Suwałki. Dzicy działkowcy są nie do ruszenia

(tom)
Żeby w Suwałkach stać się posiadaczem podobnej ogrodniczej działki, trzeba wyłożyć minimum 2 tys. zł.
Żeby w Suwałkach stać się posiadaczem podobnej ogrodniczej działki, trzeba wyłożyć minimum 2 tys. zł. Polska Press
Udostępnij:
Uprawiają państwową ziemię, choć nie mają do niej żadnych praw. W dodatku, nie płacą ani złotówki. A teren należy do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.

Dawid Harasim, rzecznik prasowy uczelni, przyznaje, że taka sytuacja ma miejsce. - Chcemy zrobić z tym porządek, ale potrzeba na to czasu - dodaje.

Od lat przy ul. Ogrodowej istnieją nielegalne ogródki działkowe. Warzywa i kwiaty sadzi tu przynajmniej kilkanaście osób. W tej grupie są m.in. pracownicy PWSZ oraz suwalscy urzędnicy. Niektórzy postawili nawet szklarnie i foliowe namioty.

W 2010 r. prezydent Suwałk przekazał 15 hektarów przy Ogrodowej na potrzeby uczelni. Planowano budowę kampusu. Nie udało się jednak zdobyć pieniędzy na gigantyczną, bo szacowaną na 45 mln zł inwestycję. Kolejny plan był już skromniejszy. Miało tutaj powstać Akademickie Centrum Dydaktyczno-Sportowe za 8 mln zł. Ale i to nie wypaliło.

Na uczelnianym terenie praktycznie nic się więc nie dzieje. Raz w roku PWSZ przeprowadza jedynie w tym miejscu swoje juvenalia.

Przeczytaj też Kobiety zaatakowały policjantów w Hajnówce. "Rzuciła się na mnie drapiąc klatkę piersiową"

Nie wiadomo natomiast, dlaczego szkoła toleruje istnieje „dzikich” ogródków działkowych i nie może zdyscyplinować nawet swoich pracowników. Poprzednie władze uczelni próbowały sprawę załatwić, ale nieskutecznie. Doszło nawet do spotkania z nielegalnymi działkowcami. Sprawa została jednak zamieciona pod dywan, bo nic się nie zmieniło. Widać, że „działkowicze” są pewni swego - ziemia skopana, rośliny posadzone. Za parę miesięcy przyjdzie czas na żniwa.

Żeby w Suwałkach stać się posiadaczem podobnej ogrodniczej działki, trzeba wyłożyć minimum 2 tys. zł. A potem ponosić różnego rodzaju opłaty z tytułu podatku od nieruchomości, czy na rzecz danego rodzinnego ogrodu.

- Gdyby taka sytuacja dotyczyła szeregowych obywateli, już dawno tej ziemi by nie uprawiali - uważa nasz informator z PWSZ, zastrzegający nazwisko do wiadomości redakcji. - Ale w Suwałkach, niestety, są równi i równiejsi wobec prawa.

Harasim zapowiada, że uczelnia podjęła kroki, by ze sprawą nielegalnych działkowców zrobić porządek.

- Myślę, że w najbliższym czasie tak się stanie - zapewnia.

Polecamy też Czy wiesz, kto rządzi Twoim regionem? [QUIZ]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lech

Przecież to układy poprzedniej władzy PWSZ, ktoś jakąś daninę za to brał, a kto - to wiadomo.

p
pietruszka...

Idą  wybory  do  samorządu........tomuś  się  uaktywnia...bele  czym....

M
MaXXioR

"W tej grupie są m.in. ... suwalscy urzędnicy." - po nazwiskach.

s
suwalczanin

Rządy prezydenta aktualnego Suwałk -  jak widać nie służą dla dobra mieszkańców  Suwałk ,tylko dla ;elity; prezydenta. Rządzą  dalej byli ;aparatczycy;PZPR-u i byli funkcjonariusze SB - których to prezydent zatrudnia nawet w swoich jednostkach budzetowych  - za nasze niestety podatników pieniądze.SKARBNIK  MIASTA  SUWAŁK  - oraz ta  ;czerwona gwardia; rządząca dawno powinna utracić swe stanowiska.  

Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie