1/2 Zamknij

Roman Klepacki ledwo zdążył uskoczyć przed walącą się żelbetonową belką. Runęła na niego ściana cegieł. Jest potłuczony i obolały, ale żywy. Spod gruzu

Bartosz J. Klepacki

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Roman Klepacki ledwo zdążył uskoczyć przed walącą się żelbetonową belką. Runęła na niego ściana cegieł. Jest potłuczony i obolały, ale żywy. Spod gruzu wydobyli go koledzy. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy