Suwałki. W końcu ratują browar. Najpierw dach i ściany

(hel)
Biznesmen wielokrotnie nas zapewniał, że nieruchomość wykorzysta do prowadzenia działalności gospodarczej. Ale były to tylko słowa.
Biznesmen wielokrotnie nas zapewniał, że nieruchomość wykorzysta do prowadzenia działalności gospodarczej. Ale były to tylko słowa. Wojciech Jakubicz/Archiwum
Udostępnij:
XIX-wieczny budynek po byłym browarze nareszcie jest zabezpieczany przed zniszczeniem. - Właściciel obiektu wykonuje zalecenia konserwatora zabytków - informuje Kamil Sznel z Ratusza.

Po niemal 10 latach sporu z inspektorem nadzoru budowlanego i służbami konserwatorskimi przedsiębiorca wziął się do pracy. Właśnie zaczęło się naprawianie dachu zabytkowego budynku, by do środka nie wlewała się woda oraz zabezpieczanie ścian obiektu.

- Niebawem zakres prac będzie szerszy - dodaje Sznel. - Konserwator przygotowuje bowiem kolejny nakaz, który będzie obejmował także niezbędne prace wewnątrz budynku.

Właściciel chciał zrównać zabytek z ziemią

Właścicielem XIX-wiecznego budynku po browarze oraz 2,5-hektarowej, położonej nad rzeką działki jest przedsiębiorca z Piotrkowa Trybunalskiego.

Melina niedaleko dwóch szkół. "Kobieta robi skręty i sprzedaje"

Biznesmen wielokrotnie nas zapewniał, że nieruchomość wykorzysta do prowadzenia działalności gospodarczej. Ale były to tylko słowa. Gdy 10 lat temu ogień strawił dach i zniszczył część ścian, przedsiębiorca próbował przekonać służby konserwatorskie, że najlepiej byłoby zrównać zabytek z ziemią. Przez wiele lat ignorował też wszystkie nakazy inspektorów nadzoru budowlanego oraz miejskiego konserwatora zabytków. Ten ostatni zawiadomił organy ścigania i przedsiębiorca musiał zapłacić karę.

Zobacz też Podlaskie. Sołtysowi podcięli gardło. Do zabójstwa doszło podczas zakrapianej alkoholem imprezy

Losem zabytku, na wniosek mieszkańca miasta, interesowała się też prokuratura. Ale nie udało jej się udowodnić, że przedsiębiorca celowo niszczy obiekt. A tylko wtedy mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Można stawiać bloki

W ub.r. działka wraz z budynkiem po byłym browarze została wystawiona na sprzedaż, ale chętnych nie było.

Jednak sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy rada miasta uchwaliła plan zagospodarowania przestrzennego. Ten zaś przewiduje, że obok browaru mogą powstać budynki mieszkalno-usługowe. A i w browarze będzie można prowadzić działalność. To mogło zmobilizować właściciela budynku do rozpoczęcia prac. Łatwiej bowiem sprzedać ładnie wyglądający zabytek niż ruinę. Czy tak jest faktycznie, nie wiadomo, gdyż w piątek przedsiębiorca nie odbierał telefonu.

Browar w Suwałkach. Prokurator trzeci raz zajmie się zabytko...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
MaXXioR
W dniu 20.02.2017 o 11:57, Nati napisał:

Zawsze można zrobić muzeum piwa ale trzeba chcieć, a nie tylko wszystko burzyć co stare. Niedługo wogle nie będzie zabytków bo po co. Wyburzmy wszystko co się da i będzie spokój....

Trzeba zacząć od Mickiewicza 1.

M
MaXXioR

Kto sprzedał ten powinien odpowiedzieć za zniszczenia.

N
Nati
Zawsze można zrobić muzeum piwa ale trzeba chcieć, a nie tylko wszystko burzyć co stare. Niedługo wogle nie będzie zabytków bo po co. Wyburzmy wszystko co się da i będzie spokój....
f
franek

"Zabytek" pierwsza klasa. Śmiechu warte. Idiota, który uważa tę ruderę za zabytek powinien dawno siedzieć. Wyburzyć i budować coś nowego, a nie  jeszcze dopłacać do walącej się budy z pieniędzy podatników!

Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie