Szok po śmierci Justyny i Pauli

Julia Szypulska
Żałoba w szkole. Uczniowie przygotowali dziś miejsce pamięci tragicznie zmarłych koleżanek. Do wypadku doszło na drodze do Lipska
Żałoba w szkole. Uczniowie przygotowali dziś miejsce pamięci tragicznie zmarłych koleżanek. Do wypadku doszło na drodze do Lipska ZST Augustów
Augustów. Zawsze uśmiechnięte i zabawne - tak zapamiętały Justynę i Paulę ich koleżanki z klasy. Dwie 17-letnie dziewczyny zginęły w wypadku samochodowym. Kierowca zaś walczy o życie.

W szkole panuje żałoba, a szczegóły tragedii ustala augustowska policja.
Zdarzenie miało miejsce we środę późnym wieczorem.

Miały być na dyskotece
Justyna i Paula wybrały się z grupą rówieśników na dyskotekę do I LO. Na miejscu okazało się jednak, że imprezy nie będzie. Dziewczyny spotkały tam dwóch kolegów i udały się z nimi na przejażdżkę. Do wypadku doszło na drodze do Lipska. Lexus, którym podróżowała młodzież z ogromną siłą uderzył w drzewo.

- Nawierzchnia była mokra, a kierowca nie dostosował prędkości do warunków - informuje Piotr Chabasiński, z-ca naczelnika wydziału prewencji w Augustowie. - Po opuszczeniu zakrętu, stracił panowanie nad autem i wjechał na pobocze.

Dziewczyny zginęły na miejscu, zaś w 23-letni kierowca stracił przytomność. Pomoc wezwał jego 21-letni kolega, pasażer. Resztkami sił zadzwonił na policję.

Były bardzo lubiane
Tragiczna informacja dziś rano obiegła Zespół Szkół Technicznych, do którego uczęszczały Justyna i Paula. Wszyscy są w szoku.

- Straszna tragedia - głos łamie się Krzysztofowi Brękowi, dyrektorowi ZST w Augustowie. - Odeszły osoby, z którymi pracowaliśmy na co dzień. Jeszcze wczoraj widziałem je uśmiechnięte.

Dziewczyny chodziły do pierwszej klasy Technikum Żywienia Gospodarstwa Domowego.

- Były bardzo widoczne w szkole - wspomina Anna Skibicka, ich nauczycielka. - Takie miłe, niezwykle towarzyskie i lubiane przez wszystkich.

Chętnie brały udział w różnego rodzaju uroczystościach i je organizowały. Szczególnie Justyna. Niska szatynka z fantazyjnie obciętymi włosami. Duże, wesołe oczy i filuterny uśmiech. Taką pamiętają ją koleżanki.

- Miała w sobie coś takiego, że wszystkich potrafiła rozśmieszyć - opowiadają. - Nie sposób było z nią się nudzić, zawsze wymyśliła coś fajnego.

Kilka godzin przed tym, jak zginęła, zachwyciła wszystkich swoim występem na szkolnych otrzęsinach. Z ogromnym talentem parodiowała pedagogów.
Bardzo lubiły się z Paulą, drobną, szczupłą blondynką.

- Paula była bardzo wysportowana - wspominają koleżanki. - Lubiła tańczyć i grać w siatkówkę.

Obie 17-latki udzielały się społecznie. Nawiązały kontakt ze szkołą specjalną i prowadziły tam lekcje. - Uczyły dzieci, jak nakrywać do stołu - opowiada Anna Sobolewska, szkolny pedagog. - Brały też udział w akcjach charytatywnych.

Dziewczyny miały rodzeństwo i kochających rodziców. Ciężkie chwile przeżywają też bliscy kierowcy. - Doznał ciężkiego urazu głowy - informuje Marzenna Twarowska, ordynator oddziału intensywnej terapii, gdzie chłopak leży. - Rokowania są poważne.

Przytomny jest za to 21-letni pasażer, ale też przebywa w szpitalu. Mężczyzna nie chciał jednak z nami rozmawiać. Nic nie pamiętam - stwierdził jedynie.

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MM
Lemur ty mały człowieczku wyciągnąłeś z lamusa wypadek i chcesz rzeczowej dyskusji z kim? może z rodzicami młodych ludzi, którzy zginęli , a może z chłopakiem, który przeżył co ? lepiej z pokorą pochyl głowę i uważaj , bo życie płata figle, może cię tę twój tylny napęd kiedyś zawieść.
M
MM
W dniu 09.07.2009 o 14:35, lemur napisał:

blee dzieki za wsparcie.napisalem tylko celem wyjasnienia jak zachwuja sie auta RWD w posizgu, bo ktos przede mna podal w tym temacie nieprawdziwe dane. na tej podstawie szalejące dzieci neostrady stwierdziły ze jestem frustratem, ze to moja rodzina, że żal mi samochodu, i ze nie odrozniam poloneza od lexusa. Na deser odmłodziły mnie jeszcze o 15 lat. Cóż widać wakacje w pełni i sie dzieciakom nudzi, trudno w takim otoczeniu liczyc na rzeczowa dyskusje.



Nikt cię nie odmłodził, masz osobowość 15- latka, przeczytaj coś wypisywał wcześniej, ty sam jesteś tylnonapędowy.
l
lemur
W dniu 07.07.2009 o 18:00, blee napisał:

Lemur ma calkowita racje, gdybyscie chociaz przez chwile pomysleli o tym jak zachowuje sie samochod z tylnym napedem wychodzacy z zakretu zwlaszcza gdy doda sie w tym momencie troche gazu, ESP nie w kazdym przypadku pomoze, wypadki komunikacyjne sa w wiekszosci przypadkow wynikiem bledu ludzkiego, przeszacowania swoich umiejetnosci, mozliwosci pojazduodpowiedzialnosc, za swoje zycie, zycie poasazerow i innych uczestnikow ruchu jest najwazniejsza, wystarczy chwila nierozwagi a potem ....



blee dzieki za wsparcie.

napisalem tylko celem wyjasnienia jak zachwuja sie auta RWD w posizgu, bo ktos przede mna podal w tym temacie nieprawdziwe dane. na tej podstawie szalejące dzieci neostrady stwierdziły ze jestem frustratem, ze to moja rodzina, że żal mi samochodu, i ze nie odrozniam poloneza od lexusa. Na deser odmłodziły mnie jeszcze o 15 lat. Cóż widać wakacje w pełni i sie dzieciakom nudzi, trudno w takim otoczeniu liczyc na rzeczowa dyskusje.
M
MM
W dniu 07.07.2009 o 11:58, lemur napisał:

Jedno i drugie auto jest tylnonapedowe. Jedno i drugie w przeszarżowanym zakrecie zarzuci tyłem i w konsekwencji zjedzie do wewnetrznej zakretu. Tak trudno to zrozumiec? Jezdzilem m.in BMW 335i i w takiej sytuacji (szybki zakret na pelnym gazie) zachowywało się podobnie do tego tego poldka - czyli uciekalo tylem. Tylko dobry kierowca z doswiadczeniem w prowadzeniu aut RWD lub 4x4 bedzie w stanie wyprowadzic auto z takiej sytuacji. Szalejace gowniarstwo bez doswiadczenia (mistrzowie prostej) w takiej sytuacji konczy zwykle w rowie lub na drzewie i to wlasnie po wewnetrznej stronie zakretu. Poczytaj sobie co to jest nadsterownosc i podsterownosc, a potem dopiero pisz takie jałowe posty.



Zadałeś sobie trud i wyciągnąłeś artykuł , który ukazał się 7 miesięcy temu. Rozaważasz wypadek, która już jest pewnie wyjaśniony. To jest obsesja, zgłoś się lepiej do psychiatry.
F
FIGO
Ty Lemur czepiasz się sprawy z przed pół roku , rodzina twoja jakas czy co ?
A moze leczysz swoje frustracje?
b
blee
Lemur ma calkowita racje, gdybyscie chociaz przez chwile pomysleli o tym jak zachowuje sie samochod z tylnym napedem wychodzacy z zakretu zwlaszcza gdy doda sie w tym momencie troche gazu, ESP nie w kazdym przypadku pomoze, wypadki komunikacyjne sa w wiekszosci przypadkow wynikiem bledu ludzkiego, przeszacowania swoich umiejetnosci, mozliwosci pojazdu
odpowiedzialnosc, za swoje zycie, zycie poasazerow i innych uczestnikow ruchu jest najwazniejsza, wystarczy chwila nierozwagi a potem ....
l
lemur
W dniu 04.07.2009 o 12:07, MM napisał:

Porównałeś Lexusa do Poloneza, czy wiesz w ogóle jak wygląda Lexus ?



Jedno i drugie auto jest tylnonapedowe. Jedno i drugie w przeszarżowanym zakrecie zarzuci tyłem i w konsekwencji zjedzie do wewnetrznej zakretu. Tak trudno to zrozumiec? Jezdzilem m.in BMW 335i i w takiej sytuacji (szybki zakret na pelnym gazie) zachowywało się podobnie do tego tego poldka - czyli uciekalo tylem. Tylko dobry kierowca z doswiadczeniem w prowadzeniu aut RWD lub 4x4 bedzie w stanie wyprowadzic auto z takiej sytuacji. Szalejace gowniarstwo bez doswiadczenia (mistrzowie prostej) w takiej sytuacji konczy zwykle w rowie lub na drzewie i to wlasnie po wewnetrznej stronie zakretu. Poczytaj sobie co to jest nadsterownosc i podsterownosc, a potem dopiero pisz takie jałowe posty.
M
MM
W dniu 03.07.2009 o 10:42, Lemur napisał:

Nie wiem, w Augustowie bywam raz na miesiac i raczej tego samochodu nie kojarze, poza tym sorry, do mojej rodziny nalezy jedna z Augustowskich stoczni, więc Lexusy raczej nie robią na mnie wiekszego wrażenia. Odpisalem tylko na post mowiacy ze powinien wyjechac na zewnatrz- co jak widac z zalaczonego filmu jest nieprawda. Z powyzszego wynika, ze twój post jest po prostu głupi. i po co ci to było?



Porównałeś Lexusa do Poloneza, czy wiesz w ogóle jak wygląda Lexus ?
j
ja
W dniu 03.07.2009 o 10:42, Lemur napisał:

(...) poza tym sorry, do mojej rodziny nalezy jedna z Augustowskich stoczni, więc Lexusy raczej nie robią na mnie wiekszego wrażenia. (...)



hahahahah no tak, na szczescie do twojej rodziny a nie do ciebie, bo sadzac po twoich wypowiedziach sam daleko bys sie zaszedl ze swoim "mysleniem"; twoj sposob wypowiadania swiadczy jedynie o tym, ze masz 14-15 lat (nie obrazajac innej mlodziezy w tym wieku);
skad ty sie koles urwales? nie lansuj sie jaka to ty masz rodzine, bo przeciez to nie o to tu chodzi. dorosnij!
L
Lemur
W dniu 17.06.2009 o 21:04, MM napisał:

Po pół roku nie możesz zapomnieć o lexusie. Żal ci samochodu, ładny był co ?



Nie wiem, w Augustowie bywam raz na miesiac i raczej tego samochodu nie kojarze, poza tym sorry, do mojej rodziny nalezy jedna z Augustowskich stoczni, więc Lexusy raczej nie robią na mnie wiekszego wrażenia.

Odpisalem tylko na post mowiacy ze powinien wyjechac na zewnatrz- co jak widac z zalaczonego filmu jest nieprawda. Z powyzszego wynika, ze twój post jest po prostu głupi. i po co ci to było?
M
MM
Po pół roku nie możesz zapomnieć o lexusie. Żal ci samochodu, ładny był co ?
L
Lemur
Lexusy są tylnonapędowe - po utracie przyczepnosci nastąpi nadsterowność i zjadą raczej właśnie na wewnętrzną stronę zakrętu.
~BARTEK~
W dniu 16.05.2009 o 00:20, agf napisał:

Wiele razy myślałam o tym wypadku i stwierdziłam, że może się to przydarzyć każdemu z nas. Kiedyś też miałam naście lat, jeździłam na dyskoteki, zawsze prowadził któryś z kolegów i wiem jedno, że pasażer ma niewielki wpływ na to, z jaką prędkością porusza się samochód. Być może, w tym przypadku, był alkohol, być może inne używki (różnie ludzie mówią),ale jedno jest pewne-za bezpieczeństwo pasażera pojazdu odpowiada kierowca. To właśnie on pownien kierować się się wyobraźnią. Zawsze jest to niebezpieczeństwo, że jakiś inny kierowca na drodze popiełni błąd, ale zachowując ostrożność zwiększamy szanse na ocalenie. Bo to błąd człowieka jest przyczyną większości wypadków drogowych! Znałam obie dziewczyny; były określane jako wesołe, rozrywkowe; ale to nie jest powód tak strasznej tragedii. Drodzy rodzice nastoletnich dzieci!Rozmawiajcie ze swoimi dziaciakami. Mówcie im o zachowaniu ostrożności, o przewidywaniu pewnych zdarzeń, o tym, że nie można pod żadnym pretekstem wsiadać za kierownicę samochodu po alkoholu, o tym, by nigdy nocą nie chodzili sami itp,. Bo największym skarbem na świecie jest życie ludzkie, ich życie!!!



OK za bezpieczeństwo pasażerów odpowiada kierowca, ale czy wiesz babo jak się ci pasażerowie zachowywywali w samochodzie ? Ja Piotrka znałem.
i nie muszę używać wyrazu "być może"
~BARTEK~
W dniu 16.05.2009 o 00:20, agf napisał:

Wiele razy myślałam o tym wypadku i stwierdziłam, że może się to przydarzyć każdemu z nas. Kiedyś też miałam naście lat, jeździłam na dyskoteki, zawsze prowadził któryś z kolegów i wiem jedno, że pasażer ma niewielki wpływ na to, z jaką prędkością porusza się samochód. Być może, w tym przypadku, był alkohol, być może inne używki (różnie ludzie mówią),ale jedno jest pewne-za bezpieczeństwo pasażera pojazdu odpowiada kierowca. To właśnie on pownien kierować się się wyobraźnią. Zawsze jest to niebezpieczeństwo, że jakiś inny kierowca na drodze popiełni błąd, ale zachowując ostrożność zwiększamy szanse na ocalenie. Bo to błąd człowieka jest przyczyną większości wypadków drogowych! Znałam obie dziewczyny; były określane jako wesołe, rozrywkowe; ale to nie jest powód tak strasznej tragedii. Drodzy rodzice nastoletnich dzieci!Rozmawiajcie ze swoimi dziaciakami. Mówcie im o zachowaniu ostrożności, o przewidywaniu pewnych zdarzeń, o tym, że nie można pod żadnym pretekstem wsiadać za kierownicę samochodu po alkoholu, o tym, by nigdy nocą nie chodzili sami itp,. Bo największym skarbem na świecie jest życie ludzkie, ich życie!!!



Znałaś kierowcę? Oceniasz kogoś kto nie żyje z informacji "różnie ludzie mówią" Śmiesz pisać "alkohol, używki i prędkość" nie znając prawdy . Do tego masz odwagę pouczać rodziców jak mają wychowywać dzieci. Zamiast myśleć o wypadku zastanów się nad sobą. Jesteś zwykłą plotkarą.
a
agf
Wiele razy myślałam o tym wypadku i stwierdziłam, że może się to przydarzyć każdemu z nas. Kiedyś też miałam naście lat, jeździłam na dyskoteki, zawsze prowadził któryś z kolegów i wiem jedno, że pasażer ma niewielki wpływ na to, z jaką prędkością porusza się samochód.
Być może, w tym przypadku, był alkohol, być może inne używki (różnie ludzie mówią),ale jedno jest pewne-za bezpieczeństwo pasażera pojazdu odpowiada kierowca. To właśnie on pownien kierować się się wyobraźnią. Zawsze jest to niebezpieczeństwo, że jakiś inny kierowca na drodze popiełni błąd, ale zachowując ostrożność zwiększamy szanse na ocalenie. Bo to błąd człowieka jest przyczyną większości wypadków drogowych! Znałam obie dziewczyny; były określane jako wesołe, rozrywkowe; ale to nie jest powód tak strasznej tragedii.
Drodzy rodzice nastoletnich dzieci!
Rozmawiajcie ze swoimi dziaciakami. Mówcie im o zachowaniu ostrożności, o przewidywaniu pewnych zdarzeń, o tym, że nie można pod żadnym pretekstem wsiadać za kierownicę samochodu po alkoholu, o tym, by nigdy nocą nie chodzili sami itp,. Bo największym skarbem na świecie jest życie ludzkie, ich życie!!!
Dodaj ogłoszenie