Suwałki: Dakomunizacja ulic. Nie ruszać Waryńskiego, bo ludzie będą płacić

tom
W Białymstoku mieszkający przy Waryńskiego mogą spać spokojnie. Radni nie planują zmienić nazwy ulicy.
W Białymstoku mieszkający przy Waryńskiego mogą spać spokojnie. Radni nie planują zmienić nazwy ulicy. Andrzej Zgiet
Mieszkańcy miast, które będą chciały zmienić nazwy ulic Waryńskiego czy 1 Maja muszą liczyć się z kosztami wymiany dokumentów. Chyba, że koszty te samorządy wezmą na siebie.

O tym, by w ramach dekomunizacji przestrzeni publicznej pozbyć się także Ludwika Waryńskiego mówi się w kilku miastach. W naszym regionie - głównie w Suwałkach. W kraju - m.in. w Bogatyni, Płońsku i Poznaniu. Suwalczanie chcieliby, aby Waryński został zastąpiony przez Aleksandrę Kujałowicz - nauczycielkę, członkinię AK, zamordowaną przez Niemców w 1940 roku. Pojawił się też pomysł, aby dosyć długą ulicę podzielić między Kujałowicz a Waryńskiego.

Kilku mieszkańców proponuje też zmianę nazwy 1 Maja np. na któregoś z tzw. żołnierzy wyklętych. Twierdzą, że Polakom ta data wcale nie kojarzy się z protestem amerykańskich robotników w XIX w., lecz z przymusowymi obchodami tej rocznicy w okresie PRL.

Tymczasem na swojej stronie internetowej IPN opublikował listy patronów do zmiany i tych, którzy dekomunizacji nie podlegają. W tym ostatnim przypadku wymienia się Wa-ryńskiego, 1 Maja, Marcina Kasprzaka i Komuny Paryskiej. Jak mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN, instytucja ta skorzystała z danego jej przez ustawę prawa do opiniowania nazw. Żadna z czterech wymienionych nie odnosi się do okresu PRL, lecz do XIX wieku.

Senator Robert Mamątow z PiS, który był jednym z pomysłodawców i sprawozdawcą ustawy, uważa sprawę za oczywistą. - Jeżeli mimo opinii IPN jakiś samorząd zdecyduje się na zmiany, nie będzie mógł skorzystać z zapisów, które mówią o finansowaniu wymiany dokumentów z budżetu państwa - dodaje. - Oczywiście, można pozbyć się Waryńskiego czy 1 Maja, ale na ogólnych zasadach. Bogatsze samorządy mogą zwolnić ludzi od opłat i wziąć wszystkie koszty na siebie.

Czy w takim razie Waryński z Suwałk zniknie?

- To nowa sytuacja i będziemy musieli ją przeanalizować - mówi Kamil Sznel z suwalskiego Ratusza.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sondor

Dla tych "myślących inaczej" nie podobają się nazwy naszych ulic. Uważają że jak zmienią ich nazwę to od razu staniemy się bogatsi, szczęśliwszy. Dla Suwalczan jest gnacy-ganc jak te ulice będą się nazywały, choćby nawet i Kaczora Donalda - nic to nie zmieni, Waryńskiego pozostanie Waryńskiego. Weźmy np. Osiedle II, prawidłowa nazwa to Osiedle im.Wierusza Kowalskiego, ale kto tą nazwą się posługuje - nikt - to samo może być i z ulicami. Jednak jak ci "myślący inaczej" zechcą zmian to Waryńskiego zmienić na starą nazwę - Jatkowa, a 1 Maja na Myszkę Miki tak żeby kiedyś znów nie musielibyśmy ich na nowo zmieniać.

Dodaj ogłoszenie