Tajemnica leśnej ambony

Ireneusz Sewastianowicz [email protected]
Co stało się na ambonie niedaleko Raczek?
Co stało się na ambonie niedaleko Raczek? Archiwum
Suwalszczyzna. Zwłoki 73-letniego Aleksego Ł., byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa i czołowego działacza suwalskiej PZPR, znaleziono wczoraj nad ranem na myśliwskiej ambonie we Franciszkowie, gm. Raczki.

Okoliczności śmierci są bardzo tajemnicze.
- Sekcję zwłok zaplanowano na środę i trudno wyrokować teraz o przyczynach śmierci - mówi asp. Krzysztof Kapusta, oficer prasowy KMP w Suwałkach. - Wstępne oględziny raczej wykluczają udział osób trzecich, czyli zabójstwo.
Funkcji bez liku
Aleksy Ł. zawodową karierę zaczynał na Białostocczyźnie. Po reformie administracyjnej z 1975 roku został wicewojewodą suwalskim. Później był m.in. sekretarzem organizacyjnym KWPZPR, a następnie zastępcą do spraw politycznych szefa Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych, gdzie dbał o postawy ideowe milicjantów i funkcjonariuszy SB. Przez wiele lat kierował też, już społecznie, Towarzystwem Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w województwie suwalskim. Po zmianach z 1989 r. przeszedł na emeryturę.
Od 1976 r. był członkiem Polskiego Związku Łowieckiego. W ostatnich latach należał do koła "Ryś".
Nie wierzę w samobójstwo
Właśnie z innym członkiem tego koła wybrali się na łowy w nocy z poniedziałku na wtorek. Rozstali się na parę godzin. Kolega słyszał jeden lub dwa strzały. Około godziny drugiej w nocy na myśliwskiej ambonie, przy której mieli się spotkać, znalazł ciało Aleksego Ł. Obok ciała mężczyzny leżał sztucer. Czy to z niego padła strzał lub strzały?
Zmarły, jak twierdzą jego znajomi, był doświadczonym myśliwym, który potrafił obchodzić się z bronią.
- Nie uwierzę w samobójstwo - mówi Eugeniusz Lubowicki, myśliwy, przyjaciel Aleksego Ł., na początku lat 80. sekretarz KW PZPR w Suwałkach. - Widziałem się z nim jeszcze w poniedziałek rano. Nie wyglądał na człowieka, który miał jakieś naprawdę poważne problemy.
Lubowicki wyklucza też zabójstwo, chociaż to sprawa policji.
- To musiał być nieszczęśliwy wypadek. Nawet najbardziej doświadczony myśliwy, obeznany z bronią, może popełnić błąd - uważa.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie