Sylwester i Nowy Rok w cieniu pandemii. Policja mobilizuje siły

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Jak cały rok, tak i jego końcówka będzie inna niż zawsze. Sylwester 2020 odbędzie się bez hucznych imprez i pokazów sztucznych ogni
Jak cały rok, tak i jego końcówka będzie inna niż zawsze. Sylwester 2020 odbędzie się bez hucznych imprez i pokazów sztucznych ogni pixabay.com
Nie będzie godziny policyjnej - obiecuje premier. Ale wciąż obowiązuje zakaz gromadzenia się i ograniczenia w przemieszczaniu się. Co z "domówkami" i fajerwerkami?

W połowie grudnia premier podał listę nowych obostrzeń mających ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. Wśród nich: zakaz przemieszczania się z 31 grudnia 2020 r. na 1 stycznia 2021 r. w godz. 19-6 rano. Tuż po świętach Bożego Narodzenia Mateusz Morawiecki ogłosił, że tzw. "godziny policyjnej" nie będzie (to wymaga wprowadzenia stanu wyjątkowego). Wciąż obowiązuje jednak wprowadzone kilka miesięcy temu rozporządzenie o stanie zagrożenia epidemicznego. W praktyce oznacza to, nie zakaz, ale ograniczenia w przemieszczaniu się do celów zawodowych lub zaspokojenia niezbędnych potrzeb życiowych.

Obowiązek pozostania w domu nie dotyczy tylko dojazdu do pracy czy załatwiania niezbędnych codziennych potrzeb takich jak zakup jedzenia, lekarstw czy opieki nad bliskimi, wyprowadzenia psa, wolontariatu związanego z walką koronawirusem i opieką nad przebywającymi w kwarantannie.

- To nie są przepisy stworzone w sposób katalogowy, w których napisane jest co komu w którym momencie wolno. To są przepisy ogólne. Każda sytuacja jest więc oceniana indywidualnie przez interweniującego policjanta. Decyzję podejmuje na postawie okoliczności towarzyszących danej sytuacji - podkreśla podinsp. Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.

Przykład? Generalnie można wyjechać do apteki. Ale inaczej będzie jednak oceniany wyjazd po lek przeciwbólowy, a inaczej po witaminę C. Cel będzie sprawdzany na podstawie oświadczenia kontrolowanej osoby.

Czytaj też: Kwarantanna narodowa. Od dziś rząd wprowadza nowe obostrzenia i zakazy. Sklepy, wyciągi narciarskie i lodowiska są zamknięte

Podinsp. Krupa nie ustosunkował się do pytania, czy podlaski komendant wojewódzki wysłał do podległych jednostek polecenie przygotowania na 31 grudnia do działań "całego potencjału osobowego" jak - według medialnych doniesień - miało to miejsce w innych województwach. Przyznał jednak, że w tym czasie można się spodziewać większej liczby mundurowych na ulicach. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bowiem dzieje się tak co roku, również na Wielkanoc czy w długi majowy weekend.

- Generalnie okres świąteczno-noworoczny to dla nas okres wytężonej pracy, a zwłaszcza hucznie obchodzony Sylwester. Zawsze kierujemy do służby więcej policjantów. To zrozumiałe z uwagi na większą skalę potencjalnych zagrożeń - wyjaśnia funkcjonariusz. - Priorytetowe są dla nas jednak zgłoszenia, z których wynika, że mogło dojść do zagrożenia bezpieczeństwa, zdrowia, życia, mienia. Nimi będziemy się w pierwszej kolejności zajmować.

Będą więc wzmożone kontrole drogowe (m.in. pod kątem trzeźwości kierowców), ale i kontrole pod kątem gromadzenia się (tu obowiązuje limit do 5 osób), zasłaniania ust i nosa oraz zachowania dystansu. Policja może zwrócić uwagę, pouczyć, w skrajnym przypadku nałożyć mandat do 500 zł - również jeśli chodzi o kwestie samego przemieszczania się. Każdemu obywatelowi przysługuje prawo odmowy przyjęcia mandatu. Wtedy o tym, czy popełnił wykroczenie, będzie decydował sąd, gdzie policja skieruje wniosek o ukaranie.

Zobacz także: Koronawirus w województwie podlaskim: 70 osób zakażonych, 1 zmarła na COVID. W kraju odnotowano 3211 nowych przypadków zakażeń (28.12.2020)

W tym roku największe miasta zrezygnowały z corocznych, masowych wydarzeń sylwestrowych połączonych z pokazami sztucznych ogni. Choć generalnie 31 grudnia i 1 stycznia można legalnie odpalać środki pirotechniczne w przestrzeni publicznej, w tym roku taki prywatny pokaz między 19 a 6 rano może ściągnąć na nas kłopoty, bowiem - z oczywistych względów - policjant może nie uznać naszych argumentów, że jest to realizacja niezbędnych potrzeb życiowych.

Wielkie imprezy sylwestrowe również zostały odwołane. Większość Polaków spędzi ten wieczór w "czterech kątach". Domowe świętowanie także będzie mniej huczne ze względu na zakaz zgromadzeń. Nawet na "domówce" obowiązuje limit osób: domownicy plus pięcioro gości. O przestrzeganie tych obostrzeń rząd może tylko apelować. Policja zaznacza, że z własnej inicjatywy nie będzie podejmować interwencji w domach.

- Każda sytuacja związana z naruszeniem prawa, w tym przypadku prawa wykroczeń, jest oceniana przez policjanta, który podejmuje interwencję. Nie ma tu żadnego "klucza" na zakończenie takich czynności - powtarza podinsp. Krupa. I uspokaja: - Naszą rolą jest zwracanie uwagi, przypominanie i ostrzeganie. Sądzę, że środki związane z nakładaniem mandatów lub kierowaniem wniosków do sądu o ukaranie, będą stosowane w skrajnych sytuacjach, kiedy mamy do czynienia z ignorancją.

Czy grozi nam trzecia fala?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maleski

Policja mobilizuje siły? na puste ulice, chory kraj i covidanie.

Dodaj ogłoszenie