Tunezyjczyk, który przed kebabem w Ełku zabił mężczyznę pozostanie w więzieniu 12 lat. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o kasację wyroku

Helena Wysocka
Helena Wysocka
Udostępnij:
Wczoraj (3.12) Sąd Najwyższy oddalił kasację od wyroku wobec Tunezyjczyka, który został skazany za zabójstwo 21-latka przed barem z kebabem w Ełku. A to oznacza, że obcokrajowiec spędzi w więzieniu 12 lat

Do tragedii doszło w sylwestrową noc, niemal cztery lata temu. Lassad A. pracował wówczas w barze z kebabem, w centrum Ełku. Tuż przed północą do lokalu weszli goście - 21-letni Daniel z kolegami. Zamówili jedzenie za które Daniel zapłacił podartym banknotem, a następnie zabrał dwie puszki coca-coli i wyszedł na ulicę. Właściciel lokalu i Lassad A. rzucili się za nim. Ten ostatni miał w rękach kuchenny nóż. Kilkadziesiąt metrów za barem cudzoziemcy dopadli Daniela, doszło do szamotaniny podczas której Lassad A. zadał 21-latkowi kilka ciosów nożem w tym śmiertelny, w okolice serca. Dźgnął co najmniej trzykrotnie.

Cudzoziemcy porzucili rannego i wrócili do baru, gdzie się zabarykadowali. Gdy przyszła po nich policja, udawali, że nie wiedzą o co chodzi. Właściciel lokalu został oskarżony o udział w bójce, a Lassad A. - zabójstwo. Tunezyjczyk nie przyznawał się do winy. Utrzymywał, że został sprowokowany, że nikogo nie chciał zabić.

Sąd Okręgowy w Suwałkach, który rozpatrywał sprawę nie miał wątpliwości, że zachowanie pokrzywdzonego nie było właściwe.

- Pogardliwie zachowywał się w barze, a później w sposób bezczelny ukradł napój – mówił przewodniczący składu orzekającego Maciej Romotowski z Sądu Okręgowego w Suwałkach. – To mogło wzbudzić złość u oskarżonego, ale nie usprawiedliwia ataku. W naszym kraju nie ma miejsca na samosądy. Trzeba było zawiadomić organy ścigania.

Prokuratura domagała się dla kelnera 12 lat więzienia, natomiast adwokat rodziny zabitego – 25 lat pozbawienia wolności. On sam wnosił o uniewinnienie argumentując, że nie chciał nikogo zabić. Sąd przychylił się do pierwszego wniosku. Uznał, że konflikt osób z półświatka z reprezentantem innej kultury jest w pewnym sensie okolicznością łagodzącą.

– Z drugiej strony, zabił za butelkę napoju – dodał sędzia Romotowski.

I wyraził nadzieję, że przez kilkanaście spędzonych w areszcie lat cudzoziemiec zrozumie swój błąd oraz spokornieje. Ale tej rady Lassad A. już nie słyszał. Zdenerwował się w trakcie ogłaszania wyroku, krzyczał, że został wrobiony, bo jest cudzoziemcem. Na wniosek przewodniczącego składu orzekającego został wyprowadzony z sali.

Apelację od wyroku złożyli zarówno pełnomocnik pokrzywdzonych - matki i siostry jak też obrońca Tunezyjczyk.

– Sąd wybiórczo potraktował wyjaśnienia mojego klienta – dodaje mecenas Miłosz Sadowski. – Nie wziął pod uwagę, że oskarżony nie planował swojego zachowania. Przyjechał do Polski z zamiarem osiedlenia się, zatrudnienia i spokojnego życia. To wszystko zostało zniweczone wskutek zachowania pokrzywdzonego.

Jednak Sąd Apelacyjny w Białystoku nie podzielił tej opinii i utrzymał wyrok w mocy. Także Sąd Najwyższy nie znalazł wczoraj powodu aby uchylić orzeczenie. Jest więc ono prawomocne. Poza więzieniem Lassad A. musi zapłacić jeszcze 70 tysięcy zadośćuczynienia matce i siostrze.

Dodajmy, że tuż po zabójstwie przed kebabem w Ełku doszło do ulicznych zamieszek. Policja zatrzymała wówczas kilkadziesiąt osób,, które odpowiadały za zakłócenie spokoju. Wśród oskarżonych był m.in. radny powiatu ełckiego i urzędnik tamtejszej gminy. Sąd uznał, że on również brał udział w zamieszkach, a na widok policjantów szczekał.

Tajemniczy klient ze skarbówki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie