Szpitali nie stać na wykup polis. Składki wynoszą nawet... 700 tys. zł

Urszula Ludwiczak [email protected]
sxc.hu
Udostępnij:
Tylko dwa szpitale w woj. podlaskim: w Suwałkach i Wysokiem Mazowieckiem wykupiły polisę na ubezpieczenie od następstw zdarzeń medycznych.

Taki obowiązek na wszystkie szpitale nałożyła ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Związany jest on z działającymi od stycznia tego roku komisjami ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, które - z pominięciem drogi sądowej - będą orzekać o wysokości odszkodowań za błędy lekarskie. Jednak większość szpitali w kraju i naszym regionie, polis nie wykupiło.

Składki wynoszą setki tysięcy złotych
Teraz każda placówka musi ubezpieczyć się nie tylko - jak wcześniej - od odpowiedzialności cywilnej, ale też od następstw zdarzeń medycznych. I właśnie to drugie ubezpieczenie budzi mnóstwo emocji, bo składki, jakie proponuje szpitalom ubezpieczyciel, są ogromne: w zależności od placówki od 300 do ponad 700 tys. zł.

- My po prostu nie mamy takich pieniędzy - mówią dyrektorzy i umów nie podpisują. - Do tego nie wiadomo, jakie kryteria stosował PZU, wyliczając składki.
I tak np. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku dostał ofertę składki w wysokości 724 tys. zł. Taka kwota jest dla placówki nie do przyjęcia.

Szpitalowi w Bielsku Podlaskim ubezpieczyciel wyliczył składkę w wysokości 295 tys. zł. Placówka nawet podpisała umowę, ale potem ją wypowiedziała.

- Stało się tak w momencie, gdy pojawiły się informacje, że ministerstwo pracuje nad zmianą ustawy - mówi Bożena Grotowicz, dyrektor SP ZOZ w Bielsku Podlaskim. - Podpisując umowę, działaliśmy pod presją, że wojewoda wykreśli nas z rejestru. Ale w połowie stycznia okazało się, że na razie to nam nie grozi. A 295 tys. zł to dla nas ogromna kwota.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Białymstoku jest w jeszcze innej sytuacji - do ogłoszonego przetargu nie stanął żaden ubezpieczyciel.

- Nawet nie wiemy, jaką składkę by nam zaproponowano, ale - patrząc na podobne placówki - pewnie powyżej 400 tys. zł. A takich pieniędzy nie mamy - mówi Urszula Łapińska, szefowa WSZ w Białymstoku. - Dlatego czekamy na rozstrzygnięcia centralne.

Wolą się ubezpieczyć
Podobnie myśli większość dyrektorów. Zwłaszcza że Ministerstwo Zdrowia dotąd nie zajęło jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Jeszcze w styczniu wiceminister Jakub Szulc obiecywał, że resort będzie negocjować z PZU wysokość polis albo przygotuje nowelizację ustawy o działalności leczniczej, aby wykupienie dodatkowego ubezpieczenia było dobrowolne. Natomiast w ubiegłym tygodniu, na spotkaniu z korporacjami zrzeszającymi szpitale z kilku województw, przedstawiciele ministerstwa zaproponowali inne rozwiązania. PZU ma dawać szpitalom 40 proc. zniżki na polisę, jeśli za pierwsze odszkodowania do 300 tys. zł placówka zapłaci sama.

Jak wynika z informacji Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, dotąd tylko szpitale w Wysokiem Mazowieckim i Suwałkach wykupiły ubezpieczenie od zdarzeń medycznych.
- W naszym przypadku składka wynosi 430 tys. zł, ale można ją rozłożyć na raty - mówi Adam Szałanda, dyrektor suwalskiego szpitala. - Zdecydowaliśmy się ją opłacić, bo to mniejsze obciążenie niż gdyby przyszło nam płacić odszkodowania. Mamy też klauzulę, że możemy zmienić warunki umowy, np. obniżyć kwotę składki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dasdasda
zmniejszcie sobie pobory i będzie was stać
P
Pacjent
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku dostał ofertę składki w wysokości 724 tys. zł. Taka kwota jest dla placówki nie do przyjęcia.
A to złodzieje - przejęli dwa najlepsze szpitale: gruźliczy i zakaźny, a teraz wypięli 4 litery na odpowiedzialność za świadczone usługi. A miało być lepiej dla pacjenta

Wyszło jak zawsze - by żyło się lepiej - kolesiom
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie