Szpital produkował i sprzedawał kroplówki bez nadzoru

Paweł Tomkiewicz [email protected]
W takich szklanych pojemnikach piski szpital produkuje różnego rodzaju płyny. Jak zapewnia dyrektor Marek Skarzyński (na zdj.), spełniają one wszelkie określone normy i są bezpieczne.
W takich szklanych pojemnikach piski szpital produkuje różnego rodzaju płyny. Jak zapewnia dyrektor Marek Skarzyński (na zdj.), spełniają one wszelkie określone normy i są bezpieczne.
Udostępnij:
Pisz. Szpital Powiatowy w Piszu od 22 lat produkuje kroplówki, nie tylko na własny użytek, ale też dla kilkudziesięciu innych szpitali w całym kraju.

Co roku na rynek trafiało około 200 tysięcy butelek między innymi z glukozą i solą fizjologiczną. Teraz sprawą zajął się prokurator!

Bez wiedzy przełożonych

Podczas kontroli przeprowadzonej na początku lipca przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego z Olsztyna wykryto produkcję kroplówek rozprowadzanych bez kontroli resortu zdrowia!

- Kilkanaście lat temu, decyzją jednego z inspektorów, rozpoczęliśmy produkcję płynów na potrzeby nasze i szpitali w dawnym województwie suwalskim. Od lat współpracują z nami szpitale z całej Polski. Nikt dotychczas nie miał do nas zastrzeżeń - martwi się Marek Skarzyński, dyrektor szpitala w Piszu.
Wytwórnia płynów infuzyjnych przy piskim szpitalu działa od 22 lat. Była to jedyna placówka, wytwarzająca tego typu preparaty na Mazurach. Teraz partie kroplówek,
które mają w magazynach, muszą zutylizować.

Wyjaśni prokuratura

Kontrolerzy z Olsztyna sprawę przekazali głównemu inspektorowi farmaceutycznemu. Dochodzenie prowadzi również Prokuratura Rejonowa w Piszu.

- Kilka dni temu rozpoczęliśmy wyjaśnianie tej sprawy. Chcemy ustalić przede wszystkim dwie kwestie. Czy szpital posiadał odpowiednie zezwolenia do produkcji płynów infuzyjnych i to, czy proces produkcji przeprowadzany był zgodnie ze sztuką lekarską. Powołamy biegłego, który wyda niezależną opinię w tej kwestii - mówi Grzegorz Siwik, zastępca prokuratora rejonowego.

Do czasu wyjaśnienia produkcja w wytwórni płynów infuzyjnych piskiego szpitala została wstrzymana. 12 zatrudnionych na stałe osób prawdopodobnie pójdzie na przymusowe urlopy.

Dyrektor Skarzyński: Pacjenci są bezpieczni

Dyrektor szpitala zapewnia, że ich produkty są dobrej jakości i przede wszystkim bezpieczne.

- Wyprodukowane przez nasz zakład płyny sprawdzane są podczas kontroli wewnętrznej, a także przez specjalistów z Elbląga. Nie mamy nic do ukrycia. Na etykietach są wszystkie dane dotyczące produktu i producenta - dodaje Marek Skarzyński.

Również główny inspektor farmaceutyczny uspokaja pacjentów.

- Co do jakości nie mamy żadnych zastrzeżeń ani nie podajemy jej w wątpliwość. Takie oddziały mają wręcz obowiązek produkcji na potrzeby szpitala pewnych specyfików. Jednak muszą być zachowane określone procedury. Właśnie tym zajmuje się wspólnie z prokuraturą inspekcja farmaceutyczna - mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kafka
Taaa, teraz nagle pojawi się firma unijna, która zaora ten kawałek rynku, zanim szpital będzie miał odpoiwiednie pozwolenia. Walka konkurencyjna w naszych czasach jest naprawdę bezwzględna.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie