Święto Rzeki Białej. Spacerowali po rzece i rozmawiali. Zimna woda i deszcz im nie przeszkadzały (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Wyjątkowy spacer był ostatnim wydarzeniem w ramach "Święta Rzeki Białej", projektu dofinansowanego z Budżetu Obywatelskiego. Olga Goździewska
- Biała jest unikatowa z tego względu, że człowiek zniszczył ją do granic możliwości - mówił podczas spaceru ekspert dr hab. Mateusz Grygoruk. W sobotni poranek pasjonaci rzek, wraz z mieszkańcami Białegostoku spacerowali po Białej. Podczas wycieczki rozmawiali o jej problemach, obserwowali czy pływają w niej ryby i dyskutowali dlaczego wody Białej potrafią błyskawicznie przybrać podczas intensywnej ulewy, tworząc podtopienia. Na swojej drodze spotkali też ogromną ilość śmieci.

Czy da się pogodzić potrzeby człowieka i dobro rzek? Kiedy rzeka jest zdrowa, a kiedy „choruje”? Czy rzeka może płynąc przez miasto, nie zagrażać budynkom i być w dobrej kondycji ekologicznej? Na te i inne tematy rozmawiali eksperci i pasjonaci rzek oraz mieszkańcy Białegostoku, brodząc pod prąd rzeki Białej.

Zobacz też: Fundacja Teatr Latarnia zorganizuje Święto rzeki Białej. Wygrała konkurs budżetu obywatelskiego
Mimo niezbyt sprzyjającej aury pogodowej chętni spacerowali w woderach po odcinku rzeki od parku przy ul. Włókienniczej do Galerii Jurowieckiej.

- Pomysł na taki spacer zrodził się dość spontanicznie. Ale okazuje się, że taka formuła już funkcjonuje, w kraju i świecie. Ludzie spacerują po niższych rzekach, by z perspektywy wody spojrzeć na swoje miasto. Poznają rzekę. To pozwala dostrzec co w niej pływa, rośnie, ile jest tam śmieci - mówi Mateusz Tymura, organizator spaceru z Fundacji Teatr Latarnia.

Śmieci to wciąż ogromny problemem Białej. Nie brakuje odpadów pływających, jak i spoczywających na dnie. Zaś nad brzegami rzeki można nawet odkopać wyrzucone niegdyś pralki czy lodówki! Uczestnicy spaceru przez całą trasę zbierali mniejsze śmieci do worków. Ale to kropla w morzu.

- Biała jest unikatowa z tego względu, że człowiek zniszczył ją do granic możliwości. Cała zlewni tej rzeki (czyli obszaru z którego spływa woda do Białej) jest najbardziej uszczelnionym terenem w Polsce. Woda zamiast wsiąkać, płynie do kanalizacji deszczowej, a później tą kanalizacją błyskawicznie spływa do rzeki - podkreślał dr hab. Mateusz Grygoruk z katedry Inżynierii Wodnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Zaznaczył, że nie można wyznaczyć rzece miejsca, gdzie może wylewać, że trzeba zadbać o całą dolinę.

- Ta dolina musi być miejscem, w którym infrastruktura jest dostosowana do możliwych wylewów, które tam będą występować. Będzie ich więcej z tego względu, że będziemy mieli prawdopodobnie coraz więcej nawalnych opadów, a jak obserwujemy to, co dzieje się wzdłuż rzeki i w całym mieście, czyli coraz więcej budynków, powierzchni utwardzonych, to ta rzeka w przyszłości z pewnością będzie stwarzała dużo więcej problemów - przekonuje ekspert.

Wyjątkowy spacer był ostatnim wydarzeniem w ramach "Święta Rzeki Białej", projektu dofinansowanego z Budżetu Obywatelskiego.

Rząd przyspiesza luzowanie obostrzeń

Wideo

Materiał oryginalny: Święto Rzeki Białej. Spacerowali po rzece i rozmawiali. Zimna woda i deszcz im nie przeszkadzały (ZDJĘCIA) - Kurier Poranny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kurcze wychowywalem sie w jej poblizu . Z 40lat temu nawet czasami sie w niej pluskało . A teraz , hmmm , szok co pozostalo.

G
Gość

Za chwile nie będize problemu..Biął wyschnie i będą tam mogli zrobić..np ściezkę rowerową..

Dodaj ogłoszenie