszystkich.