Szukasz pracy? Niemcy ci ją dadzą, a wcześniej zapłacą za naukę zawodu!

ak
Minimum 800 euro netto za naukę zawodu: tyle Niemcy są gotowi płacić Polakom, którzy zdecydują się potem podjąć w ich kraju pracę.
Minimum 800 euro netto za naukę zawodu: tyle Niemcy są gotowi płacić Polakom, którzy zdecydują się potem podjąć w ich kraju pracę. pixabay.com
W Polsce bezrobocie od jakiegoś czasu jest na rekordowo niskim poziomie, a w wielu branżach pracodawcy borykają się z problemem braku pracowników. Podobnie jest u naszych sąsiadów – również w Niemczech brakuje rąk do pracy. Niemcy otwierają się na Polaków i próbują przyciągnąć ich do pracy u siebie na różne sposoby. Można dostawać nawet 800 euro miesięcznie („na rękę”) za… naukę zawodu!

By przyciągnąć do siebie polskich pracowników, Niemcy organizują różnego rodzaju programy, mające ich do tego zachęcić. W leżącym przy granicy Pasewalku, Urząd Pracy już od kilku lat prowadzi program „Główka pracuje”. To właśnie dzięki niemu najpierw można nauczyć się zawodu, a potem dostać pracę w Niemczech. Zatrudnienie oferuje ta sama firma, w której beneficjent programu pobierał naukę.

Dlaczego pracownicy odchodzą z firmy? W czasach, kiedy coraz częściej mówi się o rynku pracownika, a rekrutacje na wiele stanowisk tkwią w martwym punkcie, bo brakuje chętnych do pracy, warto pamiętać o tym, że rotacja pracowników wciąż trwa. Ludzie przychodzą do firmy, a odchodzą od szefa i powinien to uświadomić sobie każdy, kto zmaga się z problemem specjalistów uciekających do innych firm. Poznaj 10 grzechów głównych szefów, przez które pracownicy odchodzą z firmy!

10 powodów, przez które się zwalniamy. Dlaczego pracownicy o...

Setki euro za samą naukę, potem dużo więcej

By wziąć udział w programie, potrzeba trochę samozaparcia, bowiem nauka, mająca przygotować do wykonywania zawodu, trwa aż trzy lata. Niemcy jednak są gotowe zapłacić uczniowi – minimum, które otrzymuje się w trakcie nauki to 800 euro netto miesięcznie. Wypłaca je firma, a jeśli nie jest w stanie tego zrobić – wynagrodzenie jest wyrównywane przez urząd pracy.
Płaca rośnie w kolejnych latach nauki, a jej wysokość zależy od firmy. Najlepiej powodzi się tym, którzy uczą się na pielęgniarkę bądź na technologa żywności w przemyśle mięsnym. Po ukończeniu nauki, zarobki zależeć będą od zawodu oraz wykonywanej firmy. 1800 euro netto można zarobić np. jako specjalista ds. logistyki.

Większość ofert nauki jest skierowana do młodych osób (18-28 lat), ale jest pewien wyjątek: pielęgniarstwo. Tam ograniczenie wiekowe jest wyższe (do 40 r.ż.), co powoduje, że nauka w tym kierunku cieszy się dużą popularnością. By zgłosić się do programu i rozpocząć kurs, często wystarczy mieć polską maturę (niektóre kierunki jej nie wymagają), ale w rekrutacji zwraca się uwagę na oceny szkolne.

Źródło: money.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hanka

Widać biją się o pracowników. nie ma rąk do pracy a społeczeństwo się starzeje. wiem coś o tym bo mam koleżanki pracujące w Niemczech w promedica. Opiekują się starszymi ludźmi. I u nich tam w szeregach ciągle kogoś brakuje 

Dodaj ogłoszenie