Suwałki > Listonosza zgubił hazard

Ireneusz Sewastianowicz
Udostępnij:
Dostał rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Wczoraj suwalski sąd rejonowy ogłosił wyrok w sprawie Piotra B., byłego listonosza, który służbowe pieniądze roztrwonił na automatach do gier hazardowych. Oskarżony przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.

O 36-letnim Piotrze B., jak informowaliśmy, głośno było pod koniec marca. Rano wziął korespondencję i pieniądze przeznaczone na przekazy. Pojawił się zaledwie u kilku odbiorców.

Później zniknął bez śladu. Nie wrócił na pocztę, więc o jego zaginięciu powiadomiono policję. Ta nie zlekceważyła sygnału i powołała specjalną grupę operacyjną. Obawiano się najgorszego. Podejrzewano, że doręczyciel mógł paść ofiarą napadu. Podobizny Piotra B. rozklejano w witrynach sklepów, komunikaty o zniknięciu pojawiły się w lokalnych środkach masowego przekazu.

- Zawsze był sumiennym i odpowiedzialnym pracownikiem. Przez kilkanaście lat nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń - zapewniali jego szefowie.

Przez dwa dni Piotra B. poszukiwała policja. Początkowo dysponowała jedynie zapisem z kamery monitorującej ulicę Kościuszki. Okazało się, że listonosz był tam tuż po południu.

Później odnalazła się torba z częścią korespondencji. Piotr B. zostawił ją w barze obok suwalskiego bazaru. W kolejnych knajpach odszukano resztę przesyłek. Nie zginął żaden list. Brakowało tylko gotówki. Właściciele barów twierdzili, że doręczyciel grał u nich na hazardowych automatach.

- Paczka z poleconymi leżała koło maszyny. Zauważyłem ją, jak zamykałem lokal - mówi Marian Zagrodz-ki, właściciel baru przy ul. Kościuszki. - Rano chciałem zadzwonić na pocztę, ale policja była szybsza.

Listonosz po dwóch dniach sam zgłosił się na komendę. Był nietrzeźwy. Wyjaśnił, że powierzone mu pieniądze (ponad 3 tys. zł) wydał na gry hazardowe. W trybie dyscyplinarnym został zwolniony z pracy.

Piotr B. obiecał w sądzie naprawienie wszystkich szkód.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie