Strażacy zmierzyli się w turnieju piłkinożnej

Krzysztof Jankowski
K. Jankowski
Udostępnij:
Strażacy z Kleszczel i Malinnik są lepsi od strażaków z Białegostoku w... piłce nożnej.

Reprezentacje strażaków ochotników z Kleszczel i Malinnik wyprzedziły komendę miejską w Białymstoku i zdobyły medale na turnieju rozgrywanym w Białowieży. Najlepszym zawodnikiem został były piłkarz Jagiellonii Białystok - Ryszard Ostrowski z KMPSP w Białymstoku.

W Białowieży został rozegrany turniej piłkarski o puchar prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Białowieży. Zorganizowała go miejscowa straż pożarna i Białowieski Ośrodek Kultury. W sportowych zmaganiach wzięło udział jedenaście zespołów z całego województwa.

Każda z drużyn mogła liczyć 8 zawodników, z czego pięciu mogło przebywać na boisku. Każde spotkanie trwało 20 minut. Z powodu dużej liczby zespołów eliminacje zostały rozegrane w trzech grupach. Od ćwierćfinałów grano już systemem pucharowym.

- Byliśmy bardzo zaskoczeni dużą liczbą chętnych do wzięcia udziału w naszym turnieju - mówi współorganizator turnieju Mateusz Gutowski, dyrektor Białowieskiego Ośrodka Kultury. - Cieszymy się, że tak wiele osób chce uprawiać sport. I że dopisali sponsorzy, ponieważ bez ich pomocy nie mielibyśmy szans na rozegranie tych zawodów. Mam nadzieję, że te zawody będą odbywać się co roku.

Po rozgrywkach grupowych wydawało się, że bezsprzecznym faworytem do zwycięstwa jest komenda miejska z Białegostoku, która z łatwością przeszła eliminacje i ćwierćfinały. Jednak w półfinale doszło do dużej niespodzianki. W spotkaniu z OSP Malinniki po regulaminowym czasie gry był remis, a rzutach karnych większą odpornością wykazali się zawodnicy z Malinnik.

W drugim z półfinałów spotkały się zespoły Kleszczel i Czeremchy. Zwyciężyli ci pierwsi piłkarze, rewanżując się tym samym Czeremsze za porażkę poniesioną w eliminacjach. Z kolei w meczu o trzecie miejsce przetrzebiona kontuzjami ekipa z Czeremchy nie dała już rady podrażnionym porażką w półfinale piłkarzom z Białegostoku i przegrała 0:2.

Dużo emocji przyniósł natomiast mecz finałowy. Tutaj faworytem wydawał się być zespół z Malinnik. Do spotkania finałowego nie poniósł on żadnej porażki i stracił tylko jedną bramkę. Jednak nie pierwszy raz tego dnia doszło do sensacji. OSP Kleszczele, zagrało bardzo ambitnie, od początku narzuciło swój styl gry i zwyciężył 3:1.

- Te zawody to dla nas przede wszystkim dobra zabawa - podkreślał Grzegorz Orzechowski, bramkarz białowieskiej drużyny. - Wynik jest sprawą drugorzędną, przecież wszyscy jesteśmy tylko amatorami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
cień
Jak już cytujecie wypowiedzi dyrektora BOK, to dodajcie w jaki sposób został mianowany na to stanowisko. Bez wykształcenia w tej dziedzinie i bez konkursu. Ojciec jest radnym w tejże gminie, więc chyba są to działania dla ,,dobra gminy'', a nie rodziny.

Mama też pomaga w działaniach dla ,,dobra gminy'', pod każdym sklepem ploty roznosi.
w
werty
Jak już cytujecie wypowiedzi dyrektora BOK, to dodajcie w jaki sposób został mianowany na to stanowisko. Bez wykształcenia w tej dziedzinie i bez konkursu. Ojciec jest radnym w tejże gminie, więc chyba są to działania dla ,,dobra gminy'', a nie rodziny.

Układy,układy i jeszcze raz układy! Wielka szkoda, że mieszkańcy Białowieży milczą i tolerują to!
d
dobry
Jak już cytujecie wypowiedzi dyrektora BOK, to dodajcie w jaki sposób został mianowany na to stanowisko. Bez wykształcenia w tej dziedzinie i bez konkursu. Ojciec jest radnym w tejże gminie, więc chyba są to działania dla ,,dobra gminy'', a nie rodziny.

Oczywiście że dla dobra gminy.
,, ,,Pan'' dyr.BOK jest po resocjalizacji
WÓJT wraz z radnym dobierają odpowiednią kadrę do potrzeb urzędu gminy''.
m
mate-
Jak już cytujecie wypowiedzi dyrektora BOK, to dodajcie w jaki sposób został mianowany na to stanowisko. Bez wykształcenia w tej dziedzinie i bez konkursu. Ojciec jest radnym w tejże gminie, więc chyba są to działania dla ,,dobra gminy'', a nie rodziny.
G
Gość
Red. Jankowski - powaliłeś wszystkich na kolana ! Euro wymięka przy tym niusie, normalnie.
Dodaj ogłoszenie