reklama

To wielka atrakcja turystyczna, ale na siebie nie zarabia

Weronika Kowalewska elk@wspolczesna.pl Zaktualizowano 
W sierpniu odbędą się jeszcze dwa przejazdy zabytkową koleją – 25 i 29, o godz. 10. Bilety w cenie 20 zł ( normalny) i 10 zł (ulgowy) można kupić w kasie EKW przed odjazdem.
W sierpniu odbędą się jeszcze dwa przejazdy zabytkową koleją – 25 i 29, o godz. 10. Bilety w cenie 20 zł ( normalny) i 10 zł (ulgowy) można kupić w kasie EKW przed odjazdem.
Wydłużenie trasy do Prostek, safari w Mrozach i skansen jaćwieski w Sypitkach - to tylko niektóre pomysły na ożywienie ełckiej wąskotorówki.

Ełcka Kolej Wąskotorowa to jedna z największych atrakcji turystycznych nie tylko miasta, ale i całego województwa. Mimo że z roku na rok zabytkowymi wagonikami jeździ coraz więcej turystów, kolejka nie zarabia na siebie.

Wczoraj w Międzyszkolnym Ośrodku Sportu w Ełku radni miejscy, przedstawiciele gmin Kalinowo i Prostki oraz pasjonaci kolei dyskutowali, w jaki sposób rozwinąć potencjał EKW i jak przyciągnąć więcej turystów.

Kolejka jest droga w utrzymaniu

- Kolejka jeździ przez około 3 miesiące w roku. Przez resztę stoi nieużywana. Miasto dopłaca około 350 tys. zł rocznie na jej utrzymanie. Myślę, że nie ma sensu wydłużać trasy jej przejazdu dalej niż do Sypitek - tłumaczą Paweł Głowacki i Ireneusz Dzienisiewicz z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ełku.
Pracownicy MOSiR-u uważają, że może lepszym rozwiązaniem byłoby zaprzestanie przewozów kolejką i stworzenie na stacji muzeum kolejnictwa.

Jeśli jednak zabytkowe parowozy stałyby się eksponatami w muzeum, kolejka nie byłaby już jedną z większych atrakcji w naszym regionie, bo muzeum nie miałoby takiego zainteresowania - uważają miejscy radni i pasjonaci kolei. I chociaż kolejka jest droga w utrzymaniu, miasto powinno w nią inwestować.

Wójt gminy Kalinowo Andrzej Bezdziecki oraz wójt gminy Prostki Bożena Bagan zadeklarowali, że chcą współpracować z miastem i rozwijać turystykę w obrębie przejazdu kolejki. - Turystom bardzo podoba się w Sypitkach. Jestem za tym, żeby rozwijać turystycznie te tereny. Niestety gmina nie ma na to środków - mówił Bezdziecki.

Oprócz przejazdu, spływ i rowery

- Powninniśmy dbać o swoje najcenniejsze zabytki. Trzeba rozwinąć trasę przejazdu i zorganizować turystom atrakcje na cały dzień. Oprócz skansenu w Sypitkach i safari w Mrozach, turyści mogą z Sypitek rowerami dojeżdżać do jeziora Nieciecz. Dalej można zorganizować spływy kajakowe aż do Jeziora Rajgrodzkiego - proponuje Artur Urbański.

- Oprócz atrakcji na trasie muszą się również pojawić tablice informacyjne w trzech językach, polskim, niemieckim oraz angielskim, ponieważ z przejazdów korzystają także obcokrajowcy - mówi radny Idzi Podwojski.

EKW od maja do sierpnia 2011 r. przewiozła ponad 12,5 tys. osób. W tym roku, od maja do 21 sierpnia zabytkowymi wagonami pojechało 13,91 tys. turystów .

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

...
Aby zwiększyć dochody, chodź nie sądze, aby wtedy kolejka zarabiała, ale może mniejsze dokładanie będzie proponuję:
Ceny biletów:
19-normalny, 12- ulgowy, czyli 1 zł więcej do kasy.
Zwiększyć o 50 zł cenę początkową(czyt. 1 wagon) za kursy zamawiane.
Więcej atrakcji w Sypitkach(na kursy za most nie ma co liczyć, bo ponad 40 tys. naprawa mostu).
Np. drezyna ręczna, a to mały koszt, wybijanie monet tak jak kiedyś też chyba mały koszt. Wystawa w wagonie mieszkalnym(coś jak MuzKol w Ełku).
Kajaki, rowery
No i to co mówili- safari, skansen jaćwiński, kontynuacja Dziwy Natury.
Tabor przemalowac na historyczne(i tańsze w odmalowywaniu) barwy,
Kolejarzy ubrać w historyczne mundury, a nie, że kierownik pociągu w czapce dyżrunego ruchu.
i po pierwsze: Prawdziwa kontrola biletów, a dopiero potem każdy dostaje czapkę i kleszcze konduktorskie do zdjęć, ale najpierw sprawdzić bilety, co to jest???? nie ma kontroli biletów. tyo jak mają być zyski, kupią bilety, ale na drugi rok jak pojadą to na pewno nie kupią!!!
ja 3 razy byłem i zawsze kupuje, bo znam ceny eksploatacji.

dodam, 3 razy w roku 2012
...
Jednym z kilku rozwiązań jest instytucja partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Jeżeli znajdzie się inwestor, który będzie miał wizję, to wyprowadzi kolejkę na prostą. Jeżeli nie to niestety ale wg.mnie trzeba będzie pomyśleć o zaprzestaniu działalności. Jeżeli nie ma infrastruktury wokół koleji (torów), atrakcji, które będą przyciągać ludzi to niestety sama podróż do Sypitek czy gdziekolwiek indziej jest bezsprzecznie nudna i nieopłacalna. Gdyby okoliczne samorządy dokładały do utrzymania kolejki, która przejeżdża przez ich tereny (gdzie mogliby oni w jakiś sposób się promować i zarabiać na tym) to jeszcze byłoby ok, ale jezeli nie mają na to pieniędzy to dlaczego My mamy dokładać. Ełk nie jest miastem na tyle bogatym by dopłacać tak do interesu, chyba, że jest on perspektywiczny a ten raczej nie jest.

a czemu wa-wa ma dokładać do zamku? kolejka mniej ważny zabytek?
...
to ja skansen jaćwiński, dobra rzecz, a safari drogie w utrzymaniu.

znowu ja, a po co safarim jak tam jest safari? niech się włodarze przejadą i zobaczą bociany, żurawie, zające i różnorakie zwierzęta, łącznie z krowami.
...
Scenariusz jest zawsze taki sam - najpierw podaje się jakieś aksurdalne sumy, które Miasto musi łożyć na utrzymanie kolejki i przygotowuje się społeczeństwo na likwidację atrakcji. Potem łatwiej jest zniszczyć dorobek kilku pokoleń i po kłopocie !
Tymczasem w niedalekim Płocicznie kolejka wąskotorowa jest w rękach prywatnych i nieźle prosperuje. Jak to jest możliwe ? Ano, warto przyjrzeć się, czy wszyscy zatrudnieni w Ełku kolejarze są niezbędni do pracy i utrzymania kolejki ? Czy wysokich kosztów utrzymania kolejki nie powodują sami pracownicy MOSiR-u, którzy przecież pracują nie tylko dla potrzeb kolejki ? Może warto na sezon letni zatrudnić stażystów, którzy nic nie kosztują i po krótkim przeszkoleniu powierzyć im różnorakie obowiązki - sprzedaż biletów, sprzątanie wagonów itp. Czy nie warto byłoby przedłużyć kursowania ciuchci uruchamiając kursy zimą - coś na kształt kuligów np. na Mikołaja, Sylwestra itp. ?
Z drugiej strony wszyscy liczą straty - a ile rocznie kosztuje miasto Ełk zatrudnienie ludzi do robót interwencyjnych, którzy wykonują tzw. syzyfowe prace takie jak koszenie trawy, sprzątanie itp. ? A ile kosztuje utrzymanie chodników dla pieszych, malowanie krawężników przy jezdniach, pasów na przejściach dla pieszych ? Ale nad tym nikt się nie zastanawia - chodniki i ulice mają być bezpieczne, a w mieście ma być czysto i basta....
W innych krajach Europy takie problemy rozwiązano traktując wąskotorówki na równi z innymi zabytkami. U nas nikt nie pyta ile kosztuje utrzymanie np. Wawelu w Krakowie, bo przecież z bilecików wstepu trudno utrzymać armię ludzi tam pracującą ! Za to do zabytków techniki tak naprawdę nikt nie ma zrozumienia i traktuje się je jak..... budkę z lodami. Jeśli się nie opłaca to trzeba zlikwidować.

To oczywiste, kierownikiem kolejki powinien być dyrektor MOSIR dwóch pracowników, a reszta Kolejarzy to stażyści albo darmowi. W zimę jest śnieg.
Dobre porównanie z Wawelem, też to kosztuje.
A tyle to może kosztuje utrzymanie kolejki(albo i nie), ale mniej się dokłada, bo trochę dadzą bileciki, pamiątki...
K
Kolejarz

Scenariusz jest zawsze taki sam - najpierw podaje się jakieś aksurdalne sumy, które Miasto musi łożyć na utrzymanie kolejki i przygotowuje się społeczeństwo na likwidację atrakcji. Potem łatwiej jest zniszczyć dorobek kilku pokoleń i po kłopocie !
Tymczasem w niedalekim Płocicznie kolejka wąskotorowa jest w rękach prywatnych i nieźle prosperuje. Jak to jest możliwe ? Ano, warto przyjrzeć się, czy wszyscy zatrudnieni w Ełku kolejarze są niezbędni do pracy i utrzymania kolejki ? Czy wysokich kosztów utrzymania kolejki nie powodują sami pracownicy MOSiR-u, którzy przecież pracują nie tylko dla potrzeb kolejki ? Może warto na sezon letni zatrudnić stażystów, którzy nic nie kosztują i po krótkim przeszkoleniu powierzyć im różnorakie obowiązki - sprzedaż biletów, sprzątanie wagonów itp. Czy nie warto byłoby przedłużyć kursowania ciuchci uruchamiając kursy zimą - coś na kształt kuligów np. na Mikołaja, Sylwestra itp. ?
Z drugiej strony wszyscy liczą straty - a ile rocznie kosztuje miasto Ełk zatrudnienie ludzi do robót interwencyjnych, którzy wykonują tzw. syzyfowe prace takie jak koszenie trawy, sprzątanie itp. ? A ile kosztuje utrzymanie chodników dla pieszych, malowanie krawężników przy jezdniach, pasów na przejściach dla pieszych ? Ale nad tym nikt się nie zastanawia - chodniki i ulice mają być bezpieczne, a w mieście ma być czysto i basta....
W innych krajach Europy takie problemy rozwiązano traktując wąskotorówki na równi z innymi zabytkami. U nas nikt nie pyta ile kosztuje utrzymanie np. Wawelu w Krakowie, bo przecież z bilecików wstepu trudno utrzymać armię ludzi tam pracującą ! Za to do zabytków techniki tak naprawdę nikt nie ma zrozumienia i traktuje się je jak..... budkę z lodami. Jeśli się nie opłaca to trzeba zlikwidować.

...
nudno to jest w Sypitkach, powinny być drezyny itd. Podróż do Sypitek najbardziej ciekawi osób, a nie 2,5 godzinny postój na wiosce. Po 1 godz. czasu chcą do pociągu, niektórzy na 1,5 godziny przed odjazdem zajmują miejsca w pociągu.
Za dodatkową opłatą drezyny, aż do Turowa jak to chce. A Kalinowo i gmina Prostki może drezynami się zjechac do Sypitek na czas przyjazdu pociągu. Na pociągi do Turowa na zamówienie nie ma co liczyć, bo most w Sypitkach potrzebuje 40 000 tys. na naprawę.
Ehh, gdyby EKW jeździła po całej trasie, do Sypitek pociągiem, a na reszczie trasy zamawianymi pociągami i drezybnami.

to ja skansen jaćwiński, dobra rzecz, a safari drogie w utrzymaniu.
s
sędki
Jednym z kilku rozwiązań jest instytucja partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Jeżeli znajdzie się inwestor, który będzie miał wizję, to wyprowadzi kolejkę na prostą. Jeżeli nie to niestety ale wg.mnie trzeba będzie pomyśleć o zaprzestaniu działalności. Jeżeli nie ma infrastruktury wokół koleji (torów), atrakcji, które będą przyciągać ludzi to niestety sama podróż do Sypitek czy gdziekolwiek indziej jest bezsprzecznie nudna i nieopłacalna. Gdyby okoliczne samorządy dokładały do utrzymania kolejki, która przejeżdża przez ich tereny (gdzie mogliby oni w jakiś sposób się promować i zarabiać na tym) to jeszcze byłoby ok, ale jezeli nie mają na to pieniędzy to dlaczego My mamy dokładać. Ełk nie jest miastem na tyle bogatym by dopłacać tak do interesu, chyba, że jest on perspektywiczny a ten raczej nie jest.

nudno to jest w Sypitkach, powinny być drezyny itd. Podróż do Sypitek najbardziej ciekawi osób, a nie 2,5 godzinny postój na wiosce. Po 1 godz. czasu chcą do pociągu, niektórzy na 1,5 godziny przed odjazdem zajmują miejsca w pociągu.
Za dodatkową opłatą drezyny, aż do Turowa jak to chce. A Kalinowo i gmina Prostki może drezynami się zjechac do Sypitek na czas przyjazdu pociągu. Na pociągi do Turowa na zamówienie nie ma co liczyć, bo most w Sypitkach potrzebuje 40 000 tys. na naprawę.
Ehh, gdyby EKW jeździła po całej trasie, do Sypitek pociągiem, a na reszczie trasy zamawianymi pociągami i drezybnami.
M
Marecki

Zaorać!

R
Realista

Jednym z kilku rozwiązań jest instytucja partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Jeżeli znajdzie się inwestor, który będzie miał wizję, to wyprowadzi kolejkę na prostą. Jeżeli nie to niestety ale wg.mnie trzeba będzie pomyśleć o zaprzestaniu działalności. Jeżeli nie ma infrastruktury wokół koleji (torów), atrakcji, które będą przyciągać ludzi to niestety sama podróż do Sypitek czy gdziekolwiek indziej jest bezsprzecznie nudna i nieopłacalna. Gdyby okoliczne samorządy dokładały do utrzymania kolejki, która przejeżdża przez ich tereny (gdzie mogliby oni w jakiś sposób się promować i zarabiać na tym) to jeszcze byłoby ok, ale jezeli nie mają na to pieniędzy to dlaczego My mamy dokładać. Ełk nie jest miastem na tyle bogatym by dopłacać tak do interesu, chyba, że jest on perspektywiczny a ten raczej nie jest.

R
Realista

Jednym z kilku rozwiązań jest instytucja partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Jeżeli znajdzie się inwestor, który będzie miał wizję, to wyprowadzi kolejkę na prostą. Jeżeli nie to niestety ale wg.mnie trzeba będzie pomyśleć o zaprzestaniu działalności. Jeżeli nie ma infrastruktury wokół koleji (torów), atrakcji, które będą przyciągać ludzi to niestety sama podróż do Sypitek czy gdziekolwiek indziej jest bezsprzecznie nudna i nieopłacalna. Gdyby okoliczne samorządy dokładały do utrzymania kolejki, która przejeżdża przez ich tereny (gdzie mogliby oni w jakiś sposób się promować i zarabiać na tym) to jeszcze byłoby ok, ale jezeli nie mają na to pieniędzy to dlaczego My mamy dokładać. Ełk nie jest miastem na tyle bogatym by dopłacać tak do interesu, chyba, że jest on perspektywiczny a ten raczej nie jest.

p
pasjonat

przepraszam, że tyle komentarzy, ale czemu nie ma wolontariuszy? MK by się znaleźli i coś opowiedzieli.

p
pasjonat

I jak ma się tam podobać, zwiedzą Dziwy Natury, zjedzą coś, a potem co? Brak atrakcji regionalnych i kolejowych.

p
pasjonat

Aby zwiększyć dochody, chodź nie sądze, aby wtedy kolejka zarabiała, ale może mniejsze dokładanie będzie proponuję:
Ceny biletów:
19-normalny, 12- ulgowy, czyli 1 zł więcej do kasy.
Zwiększyć o 50 zł cenę początkową(czyt. 1 wagon) za kursy zamawiane.
Więcej atrakcji w Sypitkach(na kursy za most nie ma co liczyć, bo ponad 40 tys. naprawa mostu).
Np. drezyna ręczna, a to mały koszt, wybijanie monet tak jak kiedyś też chyba mały koszt. Wystawa w wagonie mieszkalnym(coś jak MuzKol w Ełku).
Kajaki, rowery
No i to co mówili- safari, skansen jaćwiński, kontynuacja Dziwy Natury.
Tabor przemalowac na historyczne(i tańsze w odmalowywaniu) barwy,
Kolejarzy ubrać w historyczne mundury, a nie, że kierownik pociągu w czapce dyżrunego ruchu.
i po pierwsze: Prawdziwa kontrola biletów, a dopiero potem każdy dostaje czapkę i kleszcze konduktorskie do zdjęć, ale najpierw sprawdzić bilety, co to jest???? nie ma kontroli biletów. tyo jak mają być zyski, kupią bilety, ale na drugi rok jak pojadą to na pewno nie kupią!!!
ja 3 razy byłem i zawsze kupuje, bo znam ceny eksploatacji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3