Suwałki > Z komórkami do teatru na "Antygonę..."

Redakcja
Udostępnij:
Do Suwałk zjechał teatr. Podczas monologu jednego z aktorów pewna dama zaczęła... rozmawiać przez telefon komórkowy. Siedziała w dodatku w pierwszym rzędzie.

Grający policjanta aktor nie stracił animuszu. Błysnął kobiecie latarką po oczach, poczekał aż przestanie gadać i podziękował za współpracę.

Inna dama niemal bez przerwy odbierała i pisała sms-y. Z widowni dobiegały też różnego rodzaju dzwonki. Wyjaśniamy, że spektakl nazywał się "Antygona w Nowym Jorku", a nie np. "Na wsi wesele".

Tekst z rubryki "Zasłyszane u fryzjera" z tygodnika "Nasze Suwałki"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
miastowy
Wiocha.
m
mick
Ot, całe Suwałki..
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie