Targ wraca na Rynek Sienny po 40 latach

Joanna Klimowicz [email protected]
Na tym fragmencie Rynku Siennego w przyszłym roku staną kramy, ufundowane przez miasto. Podlaskie wiejskie gminy będą tu promować i sprzedawać regionalne jadło.
Na tym fragmencie Rynku Siennego w przyszłym roku staną kramy, ufundowane przez miasto. Podlaskie wiejskie gminy będą tu promować i sprzedawać regionalne jadło.
Udostępnij:
Białystok Rynek Sienny odżyje jak za dawnych lat. Miasto chce, by wkrótce stanęły tam kramy z regionalnymi produktami. Niedzielny Targ Smaków Podlasia to preludium.

Podlaskie przysmaki królować będą w niedzielę na Rynku Siennym. Przygrywać będą zespoły ludowe, a wieczorem - Skaldowie. Na moment wróci atmosfera czwartkowych przedwojennych jarmarków. Związek Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego organizuje tam pierwszy Targ Smaków. I ma nadzieję, że nie ostatni. Miasto sprzyja. Chce zagospodarować w przyszłości historyczny plac targowy drewnianymi kramami z herbami gmin, spełniającymi wymogi sanepidu. Wczoraj prezydent Tadeusz Truskolaski i Mirosław Lech, szef związku, podpisali w tej sprawie porozumienie.
- Dotyczy ono organizowania takich cyklicznych imprez na Rynku Siennym oraz promocji miasta na targach w kraju i za granicą, w których uczestniczy związek - mówi Urszula Sienkiewicz, rzecznik prezydenta.

Urok wspomnień

We wtorek w okolicy rynku nie można było zaparkować, bo porządkowano zaniedbany plac. Koszono trawę, czyszczono bruk. Niedzielne targowanie odbywać się będzie w prowizorycznych warunkach - na przywiezionych straganach, pod namiotami. Ale miasto nie rezygnuje z idei wskrzeszenia rynku z regionalnym jadłem i ludowym rzemiosłem. Raz już ogłosiło konkurs na projekty wśród studentów wydziału architektury Politechniki Białostockiej, ale termin nie był fortunny - maj, w trakcie sesji - i wpłynęła tylko jedna praca. Magistrat próbę ponowi jesienią. Po rozstrzygnięciu konkursu zostanie ogłoszony przetarg na budowę. Być może już zimą Rynek Sienny zacznie się zmieniać w miejsce idealne do organizowania np. centrum gwiazdkowych zakupów, gdzie będzie można potargować się o choinkę i słomiane cacka do jej ozdobienia.

Jak to z rynkiem było

Rynek Sienny (i Rybny) były targowiskami żydowskich Chanajek. Powstały w połowie XIX wieku, tętniły życiem w czwartki. Zjeżdżali się nań wozami gospodarze, handlowali zbożem, płodami rolnymi, narzędziami, zwierzętami. Utargowaną gotówkę zostawiali w sklepach i knajpeczkach. Białostoczanie kupowali od nich żywność: nowalijki, jaja na pary. Targ przetrwał w PRL-u tylko do 1967 r. Został przeniesiony na ul. Bema, już z zakazem wjazdu wozów. Zaczęto tam urozmaicać asortyment np. odzieżą z paczek. W 1992 r. przeniesiono go na Kawaleryjską, gdzie ostatecznie stracił swój rolniczy charakter.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ciotka pelagia
no nareszcie mila wiadomosc ,ze w tym pier***niku na koncu swiata cos zaczyna sie dziac!!!!to wlasnie jest krok do UE ,tam w kazdym miescie sa targi .miasto ozywa i ludzie sie spotykaja , pogadaja,powspominaja . kupic bedzie mozna tez Nareszcie regionalne wyroby . ciesze sie i mysle ze nie ja tylko ...co ???
j
jurekkiw o2.pl
Jestem za tym aby przywrócić Rynek Sienny z lat 50-60 ,gdzie było gwarnie i wesoło było mnóstwo kramów,kramików zjeżdżali się rolnicy z całego woj. a nawet przyjeżdżał kramarz-cukiernil-papierowym samolotem i dzieci mogli kupić-wygrać w loterii słodycze,gdzie te czasy mego dzieciństwa,na straganach-kramikach na Siennym Rynku można było zjeść na gorąco i zimno,a także kupić czego dusza zapragnęła-było przyjemnie i wesoło.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie