Ten bunkier tu nie pasuje!

Wojtek Mierzwiński
- Okropnie to wygląda, a przecież deptak nad jeziorem ma być magnesem, który przyciągnie tutaj turystów. Wstyd im to pokazywać - mówi Grzegorz Rybicki
- Okropnie to wygląda, a przecież deptak nad jeziorem ma być magnesem, który przyciągnie tutaj turystów. Wstyd im to pokazywać - mówi Grzegorz Rybicki W. Mierzwiński
Udostępnij:
Ełk. Ratusz może jedynie nasyłać straż miejską na właściciela rozpoczętej kilkanaście lat temu budowy, która szpeci promenadę nad Jeziorem Ełckim.

Opinia

Opinia

Kazimierz Bugaj, Powiatowy Inspektor Nadzoru
Budowlanego w Ełku:

- Winne jest miasto. Z moich informacji wynika, że wydział architektury sprzedając tę działkę, nie zawarł w umowie zapisu, że budowa ma zostać zakończona w określonym czasie. Efekt mamy taki, że w otoczeniu ładnych kamienic stoi nieotynkowany straszak, który szpeci całe otoczenie. Wstyd przed turystami i duża strata dla miasta. Dwa lata temu cofnąłem im pozwolenie na budowę.

Promenada to najpiękniejsze miejsce w Ełku, wszędzie strzeliste, okazałe kamienice, ale obok Kuźni Smaków stoi pokraczny, niedokończony budynek. - Trochę przypomina bunkier - ocenia Grzegorz Rybicki, który przyjechał do Ełku z Orzechowa k. Starych Juch. - Dużo przeróżnych śmieci się tu wala, ktoś powinien zrobić tu w końcu porządek.

Zabrakło pieniędzy
- Ten tak zwany bunkier to rozpoczęta kilkanaście lat temu budowa. Ełcza-ninowi, który ją zaczął, najprawdopodobniej zabrakło pieniędzy na jej dokończenie. Niestety, jeśli ziemia jest w rękach prywatnych, nie możemy popędzać właściciela - wyjaśnia Włodzimierz Szelążek, wiceprezydent Ełku. - Jedyne co możemy zrobić, to motywować ełczanina do tego, by dbał o porządek na swojej działce. Dlatego przynajmniej raz na rok wysyłamy tam straż miejską.

Zburzą, gdy zbudują socjalne
Drugie miejsce, którego wstydzą się ełczanie to stara, zdewastowana kamienica przy ulicy Nadjeziornej, obok restauracji Janus.

Jak ustaliliśmy, ratusz już ma plan rozbiórki tego budynku, który jest własnością miasta.

- Tu także mamy problem. Nie ulega wątpliwości, że kamienica jest zdewastowana. Może z zewnątrz tego nie widać, ale wewnątrz jest w fatalnym stanie. Kłopot w tym, że mieszkają tam nadal trzy rodziny, którym musimy znaleźć lokale, a jak wiadomo, miasto ma z tym problem - wyjaśnia Włodzimierz Szelążek
Urzędnicy wyjaśniają, że kamienicę zburzą najszybciej pod koniec przyszłego roku.

- Jeśli do tego czasu oddamy do użytku mieszkania socjalne, gdzie moglibyśmy przekwaterować rodziny z budynku przy ulicy Nadjeziornej. Działkę po zburzeniu starej kamienicy chcemy natomiast sprzedać - zaznacza wiceprezydent Szelążek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

n
nihi
monia a jak wchodzisz do kamienicy na Wojska Polskiego, Mickiewicza, Armii Krajowej, Wawelskiej, Orzeszkowej i wielu wielu innych to nie masz wrażenia że stwarzają zagrożenie? Bo ja mam. A tam ludzie mieszkają i nikt się nie burzy, że tynk na głowę się wali, dachówki z dachu lecą a ściany z grzybami się sypią.

Na to jakoś nikt nie narzeka, nikt nie mówi bo to jest normalne. A przecież to tylko jest spółdzielni. Wiec może zabrać im, zburzyć od razu bo po co ma stać takie obskurne.
G
Gość
Skoro jesteś taki mądry a urzędnicy w Ełku są tacy głupi to proponują abyś ich zastąpił/zastąpiła Prawo owszem i jest ale nie wiesz na jakich warunkach ziemia została nabyta.

Nie zaprzeczam istnienia prawa o którym mówisz, ale nie mówmy o zabraniu czyjejś własności o której powyżej była mowa. Nie przesadzajmy. Nie każdy ma miliony i nie każdego stać na budowę budynku w przeciągu 5 lat (może i niestety bo ja również nie jestem zachwycona budynkiem). A to że koleś jest z Suwałk, Białegostoku czy z końca świata również nie zobowiązuje nikogo do zabrania czegoś za co zapłaciłeś.

Biorąc pod uwagę ewentualność o jakiej mówisz czyli o zapisie w umowie lub aneksie o skończeniu w jakimś terminie danej inwestycji możemy również ten sam przepis podciągnąć pod pozwolenia na budowę prywatnego domu. Więc może uprośćmy przepis i każdemu dowalmy 5 lat na rozpoczęcie i zakończenie budowy, będzie łatwiej. A jak nie to my będziemy spłacać kredyt a miasto będzie miało ziemię Znacznie prościej
i
irx
nihi - jaka zazdrość o czym Ty mówisz?przytaczam wnioski i fakty ktore istnieja i wystepuja w naszym polskim prawie.Wiec zastanów sie co mowisz.A moze jestes włascicielem bunkra ze sie tak oburzasz?Nie wiem czy madry ale Twoja niewiedza przeraża.I tak istnieje w polskim prawie coś takiego jak określony czas na zakończenie budowy.Tym bardziej ze jest to budowa ktora ma wchodzic w zespół innych budynków i ma sie komponowac z innymi budynkami w centrum miasta.Postanowienia takie zamieszcza sie albo w swmej umowie albo w aneksie do umowy.Za przekroczenia terminu płaci sie surowe kary.a JA Potepiłem tylko bezmyślność naszych miejskich urzedników ktorzy udowodnili w tym przypadku ze pojecia tak naprawde nie maja o funkcjonujacych przepisach prawnych a sprawuja takie funkcje w UM gdzie w idiotyczny sposób i bez zadnego zabezpieczenia sprzedaja jak by nie było nieruchomosci w centrum miasta
m
monia
a nie ma czegoś takiego jak nakaz rozbiórki?przecież to już stwarza jakieś zagrożenie??
n
nihi
Mam pytanie do tych wszystkich mądrych... A czy jak kupujesz działkę pod dom to masz określony czas w jakim musisz zacząć i skończyć budować budynek? Czy jak ty nie remontujesz mieszkania a masz je na własność to czy ktoś sobie może przyjść i tak po prostu cię zlicytować. Zastanówcie się co mówicie, bo to bardziej wygląda na zazdrość niż na troskę.

A czy nie brzydkie są kamienice w centrum które walą się od zewnątrz i od wewnątrz? Pewnie nie a to tylko dlatego że to jest większość mieszkań komunalnych i właściwie nie mają właściciela (większość to ADM)

Najlepsze jest to że kole w oczy to co nie jest nasze. A już jak komuś nie wyszło to znaczy że trzeba zabrać i tyle a jeszcze oczywiście dopowiemy "a dobrze mu tak" i z uśmieszkiem odejdziemy.
k
kafka
Drogi irx'e, to UM sprzedawał tą ziemię i UM miał prawo sprzedać ją z konkretnym planem zagospodarowania jak również miał prawo określić termin rozpoczęcia i zakończenia inwestycji. Takich kwiatków w Ełku jest więcej (vide plac przy AK, który straszy już od wielu lat). Niestety jak do tej pory wyobraźnia urzędnika nie sięga poza moment sprzedaży i złapania pieniążków i tak będzie dopóki, dopóty urzędnicy za swą bezmyślność i brak przewidywania nie będą karani finansowo.
i
irx
Drogi adamie a umiecz czytac ze zrozumieniem textu?Stoi na przeszkodzie to ze właściciel ziemi na ktorej stoi ów bunkier posiada prawo użytkowania wieczystego tudzież prawo własności.Wiec urzednicy NIC nie mogą zrobić.A jest to efekt tego ze w naszym magistracie zasiadają nauczyciele i teolodzy co pojecia o prawie nie maja.
a
adam
Dlaczego przy sprzedazy gruntu nie ustala sie konkretnego terminu zakonczenia budowy? Kiedy wlasciciel nie skonczy na czas powinien miec odebrana dzialke i wystawiona na przetarg.Co stoi na przeszkodzie by zastosowac te metode?
i
irx
Z tego co mi wiadomo to jest tam też ziemia należaca do kogos z suwałk (pośrodku miejsca gdzie stoi bunkier i dokończony budynek od ul.Wojska polskiego) i ten ktos procesuje sie w sadach juz od kilku lat w zwiazku wlasnie z ta budowa.A czy nie mozna nałozyc jakis sankcji na tego co ma bunkier?bo jesli to jest ziemia z tytułu uzytkowania wieczystego to miasto poczeka 99 lat i dopiero wtedy bedzie mogło odebrac tą ziemie i sprzedac ponownie.Wiec trzeba czekac.A jesli jest to prawo własnosci to nie ma na co czekac bo miasto nic nie bedzie mogło zrobic.i takich to własnie mamy madrych urzedników w miescie
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie