Stefan Krajewski: Nie chcę być prezesem spółdzielni mleczarskiej i przechodzić do PiS

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Udostępnij:
Nie rozmawiam z PiS o swoim przejściu do tej partii i nie chce być prezesem żadnej spółdzielni mleczarskiej! Tak podlaski poseł PSL-Kukiz'15 Stefan Krajewski kwituje plotki, jakie od pewnego czasu krążą w tzw. przestrzeni publicznej.

- Telefonują do mnie rolnicy, wyborcy i mieszkańcy, którzy pytają mnie o to, czy prawda jest, że zamieram zmienić barwy partyjne. Otóż nie! Nie miałem, nie mam i nie zamierzam przechodzić do Prawa i Sprawiedliwości. Ponieważ z nie prowadzę żadnych rozmów z tą partią, nie mogłem też stawiać żadnych warunków. A słyszę, że miałem uzależniać swoje przejście do PiS od otrzymania stanowiska prezesa w Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek albo Mlekpol. Nie, to nieprawda. Nie ma takiej opcji - podkreśla poseł Stefan Krajewski.

Poseł ludowców wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym pisze m.in.:

"(...) w związku z docierającymi do mnie pogłoskami związanymi z napiętą ostatnio sytuacją w podlaskich spółdzielniach mleczarskich, informuję, że nie zamierzam ubiegać się o stanowisko Prezesa w żadnej z nich. Nie rozważam również zmiany przynależności politycznej oraz nie uczestniczę w żadnych targach, ani negocjacjach, w których ceną mogłaby być taka zmiana. Jestem i do końca kadencji pozostanę posłem na Sejm RP z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego".

Informuje jednocześnie, że na najbliższym Zjeździe Wojewódzkim PSL zamierza starać się o reelekcję na stanowisku prezesa podlaskich struktur regionalnych swojej partii. Poseł Krajewski przypomina też, że zawsze starał się "wspierać podlaskich rolników i budować rozwój podlaskiej wsi", bo to najważniejsza misja, której jest i będzie wierny, "pracując w Sejmie RP na rzecz rozwoju infrastruktury, wsparcia dla rolnictwa oraz spółdzielczości".

- Ja zawsze byłem, jestem i będę po stronie rolników, a nie zarządów spółdzielni, które coraz częściej są politycznie uzależnione o partii, która właśnie rządzi. Nie kusi mnie bycie prezesem - zapewnia Stefan Krajewski i dodaje, że zarówno rolnicy, jak i spółdzielcy mogą liczyć na jego wsparcie, niezależnie od tego "czy zarząd danej spółdzielni będzie reprezentował partię polityczną, czy nie i jaka to ewentualnie będzie partia".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Razor

Razor E100S Power Core Czerwona

1 499,00 zł947,99 zł-37%
miejsce #2

Sencor

Sencor SCOOTER TWO 2021

2 552,25 zł1 999,00 zł-22%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi Electric Scooter 3 2022 Czarny

2 499,00 zł1 999,00 zł-20%
miejsce #4

Joyor

Joyor Y6-S Czarny Z Siedzeniem

3 750,00 zł3 320,00 zł-11%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 10 2022

4 999,00 zł4 799,00 zł
miejsce #6

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

6 999,99 zł6 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Spotkanie przywódców ws. elektrowni w Zaporożu

Materiał oryginalny: Stefan Krajewski: Nie chcę być prezesem spółdzielni mleczarskiej i przechodzić do PiS - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

i nikt ciebie tam nie potrzebuje, pewnie jestes z LGBTe, ale tych członków uwielbiasz

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie