Święto na Szlaku Tatarskim (fotogaleria)

Dorota Biziuk
Jeden z zespołów, które zaprezentowały się podczas akademii, przyjechał na Szlak Tatarski aż z dalekiej Baszkirii
Jeden z zespołów, które zaprezentowały się podczas akademii, przyjechał na Szlak Tatarski aż z dalekiej Baszkirii Dorota Biziuk
Sokółka. Koncerty, widowiska plenerowe, pokazy walk, nauka strzelania z łuku i warsztaty kulinarne - to tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowano na X Mię-dzynarodową Letnią Akademię Wiedzy o Tatarach Polskich.

Miało być wyjątkowo i było. Impreza poświęcona Tatarom trwała od piątku do niedzieli. Zorganizowano ją w trzech miejscowościach położonych na Szlaku Tatarskim: Sokółce, Kruszynianach i Krynkach. Tak bogatego programu nie miała żadna poprzednia edycja tej imprezy.

Powrót do źródeł
Letnia Akademia Wiedzy o Tatarach Polskich narodziła się w Sokółce w 1999 roku. Sokółka była również jej gospodarzem rok później. Potem akademię dwukrotnie zorganizowano w Dąbrowie Białostockiej. Kolejne edycje odbywały się w Gdańsku. Akademia wróciła do Sokółki w 2007 roku.

- Sokółka to bardzo dobre miejsce na zorganizowanie tego typu imprezy. Mieszka tu sporo Tatarów, a samo miasto leży na Szlaku Tatarskim. Dobrze, że jubileuszowa X edycja akademii odbywa się właśnie w Sokółce - powiedział Tomasz Miśkiewicz, mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego RP.

Sokółczanie, którzy zdecydowali się spędzić piątkowy wieczór na placu przed kinem "Sokół", mogli obejrzeć taniec z ogniami. Oficjalne otwarcie akademii nastąpiło w sobotnie przedpołudnie.

- Niech udział w tej imprezie dostarczy nam wszystkim jak najwięcej informacji o społeczności tatarskiej, która mieszka na sokólskiej ziemi od 329 lat - powiedział Stanisław Małachwiej, burmistrz Sokółki.

Sobota upłynęła pod znakiem festynu "Kultura łączy narody". Na placu przed sokólskim urzędem miejskim swoje wyroby prezentowali twórcy ludowi. Na scenie wystąpiły zespoły tatarskie oraz grupa karaimska, grecka, białoruska i romska. W kinie zorganizowano sesję popularnonaukową pt. "Osadnictwo Tatarów na Podlasiu".

Kuchnia i coś jeszcze
Występ zespołu tatarskiego obejrzeli też mieszkańcy Krynek. Z kolei w gospodarstwie agroturystycznym "Tatarska Jurta" w pobliskich Kruszynianach zorganizowano I Festiwal Tradycji i Kultury Tatarów Polskich. Do Kruszynian zaprosiła właścicielka gospodarstwa - Dżenneta Bogdanowicz.

- Proponujemy m.in. udział w warsztatach kulinarnych, podczas których przygotujemy specjały kuchni tatarskiej oraz śląskiej - powiedziała Dżenneta Bogdanowicz. Jednym z uczestników warsztatów był Brian Scott, znany krakowski dziennikarz telewizyjny.

Po nauce gotowania można było pojeździć konno, bądź postrzelać z łuku. Nie był to jednak koniec atrakcji przygotowanych w ramach akademii. W niedzielę na sokólskim stadionie odbyło się oryginalne widowisko plenerowe obrazujące kulturę i sposób walki Tatarów w XVII wieku.

"Akademia to bardzo cenna inicjatywa" - napisał w liście do jej organizatorów prezydent Lech Kaczyński. Treść prezydenckiego pisma odczytał Piotr Bujwicki, prezes Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania "Szlak Tatarski".

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komentator

Zielonym już dziękujemy na tym Forum. Czas zacząć działać, a nie pisać bzdurne tematy, których i tak nikt nie czyta, lub też są systematycznie usuwane...

S
Smażony
W dniu 21.08.2008 o 11:41, Zen napisał:

Smak i karp nie idą w parze. Pstrąg, szczupak... to ja mogę zrozumieć.


Smaczne ryby, prawda. Co do karpia, zależy kto i jak przyrządza. W moim domu to zawsze było palce lizać, ale rzeczywiście próbowałem inne i często nie były smaczne. Widocznie trzeba umiejętnie smażyć.
Z
Zen
W dniu 21.08.2008 o 09:56, Samkosz napisał:

Nikt ich nie męczy, tylko po prostu zarzyna i na patelnię!Smak nie do pobicia, aż ślinka cieknie.



Smak i karp nie idą w parze. Pstrąg, szczupak... to ja mogę zrozumieć.
S
Samkosz
W dniu 18.08.2008 o 09:37, zielony napisał:

ZAPOMNIAŁEŚ O POLSKIEJ COROCZNEJ GRUDNIOWEJ TRADYCJI MĘCZENIA KARPI


Nikt ich nie męczy, tylko po prostu zarzyna i na patelnię!
Smak nie do pobicia, aż ślinka cieknie.
G
Gość
W dniu 18.08.2008 o 08:27, www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

Najgorsze jest barbarzyńskie wykrwawianie zwierząt jak byk czy baran na rytualna ofiaręBa szczęcie Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach = Podczas ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt - zamiast zarżnięcia baranka mięso zastąpił chlebem , a krew - winem, co nakazał też czynić uczniom na swoją pamiątkę bo inaczej w koscioly tez przypominałyby rzeźnie


A zamknij się .
z
zielony

ZAPOMNIAŁEŚ O POLSKIEJ COROCZNEJ GRUDNIOWEJ TRADYCJI MĘCZENIA KARPI

w
www.zieloni-bialystok.w.pl

Najgorsze jest barbarzyńskie wykrwawianie zwierząt jak byk czy baran na rytualna ofiarę
Ba szczęcie Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach = Podczas ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt - zamiast zarżnięcia baranka mięso zastąpił chlebem , a krew - winem, co nakazał też czynić uczniom na swoją pamiątkę bo inaczej w koscioly tez przypominałyby rzeźnie