MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tu zostawisz albo weźmiesz kwiat w doniczce. W Ełku działa szafa kwietna

red
W Ełku, w kamienicy pozarządowej, od trzech miesięcy stoi szafa. I nie zobaczymy w niej ubrań tylko... kwiaty doniczkowe. Na dodatek, można je sobie wziąć.

Patrycja Brodowska i Marta Półtoraczyk to inicjatorki szafy kwietnej w Ełku. Stoi ona w kamienicy w centrum miasta, przy ulicy Małeckich 3, na trzecim piętrze. W budynku swoje siedziby mają organizacje pozarządowe. Obok szafy codziennie przechodzi wiele osób, a większość zatrzymuje się przy niej na dłużej.

- W Ełku organizowane były wymiany kwiatów, ale zazwyczaj były to spotkania okazjonalne. Nam zależało na tym, by powstało takie miejsce, gdzie ta inicjatywa mogłaby być stale prowadzona - mówi Patrycja Brodowska. - Naszym zamysłem też było to, że każdy, kto załatwia w mieście swoje sprawy może przy okazji zajść do nas, przynieść roślinkę lub nową zabrać do domu - dodaje Marta Półtoraczyk. 

Obie panie pracują w organizacjach pozarządowych, więc jest im łatwiej sprawować kontrolę nad szafą. Chociaż, jak mówią, jeszcze nie zdarzyło się, by ktoś zostawił po sobie bałagan czy coś zniszczył.

- Mamy możliwość spotykania się z ludźmi przy szafie. Wymieniamy się poradami i informacjami o roślinach. Same kochamy kwiaty, może jeszcze nie jesteśmy specjalistkami, ale swoje domowe kolekcje też poszerzamy - mówią z uśmiechem. Są dni kiedy szafa pęka od nadmiaru rośli. Są też takie, gdy na półkach są na przykład trzy małe roślinki. - Oba widoki bardzo nas cieszą. To wielka radość kiedy mamy dużo kwiatów, bo wtedy wiemy, że szafa spełnia swoje zadanie, że ludzie o niej wiedzą i przynoszą do niej swoje nadwyżki albo kwiaty, których z różnych względów chcą się po prostu pozbyć - wyjaśnia Patrycja. - Jednak bardziej nas raduje widok pustej szafy,  bo to oznacza, że mieszkańcy Ełku bardzo chętnie rośliny przygarniają - dodaje. 

Do kamienicy przynoszone są różne okazy. Są to głównie dorosłe, dojrzałe kwiaty. Dużo jest także odnóżek, co pokazuje, że ludzie chcą dzielić się swoimi okazami.

- Szafa powstała, żeby propagować ideę wymieniania się. Jeżeli mamy coś w domu, co może przydać się komuś innemu, sprawić radość to dlaczego mamy tym się nie podzielić - podkreśla Marta.

Panie prowadzą punkt wymiany roślin od sierpnia. Przez ten czas na półkach przewinęło się około stu zielonych okazów. Były też takie rośliny, których pomysłodawczynie nie znały.

- Przykładem może być pokrzywa brazylijska, tak ją potocznie określa się. Ale też zdziwiłyśmy się, kiedy w poniedziałkowy ranek zobaczyłyśmy dziewięć stojących przy szafie nowych, pięknych storczyków. Widać, że to jakiś market lub kwiaciarnia, bo na pewno nie osoba prywatna dostarczyła nam te kwiaty. To dla nas ogromny sukces, że firmy, przedsiębiorstwa o nas wiedzą i chcą wspólnie propagować ideę niewyrzucania - cieszą się dziewczyny.

 Do kwietnej szafy można przynieść rośliny w każdym stanie.

- Jeżeli mamy w domu kwiat, który nam już trochę przygasł, a jednak nie chcemy go wyrzucać, to zachęcamy, żeby przynieść go do szafy. Może znajdzie się osoba, która lepiej się nim zajmie  i po prostu go uratuje - podkreślają. 

Patrycja i Marta wiosną planują organizować wymiany kwietne w plenerze. 

od 7 lat
Wideo

Kim jest Michelle Obama?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna