Szli śladami przodków

Michał Modzelewski [email protected]
Szoszana Donin od lat odwiedza nasze miasto, by pomagać Żydom znaleźć korzenie. Od początku wspiera ją Zbigniew Ciszek.
Szoszana Donin od lat odwiedza nasze miasto, by pomagać Żydom znaleźć korzenie. Od początku wspiera ją Zbigniew Ciszek. A. Gardocki
Łomża. Zachować pamięć, a zarazem zbliżyć obie społeczności, które tworzyły dawną Łomżę - to cel Szoszany Donin z Tel Awiwu.

Niewielu z nas słyszało, że w izraelskim Givatayim (dystrykt Tel Awiw) istnieje od ośmiu lat Dom Łomży. Założyli go potomkowie łomżyńskich Żydów. Od początku kieruje nim Soszana Donin, która, choć urodzona w Palestynie, jest sercem łomżynianką. Jej rodzice opuścili nasze miasto jeszcze przed wojną.
Od wielu lat szuka śladów swoich rodaków na ziemi łomżyńskiej. Zbiera, dokumentuje, archiwizuje i pieczołowicie porównuje każdy materiał. Tworzy własne wykazy osób i rzeczy. Co roku odwiedza nasze tereny, zawsze z rodakami szukającymi swoich przodków.

Z miłości do naszego grodu
- To co robi jest ponadczasowe, ma otwarte serce i burzy nagromadzone przez wieki stereotypy polsko-żydowskie - mówi o niej Zbigniew Ciszek, łomżyniak od lat wspierający jej działalność. - W całym swoim życiu nie spotkalem osoby, która darzyłaby to miasto takim sentymentem.
We wczorajszym spacerze po dawnej żydowskiej cześci miasta Szoszanie Donin towarzyszyło rodzeństwo: Meir Blumberg i Ora Shualow. To ich pierwsza wizyta w Łomży. Miasto znali tylko ze wsomnień swojego ojca, który w młodości studiował w tutejszej jesziwie, przed wojną uchodzącej za najlepszą szkołę rabinistyczną na świecie.
- Ojciec studiował tutaj do 21 roku życia, wyjechał do Palestyny w 1935 roku. - opowiada Ora Shualow. - Prócz niego, nikt z rodziny nie przeżył wojny. W wieku pięćdziesięciu lat ufundował im pamiątkowy grób, w którym chciał być pochowany. Kamień nagrobny kazał przewrócić napisem do ziemi. Kiedy czterdzieści lat później zmarł, zobaczyliśmy napis, podkreślił w nim, że tu studiował - mówi ze wzruszeniem.

Łomżyński sprawiedliwy
Jednym z celów Szoszany Donin jest uhonorowanie łomżyniaka, który pomógł w 1944 roku 20 Żydom wydostać się z getta jeszcze przed jego likwidacją. Wówczas groziło za to rozstrzelanie. Donin chce aby uhonorować go najwyższym izraelskim odznaczeniem dla obcokrajowców, medalem "Sprawiedliwy wśród narodów świata". Widneje na nim napis "Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat."

Dom pamięci
Dom Łomży istnieje od roku 2000. Założyło go drugie pokolenie izraelskiego Ziomkowstwa Łomżyńskiego, by dokumentować i upamiętniać życie Żydowskiej Gminy w Łomży, doszczętnie zgładzonej w latach Holokaustu. Odbywają się tam międzypokoleniowe spotkania i nne inicjatywy poświęcone życiu Izraelitów sprzed czasów ich zagłady. Odbyła się tam m.in. wystawa makiet zniszczonych synagog (m.in. łomżyńskiej Wielkiej) wykonanych z zapałek przez Chanana Wajsmana.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie