Stomatolog? Nie ma się czego bać! Oto liderzy Hipokratesa!

    Stomatolog? Nie ma się czego bać! Oto liderzy Hipokratesa!

    Zdjęcie autora materiału

    Kurier Poranny

    Stomatolog? Nie ma się czego bać! Oto liderzy Hipokratesa!
    1/5
    przejdź do galerii
    Justyna Sosnowska-Kieżel z Białegostoku, Kamila Suchodolska z Łomży i Adrian Sala z Siemiatycz. To oni w środę byli w czołówce w kategorii Stomatolog w akcji Hipokrates 2019. Jednak wszystko się może zmienić. Głosowanie przecież nadal trwa.
    Zobacz galerię
    Justyna Sosnowska-Kieżel lekarzem jest od 2005 roku. Dlaczego wybrała takie studia? – Ach, tak naprawdę to do końca nie wiem. Po prostu musiałam podjąć decyzję – śmieje się.

    Nie ukrywa, że jeszcze w szkole średniej myślała o prawie. No ale koniec końców wygrała medycyna. Tym bardziej, że przedmioty przyrodnicze nigdy nie sprawiały jej kłopotów. Nie było więc problemu, żeby usiąść i przygotować się z nich jeszcze lepiej, po kątem egzaminów na studia. Godziny nad podręcznikami przyniosły skutek – na studia dostała się bez problemu. Choć gdy przyszła pora na wybór specjalizacji, znów się wahała. Pediatria? Czy stomatologia?

    – Jakoś tak wyszło. Może dlatego, że moje przyjaciółki też szły na te studia. A wiadomo: razem raźniej – śmieje się dziś. Najważniejsze jest przecież to, że studia skończyła i pracuje jako stomatolog. I – co najważniejsze – lubi swoją pracę. No i to, że doceniają ją pacjenci. No bo jak inaczej interpretować fakt, że zgłosili ją do naszej akcji Hipokrates 2019?

    A doceniają ją, bo stara się i leczyć jak najlepiej, i sprawić, by przy tym leczeniu był zachowany jak największy komfort. – Przecież zdarzają się pacjenci, których po wejściu do gabinetu dentysty ogarnia paraliż. Nie ma co kryć, jeszcze wiele osób boi się wizyt u stomatologa – przyznaje. Ale ona ma na to receptę. Leczy tak, by nie bolało. Naprawdę! – To chwila rozmowy, zrozumienie, zaufanie. A w dobie znieczulenia eliminacja bólu nie jest już taka trudna – zapewnia.

    – Lubię swoją pracę za wdzięczność pacjentów po dobrze wykonanym zadaniu. Za to, że z pacjentem można współpracować przez wiele lat. Za to, że pacjenci są mili, sympatyczni. I za to, że pacjenci mi ufają. No i lubię ich, pacjentów. Nieraz rozmawiamy nie tylko o zdrowiu, ale również i o prywatnych sprawach. A taka zwykła rozmowa jest nie do przecenienia. Tym bardziej, że pacjenci później przyprowadzają do mnie kogoś z rodziny, znajomych. To duża frajda i poczucie dobrze wykonanej pracy, gdy na przykład pacjentka przyprowadza do mnie najpierw narzeczonego, potem ich dziecko – opowiada.

    Justyna Sosnowska-Kieżel w środę królowała w kategorii Stomatolog Roku.

    - Na początku podeszłam do akcji sceptycznie - przyznaje pani doktor. Teraz już jednak nie kryje radości: - Pacjenci gratulują. No i głosują. A to, że ktoś docenia naszą pracę, sprawia, że czujemy się pewniejsi - uśmiecha się.

    Nieco mniej głosów pacjentów zdobyła i drugie miejsce zajmowała Kamila Suchodolska.

    Jak mówi, od zawsze chciała być lekarzem. - Bo zawsze interesowałam się stomatologią. Zawsze mi się to podobało. Pomaganie pacjentom jest cudowne - przekonuje. Leczy i dorosłych, i dzieci. - A dzieci uwielbiam - uśmiecha się. To sprawia, że zawsze wie, jak do nich podejść, żeby nie kojarzyły wizyty u dentysty z czymś nieprzyjemnym.

    Zresztą, dentysty boją się też dorośli! U Kamili Suchodolskiej przestają się bać. - Może dlatego, że potrafię ich słuchać i rozwiewać wszystkie obawy, przekonują się, że stomatolog to nie jest nic strasznego? - zastanawia się pani doktor.

    - Stomatologia jest moją pasją. Dlatego też rozwijam ją też ciągle. A dzięki temu, że rozwijam swoje umiejętności, to moi pacjenci cieszą się pięknym uśmiechem, są zadowoleni - dodaje Kamila Suchodolska. I przyznaje, że dzień, w którym dowiedziała się, że pacjenci zgłosili ją do Hipokratesa, od razu stał się milszy. - To docenienie mojej pracy - jest przekonana.

    Trzeci w rankingu w środę był Adrian Sala. - Zawsze miałem zdrowe zęby i dentysta dobrze mi się kojarzył - śmieje się, tłumacząc, dlaczego wybrał taki zawód. - Wybór między medycyną i stomatologią był prosty. Tym bardziej, że po stomatologii nie trzeba przez lata nabywać umiejętności, robiąc specjalizację - dodaje. I zapewnia, że jest zadowolony z tego, co robi. - Najbardziej cieszy mnie wdzięczność pacjentów. I to, że później do mnie wracają - mówi.

    Ale nasz plebiscyt to nie tylko stomatolodzy. To również lekarze innych specjalizacji, pielęgniarki, położne, gabinety lekarskie i szpitale. W sumie do rywalizacji stanęło ich aż ponad 1200.

    Sprawdź aktualne wyniki:
    Wybierz kategorię i KLIKNIJ

    kategorie powiatowe:

    Lekarz Rodzinny Roku
    Pediatra Roku
    Stomatolog Roku
    Pielęgniarka/Położna Roku
    Przychodnia/ Gabinet Roku


    kategorie wojewódzkie:

    Ginekolog Roku
    Chirurg Roku
    Kardiolog Roku
    Ortopeda Roku
    Okulista Roku
    Ratownik Medyczny Roku
    Farmaceuta Roku
    Fizjoterapeuta Roku
    Dietetyk Medyczny Roku
    Szpital Roku
    Salon Optyczny Roku


    Zostaliście nominowani, ale na liście kandydatów brakuje jeszcze Waszego zdjęcia? KLIKNIJ I PRZEŚLIJ


    Możesz także rozszerzyć swoją prezentację WYPEŁNIJ FORMULARZ!!





    Tu oglądasz: Hipokrates 2017. Nagrodziliśmy najlepszych lekarzy i pielęgniarki

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo