Prawie 40 procent polskich rolników nic nie zarobiło w minionym roku – wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Martin & Jacob na zlecenie Banku BGŻ BNP Paribas. A aż 1/3 ankietowanych rolników poniosła w minionym roku straty. Niewielu gospodarzy decydowało się w tym trudnym czasie na inwestycje.

Zdaniem blisko połowy polskich rolników, rok 2018 był gorszy od 2017 pod względem warunków produkcji. Rolnicy raportują niższe plony i wysokie koszty prowadzenia działalności. Nastroje pozostają umiarkowane.

Susza to nie jedyny problem

Uprawy w Polsce zniszczyła w 2018 roku susza. Jak wynika z danych GUS, zbiory zbóż były o 16 proc. niższe od ubiegłorocznych. Ucierpiała niemal połowa gospodarstw rolnych. Z przeprowadzonych badań wynika, że aż 49,9 proc. rolników ocenia tegoroczne plony jako niższe od tych z 2017. Lepszy plon zebrało tylko 23,5 proc. rolników.

– 2018 rok to kolejny sezon w rolnictwie o niesprzyjających warunkach rynkowych i pogodowych. Kluczowe problemy to susza w produkcji roślinnej, obniżenie dochodowości w produkcji zwierzęcej oraz problem z ASF w produkcji trzody chlewnej– mówi Maciej Piskorski, dyrektor departamentu Produktów Agro w Banku BGŻ BNP Paribas.

Po relatywnie dobrym okresie w produkcji żywca drobiowego od połowy roku sytuacja stopniowo pogarszała się.

Rosną koszty produkcji

59,4 proc. rolników raportuje wzrost kosztów produkcji w porównaniu do 2017 roku. Paliwo podrożało w tym czasie o kilkadziesiąt groszy na litrze. 80,2 proc. badanych rolników uważa jego cenę za niesprzyjającą produkcji. Ponad połowa badanych za niekorzystne uważa też ceny większości środków produkcji niezbędnych w gospodarstwie, m.in. pasz (57,6 proc. odpowiedzi), części zamiennych (63,1 proc.), nawozów (76,6 proc.). Nie ma żadnej takiej kategorii cen, która byłaby oceniona przez większość rolników jako sprzyjająca produkcji rolnej. Zarówno ceny środków do produkcji rolnej, jak i ceny wytworzonych produktów oceniane są jako niesprzyjające. Na 18 kategorii cen tylko ceny skupu mleka i jaj lokują się bliżej akceptowalnej granicy. Aż 50 proc. rolników uważa, że ceny paliw bardzo niesprzyjały produkcji rolnej, a aż 54 proc. za bardzo niesprzyjające uznało ceny fabryczne nowych maszyn i urządzeń rolniczych. Natomiast jeśli chodzi o ceny produktów rolnych, to aż 45 proc. ankietowanych gospodarzy za bardzo niesprzyjające uznało ceny skupu żywca.

Czytaj też: 90-lecie Mlekovity. Spółdzielnia pokazała swoje najnowsze inwestycje (zdjęcia)

Większość rolników wyszło na zero

Kondycja finansowa gospodarstw rolnych była na koniec 2018 roku zróżnicowana. 39,4 proc. rolników odpowiada, że to co gospodarstwo zarobiło, wydane zostało na produkcję. To największa grupa wśród polskich rolników. Znacznym zyskiem może pochwalić się tylko 7,3 proc. gospodarstw. W ocenie ich właścicieli, stan gospodarstwa pozwolił w tym roku na podjęcie inwestycji. Na plus wyszło także 22,6 proc. rolników mogących w 2018 roku odłożyć drobne nadwyżki. Niemal tyle samo, bo 20,9 proc. badanych zakończyło rok „pod kreską” i musiało dołożyć z oszczędności. Co dziesiąty rolnik (9,8 proc.) był zmuszony zadłużyć gospodarstwo, by pokryć straty.

Skromniejsze inwestycje

Trudna sytuacja gospodarstw rolnych znalazła odzwierciedlenie w zakupach środków trwałych. 33,9 proc. rolników – o 10,2 proc. więcej niż w 2017, nie dokonało w 2018 roku żadnych inwestycji. Pozostali decydowali się najczęściej na remont zabudowań gospodarczych (32,6 proc.), bądź zakup używanych maszyn i urządzeń rolniczych (35,5 proc.). W minionym roku sprzedaż używanych ciągników rolniczych była najwyższa od lat.

"Pośredników jest coraz więcej, a rolnik nic nie zarabia". Rolnicy protestowali w Warszawie przeciw niskim cenom skupu