Suwałki > Z komórkami do teatru na "Antygonę..."

Redakcja
Do Suwałk zjechał teatr. Podczas monologu jednego z aktorów pewna dama zaczęła... rozmawiać przez telefon komórkowy. Siedziała w dodatku w pierwszym rzędzie.

Grający policjanta aktor nie stracił animuszu. Błysnął kobiecie latarką po oczach, poczekał aż przestanie gadać i podziękował za współpracę.

Inna dama niemal bez przerwy odbierała i pisała sms-y. Z widowni dobiegały też różnego rodzaju dzwonki. Wyjaśniamy, że spektakl nazywał się "Antygona w Nowym Jorku", a nie np. "Na wsi wesele".

Tekst z rubryki "Zasłyszane u fryzjera" z tygodnika "Nasze Suwałki"

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miastowy

Wiocha.

m
mick

Ot, całe Suwałki..

Dodaj ogłoszenie