Surowsza kara dla zabójcy ojca, który znęcał się nad rodziną. Sąd odwoławczy skazał Sylwestra K. na 10 lat więzienia

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Oskarżonego, który nadal przebywa w areszcie śledczym, nie było na publikacji orzeczenia
Oskarżonego, który nadal przebywa w areszcie śledczym, nie było na publikacji orzeczenia Izabela Krzewska/ Polska Press
Udostępnij:
To efekt skargi prokuratury, która odwołała się od pierwszego orzeczenia 8 lat więzienia jako - w jej ocenie - rażąco łagodnej. Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał apelację śledczych za zasadną i zmienił wyrok.

Zdaniem sędziego Leszka Kulika zbyt niski wymiar kary orzeczonej w pierwszej instancji to skutek błędnego ustalenia, że oskarżony 31-latek zabójstwa ojca wcześniej nie zaplanował, a zamiar dokonania zbrodni pojawił się nagle podczas przypadkowego spotkania rodzica.

Czytaj też: 25 lat więzienia za brutalne zabójstwo w Zelwie. Sprawcy skatowali mężczyznę na śmierć, a potem poćwiartowali ciało i zakopali

- Przeczy temu zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia samego oskarżonego złożone w postępowaniu przygotowawczym i podtrzymane przed sądem. A wyjaśniał tak: "Jak jechałem po ojca, to pomyślałem, że zabiję się i zabiję też ojca, gdyż na to zasłużył. Myślałem, żeby popełnić samobójstwo i zabrać ze sobą ojca". Treść zacytowanych wyjaśnień chyba nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości - podkreślał w środę sędzia Kulik uzasadniając orzeczenie o zmianie wyroku. - Oskarżony przyznał też, że bezpośrednio przed zdarzeniem ojciec nie dał powodu do tak nagłych, impulsywnych emocji. Odkąd wyprowadził się ze wspólnie wynajmowanego mieszkanie, nie nachodził ich więcej i nie wszczynał awantur.

Do zbrodni doszło 24 czerwca 2020 r. w Siemiatyczach. To tam mieszkał oskarżony z rodziną. W przeszłości w domu często interweniowała policja. Uzależniony od alkoholu ojciec znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną i trójką dzieci. Dwukrotnie za to skazywany, siedział w więzieniu. Po wyjściu zza krat, mężczyzna odizolował się od bliskich. Sam Sylwester K. po jakimś czasie wyjechał z matką do Wielkiej Brytanii. Na początku 2020 r. wrócił do Polski. Życie w patologicznej rodzinie pozostawiło traumę. Sylwester K. nie mógł sobie psychicznie poradzić z problemem. Jego stan pogarszał się.

W dniu zdarzenia spotkał ojca pod sklepem w Siemiatyczach. Wywiózł mężczyznę do lasu, tam chwycił za nóż i zadał 58-latkowi pięć ciosów w klatkę piersiową. Po tym Sylwester K. sam okaleczył się nożem i próbował się powiesić. Znalazł go jednak leśniczy i wezwał pomoc.

Zobacz także: Jeńki. Zabójstwo dwójki dzieci z 1989 r. Sąd prawomocnie umorzył postępowanie wobec podejrzewanego kuzyna

- To dla mnie największa kara, że jestem tutaj i muszę żyć, ze świadomością tego, co zrobiłem: że zabiłem ojca, że zadałem wielki ból mamie i bliskim swoją próbą samobójczą - powiedział Sylwester K. na rozprawie odwoławczej. Jego obrońca wnioskował o utrzymanie wyroku 8 lat, prokurator o surowszą sankcję.

Sąd drugiej instancji uwzględnił apelację prokuratora, ale w ograniczonym zakresie, bowiem śledczy proponowali 15 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że sprawiedliwą będzie 10 lat, bo w sprawie są też liczne okoliczności łagodzące, które trzeba uwzględnić. To, jak wymieniał sędzia Leszek Kulik, postawa oskarżonego, który przyznał się do winy i wyraził skruchę, dotychczasowy sposób życia K. i pozytywna opinia środowiskowa. Nie pominął też opinii biegłych, którzy stwierdzili, że na stan psychiczny oskarżonego miały wpływ zaburzone relacje z ojcem i poczucie doznanej krzywdy.

Orzeczenie jest prawomocny. Sylwester K. przebywa w areszcie śledczym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie