Strzelał w bombki

(hel)
Dzieciństwo miałem beztroskie i szczęśliwe. Nie raz musiałem opiekować się młodszym rodzeństwem, ale to nie był przykry obowiązek - wspomina Józef Wierzbiński.
Dzieciństwo miałem beztroskie i szczęśliwe. Nie raz musiałem opiekować się młodszym rodzeństwem, ale to nie był przykry obowiązek - wspomina Józef Wierzbiński.
Udostępnij:
Suwałki. Chciałem być mechanikiem, ale mama szybko wybiła mi ten pomysł z głowy - wspomina Józef Wierzbiński, dyrektor Izby Wytrzeźwień.

- W dzieciństwie nie lubiłem telefonu. Pewnie dlatego, że nauczyciele dzwonili do rodziców, aby informować o szkolnych wybrykach. Choć nauka szła mi nieźle.

Jest wnukiem i synem leśnika. Wychował się w leśniczówkach, ale nigdy nie narzekał na nudę. Ma pięcioro rodzeństwa, a poza tym potrafił bawić się sam. Był oczkiem w głowie taty, który robił wszystko, aby mały Józek polubił pracę w lesie. Zabierał na spacery, pokazywał drzewa, grzyby, zwierzęta. A nawet kiedyś zawiózł do Białowieży, aby syn mógł zobaczyć szkołę leśników.

Rodzice nie byli zbyt srodzy. No, może mama. Nie raz goniła mnie ze ścierką w ręku, ale wtedy interweniowała babcia.

- Mówiąc szczerze, porządnego lania nigdy nie dostałem, choć aniołkiem nie byłem - przyznaje. - Pamiętam np. że kiedy miałem cztery lata pistoletem ze strzałkami rozbijałem bombki na choince.

Dzieci miały domowe obowiązki, do których należało m.in. sprzątanie.

- Nie znosiłem zmywania naczyń - dodaje. - Zresztą, zostało mi to do dzisiaj.
Mama była zawodową kucharką, więc przysmaków w domu nie brakowało. Ale oczywiście, najwięcej przyrządzała na święta. Bogate też były prezenty.

- Rozpieszczali nas rodzice, stać ich było na to - dodaje.

W wakacje Józek wyjeżdżał, podobnie jak rodzeństwo, na kolonie. Dzięki temu zwiedził niemal cały kraj.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie