Tańczy ogień zesłany przez Boga (zdjęcia)

Katarzyna JabłonowskaZaktualizowano 
Święty Ogień z Grobu Pańskiego wynosi patriarcha Jerozolimy. Wcześniej jest on dokładnie sprawdzany, czy nie ma przy sobie czegoś, co mogłoby... rozniecić płomień.
Święty Ogień z Grobu Pańskiego wynosi patriarcha Jerozolimy. Wcześniej jest on dokładnie sprawdzany, czy nie ma przy sobie czegoś, co mogłoby... rozniecić płomień. Ks. S. Ostapczuk
Jerozolima. Święty Ogień, który pojawia się co roku w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie nie pali i nie parzy. Jest zsyłany od setek lat w obchodzoną przez prawosławnych Wielką Sobotę. Na ten cud co roku czekają tysiące wiernych. Niektórzy liczą, że zostaną uzdrowieni. Inni chcą na własne oczy zobaczyć niebywały dowód dobroci Boga.

- Kiedy pierwszy raz byłem świadkiem zesłania Świętego Ognia, odebrałem to jako błysk fleszy i... byłem trochę rozczarowany. Inaczej to sobie wyobrażałem. Ale jak już dostałem go na moje świece, to po całym ciele przeszły mi dreszcze. I poczułem, że to prawdziwy znak od Boga. To błogosławieństwo Pana, w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło - opowiada z nieukrywanym przejęciem ksiądz Sławomir Ostapczuk z białostockiej parafii Wielkiego Męczennika i Cudotwórcy Świętego Pantelejmona na Zaściankach, który już cztery razy uczestniczył w tych cudownych wydarzeniach. W tym roku znów pojechał do Ziemi Świętej.

To tak jakby płomienie ognia tańczyły pomiędzy wiernymi
Prawosławni gromadzą się w Bazylice Grobu Pańskiego już w Wielki Piątek. Są gotowi czekać na Cud Ognia nawet dwadzieścia cztery godziny. W piątkowy wieczór, tuż przed zamknięciem na noc, świątynia jest więc zapełniona po brzegi. A mieści się w niej od ośmiu do dziesięciu tysięcy osób! Porządku pilnują policjanci i żołnierze. Wejście do środka w sobotę rano, kiedy bazylika jest ponownie otwierana, graniczy niemal z cudem. Wierni - nie tylko prawosławni, ale także przedstawiciele wielu innych wyznań i religii gromadzą się więc na placach otaczających wyjątkową budowlę. Jest ich tak wielu, że trudno wszystkich zliczyć.

Około południa z siedziby patriarchatu do bazyliki wyrusza uroczysta procesja. Duchowni, którym przewodniczy Patriarcha Jerozolimski, okrążają trzy razy najświętsze miejsce wszystkich chrześcijan - kaplicę Grobu Pańskiego. Prowadzące do niej drzwi są wcześniej starannie opieczętowane. Przedstawiciele czterech religii chrześcijańskich robią to po dokładnym sprawdzeniu, czy nie ma w niej czegokolwiek, co mogłoby rozniecić ogień. Grób Pański w Wielką Sobotę tonie więc w ciemnościach.

- Później, po okrążeniu kaplicy, Jego Świętobliwość jest rozobłaczany, to znaczy zdejmuje się niego szaty liturgiczne, pozostawiając tylko specjalne okrycie, by pokazać, że jest czysty i nie ma źródeł ognia. Tak ubrany, sam jeden wchodzi do kaplicy - opowiada ksiądz Sławomir Ostapczuk.

Kule ognia otaczają ludzi, ale ich nie palą
W bazylice zalega cisza. Tysiące osób zatapia się w modlitwie. Minuty ciągną się w nieskończoność. Czasami oczekiwanie trwa tylko kilka minut, czasami ponad dwie godziny. Aż wreszcie w Kaplicy Anioła, w przedsionku Grobu Pańskiego (miejscu gdzie Anioł Pański powiedział trzem kobietom o zmartwychwstaniu Jezusa) pojawia się płomyk ognia. Wiernych ogarnia szał radości. Krzyczą, płaczą, śmieją się, modlą... Rozlega się hałas tak wielki, jak na stadionach piłkarskich. Ogień przekazywany jest z rąk do rąk. Niektóre świece same się zapalają. W powietrzu fruwają płomyki. Czasami wyglądają jak wstążki, czasami jak błyskawice świetlne.
Jak podaje siostra Maria (Jurczuk), autorka książki "Ziemia Święta, Cud Ognia i Chwała Obłoków" bywa, że te niecodzienne zjawiska w bazylice przybierają taką moc, że całe ściany toną w blasku. Siostra, która kilka lat spędziła w żeńskim monasterze w pobliżu Jerozolimy, opisuje też, jak spod stropu świątyni, na wiernych, nie wiadomo skąd i dlaczego, spływają kule ognia, otaczające całe grupki. Z boku wygląda to jak pożar, ale po zniknięciu kuli za każdym razem okazuje się, że nikomu nic się nie stało. Nikt nie ma nawet najmniejszego śladu oparzenia.

- Święty Ogień w pierwszych chwilach po zapaleniu nie parzy. Można go dotykać rękoma, umywać w nim twarz i ręce. Święty Ogień oczyszcza i leczy - pisze siostra Maria.

Na płycie Grobu pojawiają się krople jak perły...
Najbardziej tajemniczy jest sam moment zesłania z nieba Świętego Ognia. Co dzieje się między wejściem i wyjściem patriarchy z komory grobowej? Nikt do końca nie potrafi tego wyjaśnić. Sceptycy doszukują się oszustwa. Wierni po prostu wierzą w relacje duchownych. Jedną z nich zawarła w swojej książce siostra Maria. Oto słowa naocznego świadka cudu, patriarchy Jerozolimy:

- Gdy po raz pierwszy wszedłem do Kaplicy Anioła i drzwi zostały zamknięte za mną, był półmrok. Światło trochę przenikało przez dwa otwory z rotundy bazyliki, która też jest przecież słabo oświetlona z góry. Wewnątrz grobu nie potrafiłem odróżnić - modlitewnik trzymam w ręce, czy coś innego. Zaledwie zauważałem białą jak gdyby plamę na tle nocy: bielała marmurowa płyta na świętym Grobie Bożym. Gdy otworzyłem modlitewnik - byłem zdziwiony, Grób widziałem jasno bez pomocy okularów. Nie zdążyłem przeczytać więcej niż trzy, cztery wersy, gdy spojrzałem na płytę. Bielała coraz bardziej i bardziej, tak że jasno zobaczyłem wszystkie jej brzegi. Wtedy na płycie tej zauważyłem jak gdyby rozsypane drobne perły, różnych kolorów, a płyta Grobu zaczęła wydawać z siebie światło. Zgarniając kawałkiem waty te perły, które zlewały się z sobą jak krople oleju, poczułem, że wata jest ciepła i dotknąłem nią świecy. Nastąpił jak gdyby wybuch - i świeca płonęła, oświetlając trzy ikony Zmartwychwstania, ikonę Matki Bożej i metalowe lampki oliwne wiszące nad Grobem - można przeczytać w książce siostry.

Do dziś nikt nie potrafi wyjaśnić także tego, że w oddalonej o około kilkadziesiąt metrów cerkwi Zmartwychwstania świece stojące na ołtarzu rozbłyskają ogniem w tej samej chwili, kiedy patriarcha wychodzi z kaplicy Grobu Pańskiego. Nie wiadomo, kto i jak w tak błyskawicznym tempie przenosi ogień.

Cud, który powtarza się od ponad półtora tysiąca lat
Co ważne, zesłanie Świętego Ognia powtarza się w Jerozolimie od setek lat. Pierwsze wzmianki o cudzie pochodzą jeszcze z IV wieku - z czasów, gdy święta Helena i jej syn cesarz Konstantyn Wielki prowadzili budowę Bazyliki Grobu Pańskiego. Przez długie wieki nikt nie śmiał zakłócać ceremonii. Aż w XVI wieku, w okresie niewoli tureckiej, prawosławni nie mogli spokojnie poczekać na coroczny znak od Boga.

Pewnego razu Ormianie przekupili władze miasta i nie pozwolili prawosławnym wiernym wejść w Wielką Sobotę do bazyliki. Chcieli sami przyjąć ogień. Całymi godzinami modlili się w świątyni i prosili o zesłanie łaski. Bez skutku. Ale ogień, mimo wszystko, tego dnia został zesłany. W pewnym momencie, zupełnie nieoczekiwanie, wytrysnął z jednej z kolumn na zewnątrz świątyni, tam gdzie zgromadzeni byli wierni. Ludzie przekazywali go sobie wśród okrzyków radości. A spalony marmurowy słup do dziś można zobaczyć w Jerozolimie.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam

To nie jest tak, że Kościół Katolicki to ignoruje.
cyt."Liturgia „świętego ognia” była praktykowana także w kościele katolickim. Papież Grzegorz IX w 1238 r., nie zaliczając jej do zjawisk cudownych, nakazał jej zniesienie".
Po prostu nie ma to dla katolików takiego znaczenia. Wobec cudów, które miały miejsce wśród katolików, a które nie są w żadnym wypadku dyskryminujące wobec prawosławia, ten cud "świętego ognia", który ma miejsce tylko w Wielką Sobotą wg ich kalendarza jest jednak podejrzany.
Podobnie jest z arką przymierza, która przechowywana jest przez koptów w Etiopii. Oni też uważają się za najważniejszych tylko z tego powodu.

t
telewidz

W najbliższą niedzielę tj.20 grudnia TVP3 info o godz.20.50 przekaże na" żywo " spotkanie młodzieżówek partyjnych

z Panem Markiem Sawickim-Ministrem Rolnictwa- Polskie Stronnictwo Ludowe.

Temat główny :Czy koalicja PSL-PO utrzyma się do końca kadencji?

Gościowi można pocztą elektroniczną w trakcie programu przesłać pytania.

k
kasik

Wątpię, aby to o czym mówisz mogła być prawdą.. A przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak podwójny chrzest! Jeśli katolik chce przejść na prawosławie (czy ktokolwiek inny) przyjmuje je przez przystąpienie do św. Eucharystii.

o
o. Pawel

Od kilku lat pracuję w Gruzji, gdzie bardzo wiele mówi się o cudzie ognia. Nigdy nie słyszałem o tym,iz przedstawiciele 4 religii ( jakich?) sprawdzają czy w Grobie Pańskim przed zapieczętowaniem znajdują się np. zapałki. Nie kwestionuję cudu św. ognia natomiast nie jest zgodne z nauka Jezusa Chrystusa wykorzystywanie jakiegokolwiek cudu do WALKI i PRZEŚLADOWANIA mniejszości wyznaniowych. Nie wolno zniekształcać obrazu Pana Boga. Miejscowi kapłani kościoła prawosławnego, wykorzystują tragedie rodzinne, aby zmusić ludzi do powtórnego przyjęcia chrztu, bo według ten katolicki jest nieważny. przychodzą do zrozpaczonej rodziny, która opłakuje śmieć jedynego syna, aby im powiedzieć, że to kara za przynależność do kościoła katolickiego. przykładów dyskryminacji można mnożyć w nieskończoność. Odebrane kościoły, brak pozwolenia ze strony lokalnych biskupów prawosławnych na budowę nowych, wyśmiewanie dzieci w szkole, zastraszanie w pracy.... Zmartwychwstały Chrystus przyniósł na ziemie ogień miłości a nie nienawiści i jakże chce aby już zapłonął w sercach wszystkich chrześcijan. Módlmy się w tej intencji.

P
Pit

Bo to jest świdectwo prawdziwej daty świętowania Paschy. Kościól katolicki celowo milczy na ten temat.

s
sceptyk

Nie słyszałem nigdy relacji z tego wydarzenia od kogos innego wyznania, czy też od ateisty

G
Gość

Świadkami Cudu są wszyscy ludzie zebrani w jerozolimskiej świątyni i obok świątyni . Ogień schodzi tylko przed Paschą wg kalendarza juliańskiego. Jednym z warunków obliczania terminu Paschy wg starego stylu w cerkwi prawosławnej - musi być świętowana po żydowskim święcie Pesach. Jezus przybył do Jerozolimy aby świętować Paschę starotestamentową, został jednak ukrzyżowany. Dalej poczytajcie sobie Nowy Testament.

s
sceptyk

Czy prawdą jest, że świadkami tego cudu są wyłącznie prawosławni?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3