Trzeba rozwagi, żeby wypad do lasu nie skończył się tragedią

Piotr Ossowski
Kilka tygodni temu w tym lesie w Kobylinie eksplozja miny z okresu IIwojny światowej zabiła 17-latka i raniła 14-latka
Kilka tygodni temu w tym lesie w Kobylinie eksplozja miny z okresu IIwojny światowej zabiła 17-latka i raniła 14-latka
Udostępnij:
Ostrołęka. Wczoraj mieszkaniec Gierwat w lesie koło Damięt w gminie Goworowo podczas grzybobrania znalazł pięć pocisków moździerzowych. Dzień wcześniej pewien warszawiak, który także wybrał się na grzyby, natknął się w okolicach Dzbądzka (również w gminie Goworowo) na jeden pocisk moździerzowy.

Na szczęście obaj mężczyźni zachowali się tak, jak należy - natychmiast zawiadomili policję, która wezwała saperów. Ci zajęli się niewybuchami.

A o tragedię nietrudno. Wszyscy w Ostrołęce pamiętają doskonale, co wydarzyło się kilka tygodni temu w lesie w Kobylinie (znowu gmina Goworowo!). Dwóch chłopców wykopało tam skrzynkę z dwoma minami, którą wcześniej znaleźli przy pomocy wykrywacza metali. Eksplozja zabiła 17-latka z Wyszkowa. Jego o trzy lata młodszy kolega został bardzo poważnie ranny.

Po tym tragicznym wydarzeniu, ostrołęckie nadleśnictwo zleciło specjalistycznej firmie zbadanie, czy w kompleksie leśnym w Kobylinie znajdują się jeszcze inne niewybuchy z czasów II wojny światowej (przebiegała tędy linia frontu).
Na obszarze niespełna 12 hektarów znaleziono spory arsenał.

- Między innymi pięć min, skrzynkę z amunicją, w której było około czterech tysięcy nabojów i inne pozostałości z okresu wojny - mówi Maria Świętojańska, nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrołęka.

A przecież 12 hektarów to w skali obszarów leśnych w naszym regionie malutki wycinek. Nikt nie wie, ile śmiertelnie niebezpiecznych pamiątek z czasów wojny znajduje się w lasach. Przed tragedią może uchronić nas tylko zdrowy rozsądek.

- Jeśli zauważymy w lesie cokolwiek, co może przypominać elementy uzbrojenia, powinniśmy natychmiast powiadomić policję. Nie wolno pod żadnym pozorem dotykać tego, czy próbować odkopywać - ostrzega Dariusz Wesołowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Niestety, są i tacy, którzy niewybuchów szukają! Coraz większa moda na pamiątki militarne w połączeniu z łatwością kupna wykrywaczy metali powoduje, że w lasach pojawiają się "poszukiwacze" takich rzeczy. I oprócz hełmów, karabinów czy innych elementów uzbrojenia wygrzebują z ziemi także niewybuchy. Poza tym, że takie "hobby" może być śmiertelnie niebezpieczne, o czym przekonuje przykład nastolatków z Kobylina, jest także nielegalne.

- Absolutnie nie można w lesie, bez zezwolenia i zgody czegokolwiek wykopywać czy wygrzebywać z ziemi - przestrzega Maria Świętojańska.

Każdy, kto zostanie przyłapany na takim procederze przez leśników czy policję, musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie