Trudno przejść nowym chodnikiem

Helena Wysocka
Na długości ok. 20 metrów chodnik ma zaledwie pół metra. - Budowa czegoś takiego jest bez sensu - uważają ludzie.
Na długości ok. 20 metrów chodnik ma zaledwie pół metra. - Budowa czegoś takiego jest bez sensu - uważają ludzie. Fot. H. Wysocka
Raczki. To wyrzucanie pieniędzy w błoto - mówią o budowie ulicy Gospodarskiej mieszkańcy Raczek.

Chodzi im przede wszystkim o część chodnika, którego szerokość nie przekracza pół metra. Tyle bowiem miejsca pozostało od jezdni do płotów dwóch posesji.

- Ogrodzenia znajdują się w pasie drogowym - uważa nasza Czytelniczka (nazwisko i imię do wiadomości redakcji). - Gmina nie powinna na to pozwalać.

Tak wąskim chodnikiem trudno jest bowiem przejść np. z wózkiem, czy rowerem. Nie mówiąc już o wózku inwalidzkim. A przy tej ulicy mieszka osoba niepełnosprawna.

- Będzie musiała poruszać się po jezdni, a to może być niebezpieczne - dodają nasi rozmówcy.

Przy Gospodarskiej jest kilkadziesiąt domów. Ogrodzenia posesji znajdują się metr od jezdni. Poza dwoma. W tym przypadku płoty zlokalizowano znacznie bliżej drogi.

- Kiedyś tak się budowało - tłumaczy wójt Roman Fedorowicz. - Ale to nie oznacza, że ktoś zajął pas drogowy. Wszystko jest zgodne z przepisami.

Dlaczego więc pozostali właściciele mają dalej swoje ogrodzenia, tego wójt wytłumaczyć nie potrafi.

Fedorowicz dodaje, że jest możliwość poszerzenia chodnika.

- Właściciele obu posesji skłonni są oddać po 30 cm ziemi - wyjaśnia. - Jednak, na swój koszt, musimy wykonać im nowe ogrodzenie. A to wydatek rzędu 12 tys. zł.
W ocenie wójta, to się nie opłaca. Lepiej będzie ograniczyć prędkość i postawić znak, że po jezdni mogą poruszać się piesi.

- Tylko po co było budować chodnik i wydawać na ten cel kilkadziesiąt tysięcy? - denerwują się ludzie. - Trzeba było zasiać trawę.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lokalny5

Nasz Wójt nazywa się Fiedorowicz nie Fedorowicz !

m
mieszkaniec ulicy
W dniu 18.11.2008 o 16:11, mieszkanka napisał:

Tu chyba nie chodzi ludziom o nawierzchnię... Tylko o to, żeby pieniądze wydane (niemałe) przyczyniły się do poprawy życia mieszkańców. Skoro są obiekcje, tzn., że coś w betonie piszczy. Kto zapłaciłby wykonawcy za knot i bubel budowlany, gdyby to dotyczyło np.naszego domu? Właśnie... nie zamiatajmy pod dywan.. I pozdrawiam.

m
mieszkanka

Tu chyba nie chodzi ludziom o nawierzchnię... Tylko o to, żeby pieniądze wydane (niemałe) przyczyniły się do poprawy życia mieszkańców.
Skoro są obiekcje, tzn., że coś w betonie piszczy. Kto zapłaciłby wykonawcy za knot i bubel budowlany, gdyby to dotyczyło np.naszego domu?
Właśnie... nie zamiatajmy pod dywan..
I pozdrawiam.

R
Rałał

To ma być temat na pierwszą stronę ? 20 metów płotu . Jakaś żenada . Znam wszystkie małe miasteczka Suwalszczyzny . Zaś Raczki robią najsympatyczniejsze wrażenie . Fajny ryneczek , zadbany park , położenie przy Rospudzie , śliczna i okazała szkoła , miłe osiedle domków jednorodzinnych . Wójt i samorządowcy też wyróżniają się na korzyść . Ciekawe inicjatywy np. : Festiwal Kultury Celtyckiej , orkiestra dęta , szereg inicjatyw kulturalnych na miejskiej plaży . Bardzo dobra infrastruktura i co by nie mówić duża otwartość i kompetencje urzędników . To przyzna każdy kto podobne sprawy załatwiał w różnych gminach .Otóż w Raczkach znajdziemy największą otwartość i życzliwość . Oprócz tego widać dobrą atmosferę w Urzędzie , nawet wizualnie .Sporo młodych , kompetentnych , robiących dobre wrażenie młodych urzędników . To napewno jeden z wielu atutów Raczek . Także utrzymanie gminnej sieci drogowej jest na bardzo wysokim poziomie . Pisząc takie artykuły nie bądżcie ślepi . Raczki to miejsce , gdzie idzie rzetelna robota , a nie zadyma jak w jakichś Wiżajnach czy Filipowie .

m
maro-ski

Od dłuższego czasu zauważyłem że w Raczkach panuje filozofia "im gorzej tym lepiej", wszystko co nowe to złe. "Mój dziadek i ojciec chodził po kostki w błocie to i ja chce po takim samym błocie chodzić a nie jakieś betony". Mam wrażenie że tak do wszystkiego podchodzicie? Zgadza się? Doceńcie co macie, bo macie dużo i skończcie już narzekać bo jak widzę w pracy koleżanki z Raczek to wiem jedno. Kiedy zapytam co u nich nowego albo jak się czują -narzekanie
Pozdrowienia

r
razidwa

Tęskni się za błotem, po którym łaziliście tyle lat? Jak teraz zrobili asfalt i chodnik to trzeba narzekać.